Fandom

Fanowska my little pony Wiki

Blue Truth

605stron na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Komentarze131 Udostępnij

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Proszę, by nikt poza administracją i autorką nie edytował tego artykułu, gdyż wprowadza to w nim zamęt. To nasz najdłuższy artykuł i jest dla nas ogromnie ważny ! AgnessAngel 13:52, maj 3, 2015 (UTC)

100px-Twilight_is_best_pony_by_ikillyou121-d4cdvbk.png Ten kucyk był kucykiem miesiąca, więc wiedz, że artykuł o nim jest warty przeczytania.

KUCYK KWIETNIA 2014

Czasami patrzę w lustro i nie wiem kim jest osoba po drugiej stronie.
Blue Truth

Mistrzyni w dziedzinie animagii.

Galeria postaci
Zajęcia Praktykowanie animagii, wywoływanie przedmiotów.
Głos
Rodzina
Małżonek Nellie
Dzieci Brak
Rodzice Beatrice Golden Ring Bubble (mama)

Derek Gray Funny Wing Bubble (tata)

Znaczek
Blue Truth CM by AgnessAngel.png
Szybkens blue.png


Blue Truth (j.ang Błękitna Prawda. Tak na prawdę nazywa się Blue Truth Julia Lennon Mercury [1]Bubble) - klacz, jednorożec, zwany też Julią, Błękitką, Bańką (Bubble), Aniołem, Angel, Jackie, Truthie, Błękitnym Demonem oraz Kuramą. Mistrzyni w dziedzinie animagii (co również jest jej talentem). Ponysona (ponyfikacja) Żyrandola Sprawiedliwości. Mimo, iż jest jednorożcem, ciągle zamienia się w pegaza. To też jeden ze 100 najzdolniejszych jednorożców w całej Equestrii.[2] Występuje w Magicznej Trójce razem z Nelą i Magdolną

Miejsce na Najdłuższych Stronach

Aktualnie to 1 miejsce. 

Powstanie

Blue Truth powstała jeszcze przed My Little Pony: Friendship is Magic. Była inspirowana kucykami z generacji trzeciej, które autorka namiętnie zbierała. Po obejrzeniu przez autorkę kilku filmów z kucykami w rolach głównych, powstała Mary-Sue alicorn Blue, wtedy jeszcze pod nazwą Gwiazda Północy. Z teraźniejszą wersją łączył ją biały kolor sierści i cyjanowe oczy, Gwiazda północy miała jednak błękitną grzywę i ogon. Na szczęście rysunek zaginął, a autorka wyjechała. Działo się to bowiem w czerwcu roku 2010, w Madrycie, w Hiszpanii.

NaliaAWcześniejKalina.png

Nalia. Teraz jest to już Kalina


Zaraz po obejrzeniu pierwszego sezonu, rok później, autorka zapragnęła stworzyć swoją ponyfikację od nowa, ponieważ nabrała obrzydzenia do alicornów. Wtedy powstała Nalia, dziwny kucyk wzorowany na wilku, z którym Chandelier się utożsamiała. Ale pomysł znowu zagubił się w mroku dziejów, a teraz Nalia funkcjonuje w kucykowym świecie jako Kalina.

Powrót nastąpił w czerwcu roku 2013. Wtedy Chandelier uległa namowie niektórych koleżanek i zrobiła swoją ponyfikację. Na początku był to dosyć brzydki i wysoki kuc ziemski, z krótką, kasztanową grzywą. Z obecnych dodatków posiadał słuchawki i trampki, jeszcze bez skarpetek i naszyjnika.

Potem autorka pracowała nad rysunkiem DWA MIESIĄCE [3]. Dodała swojej ponysonie róg i skarpetki.

Na pomysł z animagią wpadła podczas czytania książki Harry Potter i Komnata Tajemnic. Bardzo spodobała jej się zmiennokształtność, a ponieważ ona sama nieźle zmienia głosy i dość dobrze idzie jej wcielanie się w role różnych postaci, to postanowiła dać swej ponysonie taki talent. Poza tym NIGDZIE nie widziała kucyka z takową umiejętnością[4]. Kolejnym powodem było to, że nie mogła się zdecydować, czy Blue miała zostać jednorożcem, czy też pegazem.

Chciała też oryginalny wygląd dla swej ponyfikacji. Ale niestety paleta biała sierść + błękitne oczy + brązowa grzywa jest często spotykaną paletą kolorów. A Angel nie chciała ubarwionej ponyfikacji. Tak więc postanowiła nafaszerować ją dodatkami. Blue nosi od tamtego czasu słuchawki, naszyjnik, trampki i skarpetki.

Artykuł zaczął być pisany pod koniec sierpnia, roku 2013.

Po jakimś czasie autorka, zahartowana nowymi doświadczeniami, postanowiła nieco zmienić wygląd i charakter Blue, tak by jeszcze bardziej przypominała nią samą.

Przezwiska

Jak każdy kucyk, Blue ma swoje przezwiska. Niektóre lubi bardziej, inne trochę mniej. Zazwyczaj każdy zwraca się do niej Blue albo Truth, zdrobniale Truthie, jednak pozwala na to nielicznym osobom. Czasami też, jako żart, zapisuje swoje imię fonetycznie - Bló Tróf. W internecie najczęściej nazywana jest Angel, Aniołem, Aniołkiem lub Angeliną. Ostatniego z nich wyjątkowo nie lubi, właściwie to nawet ona nie wie dlaczego. Dźwięk tego przezwiska potrafi ją nieźle zezłościć, więc lepiej się tak do niej nie zwracać. Niektórzy mówią też do niej Jackie, od bohatera jednej z jej ulubionych gier. W dzieciństwie nazywano ją Kyuubi lub Kuramą.

Czasami bywa, iż ktoś zwróci się do niej wyjątkowo oficjalnie. Wynika to z tego, że Blue jest Mistrzynią Animagii i jest osobą dosyć rozpoznawalną w różnych kręgach. Często zostaje z szacunku nazywana Blękitną Prawdą lub Błękitnym Lisem. Ten drugi przydomek został jej nadany przez starzyznę Canterlotu, którzy, widząc jej niezwykłe umiejętności w zmianie kształtu, ochrzcili ją takim imieniem [5]. Klacz niezbyt lubi, kiedy ktoś się do niej tak zwraca, czuje się wtedy niezręcznie. Jednakże nie gardzi ona pochwałami i stara się je przyjmować z godnością.

Truth ma również przezwiska, do których nie pała zbytnią sympatią. Niektórzy nazywali ją Beczką lub Krową, ze względu na jej wcześniejszą nadwagę. Nie cierpi ona też, gdy nazywa się ją Lesbą. Potrafi się wtedy naprawdę mocno odgryźć. Jednakże w dzieciństwie była przezywana dużo bardziej i wulgarniej.

Wygląd

BlueTruthieAWHSBezTła.png
[6]

Ogólnie Blue nie jest zbyt ładną klaczą. Ma też na sobie dużo dodatków i nie posiada zbyt oryginalnej palety kolorów. Jej grzywa jest brązowa, oczy niebieskie, a sierść biała. Można odnieść wrażenie, że jest nieco większa od innych kuców. Nie jest ani chuda, ani otyła.

Grzywa

Grzywa Truthie jest średniej długości, bardzo gęsta i poczochrana. Jej kolor nie został do końca ustalony, sama posiadaczka twierdzi, że jest brązowa, lub jeśli ma to nazwać fachowo - kasztanowa. Większość kuców z jej otoczenia uważa ją za ciemną blondynkę, a niektórzy za brunetkę o blond pasemkach, które powstały od częstego przebywania na dworze. Blue myje grzywę bardzo często, dzięki czemu jest puszysta. Kiedy jej włosy staną się przetłuszczone, wyglądają okropnie, bo są ulizane, świecące i ciężkie.

Czasem upina swoją grzywę w kitkę, ale rzadko.

Oczy

Ma duże, niebieskie oczy o czarnych, długich i gęstych rzęsach. Właściwie kolor niebieski nie jest najlepszym określeniem. Tak samo, jak w przypadku grzywy, różnie na nie mówią. Jedni, że są cyjanowe, drudzy, że mają piękny odcień błękitu, inni widzą tam rozchmurzone niebo. A Blue? Uważa że są szare. Zwyczajne.

Są one bardzo podkrążone i wyglądają czasami jak podbite. Przez worki pod oczami można odnieść wrażenie, że klacz jest cały czas smutna i niewyspana.

Pyszczek

Jej pyszczek jest dosyć dziwny... jakby za wielki i napuchnięty. Nie jest zgrabny, jak u każdej klaczy. Kiedy była mała, wszyscy się z niej śmiali, bo miała taki, a nie inny nosek.

Nad jej nosem jest dosyć duża blizna, którą trochę zakrywa grzywka. Powstała ona, gdy podczas opieki nad kuzynkiem, Truthie zasnęła, a kuzynek zaczął bawić się nożyczkami i porysował śpiącej klaczce jej czoło.[7]Ma tą bliznę od dziecka.

Kiedy się szeroko uśmiecha, można zobaczyć, że jej zęby wystają, mimo że są proste. Ma ona podobny uśmiech do Freddie'go Mercury'ego, ale nie ma tak bardzo odstających zębów.

Ogon

Podobnie jak grzywa, jest rozczochrany, ale gęsty. Jednak ogon Truth prezentuje się bardziej niechlujnie niż grzywa. Stylem przypomina ogon Rainbow Dash. Blue kocha swój ogon, lubi nim dotykać innych po nosie i otulać się nim w zimę, ze względu na jego długość i puszystość.

Sierść

Jest biała, jednak często wydaje się być szara, od brudu. Czasami prześwitują przez nią siniaki i zadrapania. Jest przecięta w wielu miejscach bliznami. Niektóre są bardziej, inne mniej widoczne. To bardzo krótka sierść, dlatego klacz prawie zawsze czuje zimno, ale się do tego nie przyznaje. W dotyku szorstka, ale nie do przesady.

Skrzydła

Są większe i twardsze od skrzydeł innych kucyków. Kiedy zamienia się w pegaza, to właśnie z tych skrzydeł jest taka dumna. W niektórych miejscach ma wyszarpane pióra.

Róg

Róg Blue jest średniej długości, o wyjątkowo ostrym czubku. Czasami potrafi ona przez przypadkiem nim kogoś boleśne pokłuć. 

Sylwetka

Jest dość wysoka, ale ma pełne kształty, więc można nazwać ją pulchną. Jest szczupła i mimo że nie ma nadwagi, można czasem odnieść takie wrażenie.

Akcesoria

Blue nosi dużo akcesoriów, jak na kucyka. Chce tym samym sprawić, by odróżniano ją od innych kucyków, a niektórymi dodatkami stara się podkreślić swoją niezależność i indywidualność. Na pierwszy rzut oka rzuca się mała obroża z jednym rządkiem kolców, ciasno zapięta na szyi kucyka. Z tego powodu niektóre kucyki wołają na nią "Burek". Na przednich kopytach klacz nosi dwie pieszczochy - jedna z nich nie ma kolców i widnieje na niej logo Queen. Blue ubrana jest w czarny, luźny T-shirt z logiem Beatlesów, co znacznie ją wyróżnia. Na tylnych kopytach nosi trampki z wizerunkiem Beatlesów z filmu Żółta Łódź Podwodna. Są one kolorowe, ale dopełniają całości. Oprócz tego, klacz nosi okulary w czarnych, grubych oprawkach i często zakłada kolczyki.

Chód

Truthie chodzi nieco niezgrabnie, wręcz niechlujnie i często na kogoś wpada. Podnosi kopyta dość wysoko i nierzadko plączą jej się nogi. Gdy jednak stara się zrobić na kimś dobre wrażenie bardzo uważa na swoje kroki i ostrożnie stawia kopyta. Często chodzi przygarbiona lub ze zwieszoną głową.

Za czasów dzieciństwa

Kiedy była mała, była bardzo pulchna. Jej grzywa, najczęściej ułożona w warkoczyk lub loki podobne do włosów Rarity, stały się obiektem zazdrości klaczek w jej klasie. Oczy pozostały takie same, jednak były wiecznie czerwone od płaczu. Ogon upinała modnie. Nie nosiła wtedy żadnych akcesoriów, tylko czasami jakąś słodziutką, różową gumkę do włosów. Miała też diastemę.

Kryształowa

Kryształowa Blue Truth by AWHS.png
Kryształowa Truthie wygląda niemal identycznie, jak za swojego wczesnego dzieciństwa. Jej grzywa jest związana w dwa, krótkie, ale za to puszyste kucyki [8]. Włosy podtrzymują dwie niebieskie spinki. Co dziwne - nos zmienia nieco swój kształt. Znikają słuchawki, skarpetki i trampki. Zostaje tylko naszyjnik z błękitnym kryształem. Ogon jest spięty fioletową gumką i prawie się nie kołtuni.

Equestria Girl's

Ogólnie

Ogólnie Truth jest średniego wzrostu (165 cm) dziewczyną, o średniej długości, kasztanowych włosach. Najczęściej są one poczochrane, o ładnym połysku. Ma duże, błękitne oczy, otoczone licznymi rzęsami, ciut zbyt wielki nos i małe usta w malinowym kolorze. Nie jest ani gruba, ani okropnie szczupła.

Pierwsza wersja

Ten zestaw ubrań składa się z czarnej koszulki z nadrukiem przedstawiającym Beatlesów, wytartych dżinsów i wielobrawnych vansów z wizerunkiem Beatlesów z filmu Żółta Łódź Podwodna. Nosi też okulary w czarnych, grubych oprawkach, srebrne kolczyki, na szyi obrożę z kolcami a na nadgarstkach dwie pieszczochy. Czasami tylko zamiast czarnej koszulki zakłada białą, z wizerunkiem drugiego ulubionego zespołu - Queen. 

W tym zestawie ubrań pojawia się najczęściej. Jest on nieco nijaki, ponieważ nawiązuje do pospolitych kolorów, jakie wybrała autorka dla swojego kucyka.[9]

Druga wersja

W drugiej wersji pojawia się rzadziej.
BlueTruthByMuffiEQ22.jpg

Jej ubranie składa się z za wielkiej, czarnej, miśkowatej bluzy, dżinsów, tęczowych zakolanówek i glanów. Najczęściej nakłada na głowę kaptur, przez co wygląda na doroślejszą. Jej ręce toną w dużych rękawach, przez co jest jednak podobna do dziecka.

Tą wersję narysowała Muffi, a opisała ją Szandelier.

Głos

Głos Blue jest w kwestii wysokości średni. Nie jest bardzo wysoki, ani też zbyt niski. Choć dla zabawy często mówi wysokim głosikiem, który denerwuje ludzi kuce naokoło. Mówi też głośno, inne kuce ciągle upominają ją, żeby nie krzyczała. Ale to przyzwyczajenie, bo w szkole musi się "wydzierać". Niektóre kucyki prawie ogłuchły od jej głosu.

Nie śpiewa zawsze tak samo. Wysokość głosu dopasowuje do każdej piosenki.

Charakter

Bardzo zmienny, pełno wad, mało zalet.

Jako żrebak

Blue w wieku żrebięcym była miłym, uprzejmym, wygadanym i zawsze grzecznym kucykiem. No a przynajmniej w stosunku do dorosłych. Koleżanki i koledzy widzieli w niej uosobienie szatana ze słodziaśnymi warkoczykami i dokuczali jej jak tylko mogli. Truthie często skarżyła na innych do nauczycieli, czuła się ważniejsza od innych kucyków, nienawidziła, gdy ktoś ją dotykał, bardzo często płakała o błahe sprawy i zachowywała się wyjątkowo drażliwie. Do tego uczyła się pilnie i miała najlepsze oceny w klasie, czym zaskarbiła sobie niecheć rówieśników. Blue lubiła się też rządzić i w zabawach to zawsze ona musiała wieść prym. W sumie i tak zawsze kończyło się jej płaczem, ponieważ albo nie dostała tego, czego chciała, albo przegrała w zabawie. Jednakże Blue upiera się, że wszystkie te jej negatywne cechy, nie były powodem do bicia i wyszydzania jej, do jakiego posunęli się jej szkolni koledzy i koleżanki. Truth nie cierpi, gdy ktoś wypomina jej dawne czasy, albo zaczyna o tym rozmawiać. Strasznie się tego wstydzi i nie lubi sobie przypominać czasów, gdy była klasowym kozłem ofarianym

Zalety

Haha, ja nie mam zalet ;-;

Wewnętrzna wrażliwość

Blue zazwyczaj nie okazuje kucom dookoła, że jest wrażliwa. Stara się zachowywać kamienną twarz i neutralne podejście do większości spraw. Nigdy nie płacze przy innych i nie mówi głośno o swoich uczuciach, w obawie przed zranieniem. Dlatego dla większości może wydawać się być nieco nieczułą i poważną. Tak naprawdę jednak klacz jest jednak bardzo uczuciowa i współczująca. Wyjątkowo łatwo ją zranić i sprawić, by poczuła się zaatakowana bądź osaczona. W domu często płacze z bezsilności, jest to jej sposób na odreagowanie przykrych dla niej wydarzeń, przy których zachowuje maskę obojętności i ironicznego humoru.

Jest bardzo wrażliwa, jeżeli chodzi o ocenę niej samej. Mimo że wszystkim dookoła powtarza, iż nie zależy jej na ocenie innych, gdy ktoś ją obrazi lub wyrządzi przykrość, długo potem myśli nad tym, co zrobiła źle i czy naprawdę ten ktoś miał rację.

Wrażliwość jest w tym wypadku zaletą dlatego, iż jest dowodem na uczuciowość Blue i to, że obchodzą ją inni.

Odwaga 

Blue nie boi się wyrażać swojej opinii głośno i zupełnie nie obchodzą ją konsekwencję z tym związane. Nie odczuwa strachu, gdy mówi komuś wyraźne, że coś jej się nie podoba, podczas gdy inni boją się odezwać. Przez niektórych uważana jest za zuchwałą i bezczelną, ona jednak twierdzi, że taka odwaga jest najlepszą ze wszystkich i wyrażanie swojego zdania jest lepsze, niż kamienna twarz przy oglądaniu horrorów.

Lojalność

Klacz jest oddana swoim nielicznym przyjaciołom i jeżeli ktoś jej nie skrzywdzi, ona zostanie przy nim do końca. Dla niej każdy lojalny przyjaciel, jest jak skarb i stara się każdemu udowadniać, że ona takim jest. Blue niestety często myliła się, szukając dla siebie bratniej duszy i przez to jeszcze bardziej utwierdziła się w tym, że na świecie nie ma już zbyt wielu kucyków, którzy mogą być wierni tym, których kochają. Czasami ktoś zarzuca jej brak oddania, gdy kogoś opuszcza lub go krytykuje, ale Blue nie powie na drugiego kucyka czegoś złego, dopóki on nie zalezie jej za skórę. Dlatego też jest bardzo ostrożna, jeżeli chodzi o nowe przyjaźnie.

Troskliwość

Blue jest bardzo troskliwa, jeżeli chodzi o jej bliskich. Jeżeli ważnej dla niej osobie stanie się krzywda, bardzo to przeżywa. Lubi wyrażać swoje uczucia wobec innych i tego samego zazwyczaj oczekuje od innych. Na każdym kroku udowadnia komuś, że go kocha i jest dla niej ważny, nawet w najmniejszy, subtelny sposób. Pomaganie innym i opiekowanie się nimi sprawia Blue przyjemność i dodaje poczucia własnej wartości.

Tolerancyjność

Klacz ta jest bardzo tolerancyjna i nie obraża nikogo, dopóki nie ma on skrajnie złych poglądów, lub jej nie atakuje. Dla niej nie ma znaczenia, jakiej kto jest rasy, w co wierzy, kogo kocha i co lubi. Według Blue liczy się wnętrze i to, jaki ktoś ma charakter. Zawsze wspiera osoby wyszydzane przez innych, jako iż dobrze zna to uczucie.

Szczerość

Blue nie lubi okłamywać innych i dawać im przekonanie, że robią coś dobrze, jeśli w rzeczywistości robią to źle. Woli najgorszą prawdę od najlepszego kłamstwa i oczekuje od innych, że w miarę konstruktywny sposób również będą ją tak oceniać. Klacz jest szczera wobec każdego. Jeżeli ktoś wytyka jej błędy w wyjątkowo przykry sposób, ona odpłaci się tym samym i nie będzie żałować. Przyjaciołom, rodzinie i osobom, które lubi powie to w sposób, który nikogo nie obraża. Zazwyczaj będąc szczerą, ma na celu pomoc drugiemu, rzadziej zaś jest to forma samoobrony przed atakami innych.

Inteligencja

wow, ale jestem skromna

Klacz jest bardzo inteligentna i zazwyczaj szybko chłonie wiedzę. Jednak nie tylko dobrze się uczy i ma duży zasób informacji, ale także jest bogata w doświadczenia z życia i mądrość życiową. Ma naturę analityka, dzięki której potrafi przeanalizować zachowania innych kucy i często już po pierwszym spotkaniu wie, jaki dany kuc ma charakter. W przyszłości chce zostać psychologiem, dlatego wiele się o tym uczy i sprawia jej to przyjemność[10]. Doskonale radzi sobie z odczytywaniem emocji innych i przewidywaniem ich zamiarów.

Spostrzegawczość

Blue często widzi więcej niż inni. Za pomocą obserwacji potrafi wyczytać z oczu, ruchów, gestów i mimiki innego kuca, jaki jest i co się kryje w jego środku. Stara się jednak nie polegać jedynie na oczach i nigdy nie wydaje ostatecznej oceny, dopóki nie pozna na kogoś na tyle długo, by ocenić go sercem. Umie też z łatwością przewidzieć zachowania i pragnienia innych kucyków. Zauważa, kiedy ktoś jest zdenerwowany, zły, zawiedziony lub zrozpaczony, podczas gdy inni tego nie widzą.

Poczucie humoru

Blue, mimo ponurej aury, jaką potrafi wokół siebie roztoczyć, przy niektórych kucykach jest zdolna do śmiechu. Najczęściej rozwesela się, gdy jest przy swojej rodzinie lub w gronie bliskich znajomych ze szkoły. Często pociesza inne kucyki, nawet jeśli wcześniej zachowywała się wobec nich oschle lub chamsko. Nie lubi ona, kiedy ktoś inny się smuci, ponieważ przypomina jej to czasy, gdy sama była popychadłem i klasową ofiarą. Jest jedynie podła wobec tych, którzy kiedyś zaleźli jej za skórę, no chyba, że w ich życiu wydarzyła się naprawdę wielka tragedia.

Wady

Chamstwo

Wielu zarzuca chamstwo Truth. A ona nawet nie stara się zaprzeczać. Często mówi innym prawdę prosto w oczy, ale czasami ją ponosi i potrafi komuś wytknąć wady w wyjątkowo niekulturalny sposób. Gdy coś jej się nie podoba, nie boi się używać przekleństw. Często jednak, gdy poniosą ją emocje, zachowuje się nie fair wobec innych i w napadzie szału nie obchodzi ją, jak mocno mogą zaboleć kogoś jej słowa. Po pewnym czasie tego żałuje, ale wtedy jest już za późno.

Chamsko zachowuje się do tych osób, które kiedyś ją zraniły i nawet, jeśli teraz już chcą się pogodzić z Błękitną, ona będzie cały czas delikatnie wytykać błędy i śmiać się z nich, mszcząc się za dawne krzywdy.

Mściwość 

Blue ma wyjątkowo mściwy charakter i nie umie nadstawić drugiego policzka. Z powodu swojego niewyparzonego języka i wredoty, zawsze musi się komuś odszczeknąć lub też zrobić mu na złość, jeżeli ktoś naprawdę ją zdenerwował. Sprawia jej to wiele problemów, bo dla niej nie ma ograniczeń, jeżeli chodzi o szacunek. Za niesprawiedliwość potrafi się zemścić i na koledze, i na nauczycielu. Jej metody są wyjątkowo wyrafinowane, a klacz inteligentnie wszystko rozgrywa. Czasami jednak Truth kieruje się subiektywnymi odczuciami, wskutek czego niektórzy trafiają na jej czarną listę zupełnie z przypadku.

Nerwowość

Truthie należy do kucyków, które łatwo doprowadzić do szału byle błahostką. Nerwowość klaczy doprowadza ją do życia w stresie i spięciu. Klacz ma bardzo słabe nerwy i nie stara się nawet tego ukrywać. Gdy jest już pod wpływem emocji nie myśli nad słowami, a mówi to, co myśli. Czasami może to doprowadzić do nieporozumień. Blue reaguje złością nawet na coś, co nie miało być obelgą lub też obrazą. Z tego powodu wstyd jej, gdy niepotrzebnie się na kimś wyżyje,

Złośliwość i wredota

Blue należy do kucyków, które nie pozwalają się poniżać i buntują się, gdy czują, że ktoś stara się nad nimi przejąć kontrolę. Gdy ktoś obrazi Truth, wyśmieje ją, będzie próbował nią kontrolować, lub zacznie jej dokuczać, dopiero wtedy ujawni ona złośliwą stronę swojego charakteru. Klacz potrafi być nieobliczalna w swojej wredocie, a każde jej słowo naprawdę mocno rani. Jest wykwintna w swoich działaniach i nie musi długo myśleć, by opracować sobie taktykę na tyle dobrą, by spektakularnie kogoś zripostować. Blue jest inteligentna na tyle, że zawsze wygrywa walkę na słowa, czasami nie musząc nawet używać przekleństw. Truthie potrafi postawić się nie tylko wtedy, gdy jej dobro jest zagrożone, ale i innych. Często zostaje wtedy upomniana, że nie powinna mieszać się w swoje sprawy, ale ona po prostu nie może znieść widoku niesprawiedliwości.

Wulgarność

Truth naprawdę dużo przeklina, chociaż stara się unikać niepotrzebnego bluzgania, ale i tak czasami zapomni się i z jej ust popłynie niezbyt ładna wiązanka. Uchodzi za wyjątkowo wulgarną klacz, co bardzo nie podoba się jej rodzicom i innym dorosłym osobom, jednak Blue najzupełniej to nie obchodzi. Czasami jednak jej samej rzuca się w oczy jej niezbyt dobry nawyk i niekiedy wstydzi się tego, ale to tak mocno weszło ją w psychikę i mimo że stara się ograniczyć, nigdy jej to do końca nie wychodzi.

Lenistwo

Blue to klacz wyjątkowa leniwa. Nigdy nie można jej zagonić do żadnej cięższej pracy, albo zmusić do zrobienia czegoś bardziej pożytecznego, niż siedzenie na Internecie. Truthie czuje się z tym źle, że dla niektórych może być ciężarem, ale często przegrywa walkę ze swoim własnym lenistwem. Poza tym Blue jest nieco zrażona do pracy i boi się dorosłości, ponieważ boi się, że praca zrobi z niej zwykłego, szarego kucyka i straci ona swoją niepowtarzalną kreatywność. Być może dlatego stara się opóźnić ten moment. Bądź co bądź, to klacz leniwa i sama nawet nie stara się temu zaprzeczyć.

Gderliwość

Przewrażliwienie

Blue jest wyjątkowo wyczulona na różne zachowania i czasami błędnie odbiera niektóre słowa lub czyny jako atak na nią samą. Potrafi wtedy kogoś mocno urazić tylko i wyłącznie przez swoje przewrażliwienie. Wpada również w histerię z byle powodu a równie błaha rzecz od razu maksymalnie polepsza jej nastrój. Jej emocje są niczym czasami niczym rollercoaster, zmienne i gwałtowne.

Słomiany zapał

Czasami klaczy tak bardzo spodoba się jakiś pomysł, że od razu ma wielkie plany względem niego i niemalże rozpiera ją energia, by ten pomysł wykonać. Niestety z wyjątkowo kreatywnej idei najczęściej zostaje niedokończona i porzucona praca, zbierająca kurz gdzieś w samotności. Blue bardzo szybko nudzi się i nie lubi monotonii, najchętniej chciałaby, żeby wszystko od razu było gotowe i tak idealne, jak ona sobie wyobrażała. Zazwyczaj jest tak gdy zacznie nowy rysunek lub nową powieść, wszystko bierze szlag zaraz po tym, gdy płomień ekscytacji gaśnie, a zastrzyk energii się ulatnia. Wszyscy są już do tego tak przyzwyczajeni, że gdy tylko Blue dzieli się z mamą jakimś świetnym pomysłem, ta odpowiada jej Mój kochany, słomiany zapał. To nie znaczy jednak, że Truth nigdy niczego nie kończy, czasem gdy się zmusi, wykonuje naprawdę solidną robotę.

Głęboka nieufność

Blue wydaje się być wyjątkowo otwarta, jednak w rzeczywistości tak nie jest. Ma ona wielu znajomych, ale bardzo mało przyjaciół. Klaczy trudno komuś zaufać i niezwykle dużo czasu potrzeba, by potrafiła się przed kimś do końca otworzyć. Kucyki są jednak niecierpliwe i zanim Blue ma szansę się przed nimi otworzyć, odchodzą, stwierdzając, że Truthie jest po prostu dziwna i zdziczała. 

Skrytość

Mimo że jest klaczą głośną, roześmianą, której wszędzie jest pełno i otwarcie mówi o swoich uczuciach, niektóre ze swoich uczuć skrywa głęboko w środku. O niektórych jeszcze nikomu nie powiedziała i ciążą one na jej sercu jak wyjątkowo ciężki kamień. To pewnie dlatego, że Blue nie znalazła jeszcze odpowiedniego powiernika, który mógłby razem z nią dzielić te sekrety. Ta skrytość wzięła się stąd, że niektóre myśli Truth potrafią być przerażające albo wyjątkowo dziwne, a ona sama ich się boi. Dlatego też woli niektóre z nich trzymać w sobie i czekać na kogoś, komu będzie mogła je powierzyć.

Impulsywność

Nieokrzesanie

Blue często robi rzeczy, które dla innych byłyby głupie lub wstydliwe. Czasami zachowuje się jak z innego świata, a jej rozkojarzenie i dziwne zachowania potrafią doprowadzić do wstydliwych sytuacji. Często potrafi obrazić kogoś za coś, co nie jest atakiem, a jedynie lekką uszczypliwością. Może też ubierać się nieodpowiednio do okazji i w tłumie odświętnie ubranych kucyków wyglądać, jakby urwała się z Woodstocku. Czasami też mówi nieco nieodpowiednie rzeczy i to powoduje niezręczną reakcję na jej słowa. To wszystko jednak wynika z wielkiego zamyślenia klaczy i tego, że ona sama przenosi się w myślach do swojego własnego świata.

Infantylność

Anhedonia

Blue cierpi na anhedonię, co oznacza, iż nie potrafi się szczerze cieszyć z większości rzeczy. Oczywiście docenia to, co ktoś dla niej zrobił, ale ma dziwne przeczucie, że tak naprawdę to i tak nie ma znaczenia, lub nie jest to jej warte. Czasami musi nawet wymuszać uśmiech, by nie robić komuś przykrości. Czasami zdarzają się wyjątkowe dni lub okazje, w których Truthie cieszy się ze wszystkiego jak źrebak i nawet najmniejsze rzeczy powodują u niej wybuch radości. Bądź co bądź, jest to chwilowe i najczęściej potem klacz odreagowuje to długotrwalym stanem odrętwienia lub depresji.

Nawet Blue nie wie do końca, czym jest to spowodowane. Prawdopodobnie tym, że ukryte marzenia Truthie nigdy się nie spełniają, a ją co chwilę spotyka rozczarowanie lub zawód. Dawniej klacz była wiecznie uśmiechnięta, po tylu porażkach jednak wyrobiła sobie nawyk oczekiwania na coś złego po wydarzeniu się czegoś dobrego.

Życiorys

Stale rozbudowywana, wzbogacana nowymi wydarzeniami.

Narodziny

Blue urodziła się 25 maja o godznie 5:25 w szpitalu w Canterlocie. Jej rodzicami byli  Beatrice Golden Ring i Derek Gray Funny Wing, jednorożec i pegaz, mieszkający w małym drewnianym domku w Ponyville, niedaleko lasu Everfree. Poznali się oni na zabawie w rodzinnym mieście Graya, Fillydelphi i po kilku spotkaniach byli już pewni, że są sobie przeznaczeni. Narodziny klaczki były spełnieniem marzeń, ponieważ bardzo chcieli mieć córeczkę. Jednakże z początku córka napędziła im strachu, gdy okazało się, że jest na coś chora i będzie trzeba zatrzymać ją w szpitalu, dopóki choroba nie ustąpi. 

Przez kilka dni mała klaczka leżała na sali razem z innymi chorymi noworodkami. Rodzice codziennie ja odwiedzali, a Beatrice płakała, dotykając kopytkiem szyby, za którą leżała jej córeczka. Bardzo chciała ją do siebie przytulić, ale oddzielało ich szkło i choroba małej. Na szczęście po niedługim czasie okazało się, że tak naprawdę nie było to nic poważnego i państwo Bubble mogli w końcu zabrać córkę do siebie.

Imię

Gdy tylko wrócili do domu, od razu obdzwonili całą rodzinę, by powiadomić ich, że z małą jest wszystko w porządku i nikt nie musi się już martwić. Wtedy usiedli w trójkę przy kominku i postanowili pomyśleć nad imieniem dla klaczy. Derek przyglądał jej się uważnie, poszukując inspiracji. Miała brązową grzywę i białą sierść tak jak jej mama i śliczne, błękitne oczy, tak jak on. [11] Wtedy spojrzenie jego i córki spotkało się, a on przyjrzał się jej niebieskim tęczówkom, dostrzegając, że są tak niebieskie jak prawdziwe niebo. Czy te oczy mogłyby kogokolwiek okłamać?

Wtedy to olśniło go. Spojrzał na Beatrice i z dumą oznajmił, że ma imię dla klaczy, a brzmi ono Blue Truth, czyli Błękitna Prawda. Jego żona natychmiast zgodziła się, uznając imię, za brzmiące słodko, ale i majestatycznie. Drugie imię klaczy brzmiało Julia i to nadała jej Beato, podłapując je z jakiejś telenoweli.[12]

Wczesne dzieciństwo

Blue miała bardzo szczęśliwe dzieciństwo. Jej ukochany tatuś, Funny Wing żartował z nią, grał w piłkę, bawił... mamusia Golden Ring czytała jej, przytulała i dawała dziennie setki pocałunków. Rodzice bardzo ją kochali. Co dwa dni jeździła razem ze swoją mamą na wieś, do babci od strony Golden. Bawiła się tam na wielkim podwórku wśród mleczy i czytała swoje pierwsze książki (bardzo wcześnie nauczyła się czytać). Zaś raz w tygodniu, w niedzielę jeździła do miasta do drugiej babci. Tam z kolei jadła ogromne obiady, przez co mała Blue zaczęła tyć. 

W domu żyło jej się wspaniale. Mimo, że był mały to bardzo się klaczce podobał. Prawie każdego dnia, przez pierwszy rok, dom był pełen gości, bo wszyscy chcieli pobawić się z Truthie. Po roku zaczęło się to jednak zmieniać... małej Blue się to nie spodobało, bo bez gości było nudnawo. To nie znaczy, że nie miała się z kim bawić... jej rodzice mieli czarnego owczarka niemieckiego, który miał bardzo oryginalne imię... Czarny. Blue kochała go dręczyć, a że psisko było wyrozumiałe, to dawało się ciągnąć za uszy. Pewnego jednak dnia zawarczał... Golden przeraziła się i kazała go oddać do swojego brata, Stanley'a Bubble. Tam jednak długo nie pożył. Miesiąc później Blue usłyszała, jak rodzice rozmawiają o czymś z Stanley'em przez telefon. Okazało się, że bezpańskie psy zagryzły dzielnego Czarnego. Oczywiście mała z początku nic nie rozumiała. Ale kiedy następnego dnia rano wyjrzała przez okno i zobaczyła grób z napisem Czarny popłakała się zupełnie. Ona tak bardzo kochała psiaka... płakała przez kilka dni, a potem już przestała. Jednak nigdy nie zapomniała o swoim ukochanym owczarku niemieckim.

Kiedyś oglądała telewizję i przełączyła na kanał z muzyką. Przez chwilę słuchała piosenek, a potem usłyszała piękny głos... I've paid my dues... zachwycona zaczęła słuchać, przyglądać się na śpiewającego kucyka i śledzić jego magiczne ruchy. Zahipnotyzował ją zupełnie. Kiedy zaczęła chodzić po domu i śpiewać wysokim głosikiem We are the champions myjąca naczynia Golden spojrzała na córeczkę zdziwiona. A że sama Beato w młodości szalała za Queen (bo tak nazywał się ten zespół), zaciekawiona odtworzyła córeczce jeszcze kilka piosenek, np. Killer Queen, Don't Stop Me Now, We Will Rock You, I Want It All... wszystkie spodobały się jej córeczce. Truthie chciała się więcej dowiedzieć o zespole, ale jej mama znała historię Freddie'go i powiedziała córeczce Jak będziesz starsza. Mała była wychowywana na Queen, ale potem zapomniała o tym zespole.

Słuchała nie tylko Queen. Uwielbiała też zespół Łzy, a szczególnie piosenkę NarcyzKażdego dnia, jej mama puszczała jej piosenkę przed spaniem, ponieważ tylko przy niej Truthie zasypiała. Jej dziadek zaś wychowywał ją na Crisie Krawczyku, którego piosenkę Bo jesteś ty znała na pamięć. I choć nie wiedziała za bardzo o co chodzi w tych piosenkach, to jako dziecko była rozumiana. Mijały dni, tygodnie, miesiące, lata... mała Truth była coraz starsza. I niedługo miała już wyruszyć do przedszkola. Miało rozpocząć się wczesne wstawanie, odrabianie lekcji, pierwsze obowiązki... najgorszy okres w jej życiu.[13]

Przedszkole

Początki

Nadszedł czas, kiedy mała Blue poszła do przedszkola. Miała dość dobrze, bo jej klasę uczyła jej sąsiadka, którą Truthie bardzo lubiła. W jej klasie było siedemnaście (bez Blue) źrebiąt. Blue jednak zaciekawiło jedno. Na pierwszej lekcji nie pojawił się pewien kucyk, ogier. Pod koniec zajęć pani odebrała telefon, a przesadnie ciekawska Truthie usłyszała, że kucyk jest bardzo chory i nie będzie go przez miesiąc. Zadrżała z podekscytowania, nie mogła się doczekać spotkania z tamtym kucem.

Na początku było dobrze, bo jeszcze nikt się z nikogo nie naśmiewał. Nasza bohaterka miała jednak coś, czego nie miały inne kucyki. Jej ojciec uczył w szkole, był nauczycielem języków obcych. Dlatego wszyscy garnęli się do jednoróżki, żeby za kilka lat mieć fory.

Truthie szybko pozyskała sobie przyjaciółkę. Nazywała się Megan. Truth zaufała jej bezgranicznie, nie wiedziała, że Meg również należy do kucyków, które chcą się z nią zaprzyjaźnić, bo mają w tym jakiś interes. Poza tym Blue miała dużo zabawek, więc wiele kucyków przychodziło do niej pobawić się, a kiedy nie wiedziała kradli małe zabawki (!) [14]

Jednorożec, mimo ogromnej liczby "przyjaciół", był często ignorowany przez damską część jej klasy. Kiedy bawiły się w coś, najczęściej dawały jej najnudniejszą, albo najmniej ważną rolę. Kiedy bawiły się w kucharki, zawsze była sprzątaczką;-;, kiedy w nastoletnie mamy[15], zazwyczaj nikt z nią nie rozmawiał, kiedy w Harrego Pottera, w ogóle nikt nie brał jej pod uwagę. Dlatego zawsze głosowała na zabawę w dom. Wtedy bowiem brano ją do roli psa, co bardzo się Truthełowi spodobało, a i jej koleżanki nie narzekały, bo świetnie sprawdzała się jako pies. Zresztą wszyscy twierdzili, że Blue potrafi świetnie udawać różne zwierzęta.

W klasie Truth była pewna gruba, brzydka i wulgarna klacz, która wyśmiewała się z innych, ale była lubiana bo w końcu była elitą. Delikatne serduszko Błękitnej Prawdy nie mogło znieść takiego upokorzenia, kiedy ta szafa czterodrzwiowa nazywała ją beczką, mimo że sama była gruba jak jakaś krowa. Płakała w kąciku, użalała się w domu i nawet udawała chorą, żeby tylko nie iść do przedszkola. Nawet jej przyjaciółka Megan trzymała się od niej z dala, by nie narazić się na wstyd. Ale niedługo to miało się zmienić...

Ogier imieniem Kasztan

Po chorobie, powoli wyniszczana psychicznie klacz wróciła do przedszkola. Kiedy weszła do bawialni, zauważyła tego nowego, o którym całkiem zapomniała. Miał brązową, rozwichrzoną grzywę, duże i niebieskie oczy jak klacz oraz granatową bluzę. Bawił się klockami. A że Megan dzisiaj nie było, to Truthie podeszła do niego i pomogła mu budować wieżę. Na początku zdziwiony ogier, podziękował, bo wieża była przecudna. Przedstawił się jako Kasztan. Po krótkiej rozmowie, okazało się, że mają nieco cech wspólnych, Kasztana również wyzywała ta okropna, gruba klacz, której imię brzmiało Alexis. Aż język mu czerniał od wyzwisk, których zszokowana Blue nigdy nie słyszała! Była zaciekawiona barwną osobą pegaza. Jego odważne wypowiedzi, cięty język i dobry humor zadziwiały Truth. Jak on może być szczęśliwy w takim piekle! 

I wtedy stało się. Alexis dopiero zauważyła osobę Blue i krzyknęła Przyszła ta beczka! Razem ze swoimi psiapsiółkami podeszły do Blue i zaczęły się z niej śmiać, wyzywać ją. Truth dostrzegła tam Megan, która przed chwilą przyszła. Zamierzyła się i rzuciła klockiem w głowę Błękitnej. Nagle przed nią skoczył ten pegaz, którego poznała przed chwilą. Uwaga, będzie ostry, dosłowny cytat. Kasztan krzyknął prosto w twarz Alexis Od... się od niej?![16]. Wszystkie klacze krzyknęły z przerażenia, a Alexis rozpłakała się i pobiegła do pani bo Kasztan nazwał ją jeszcze samicą psa, ale wulgarniej. Mimo, że Kasztan siedział w kącie, to następnego dnia, podczas rozmowy z Blue nie żałował swojej decyzji. Alexis bała się wyzwisk młodego pegaza. A ucieszona Blue poczuła, że zyskała sobie przyjaciela.

Oczywiście nie obeszło się potem bez zakochanej pary, ale jednoróżka wiedziała, że jej przyjaciel jest zauroczony inną klaczą, fałszywą blondynką. Zwierzał jej się ze swoich uczuć, a Blue powierzchownie wyglądała na zadowoloną, w środku czuła coś dziwnego, jakby ból serca. Ale uśmiechała się do Kasztana, żeby nie czuł jej smutku.

Koniec roku

Pod koniec roku Blue zauważyła, że coś się w niej zmieniło. Opuściła ją Megan, zaprzyjaźniła się zaś z ogierami, Alexis przestała jej tak bardzo dokuczać... ale rodzice potępili to. Mama uważała, że jej córka powinna być grzeczną, ułożoną dziewczynką, która jest w otoczeniu samych damulek. Blue to jednak nie przeszkadzało. Po rozdaniu świadectw podeszła do Kasztana i... przytuliła go. Cała klasa bardzo zdziwiła się, a ich zaskoczenie wzrosło, gdy Kasztan odwzajemnił uścisk. Blue odwróciła się i wybiegła ze łzami w oczach. Serce Truthie łamało się, bo pewnie nie zobaczy już więcej swoich przyjaciół...

Wakacje

W te wakacje jak zwykle została u babci od strony taty, bo jej rodzice pojechali do Canterlotu, pracować. Truthie nie nudziła się u babci, czytała dużo, bawiła się i oglądała telewizję. Babcia miała też ogrooomny ogródek z poziomkami, czarnymi malinami i truskawkami. Spędzały tam całe dnie, pielęgnując krzaczki, podlewając je i obrywając owoce. Czasami przychodziły do nich bezpańskie koty. W krótkim czasie babcia i jej wnuczka oswoiły aż cztery! Były to: Śpiewak, Tygrysek, Skarpetka i Białka. Wtedy mała biała klacz nauczyła się miłości i szacunku do natury.

Kiedyś, podczas spaceru po mieście wpadła na jakiegoś ogiera. Ku jej zdziwieniu był to kolega z jej klasy, Daniel, który też spędzał tu wakacje. Stosunki między nimi ociepliły się i spędzili razem cały lipiec. Nie była to oczywiście pierwsza miłość, a nowa przyjaźń, która i tak pewnego dnia wyblakła i zamieniła się w swoje przeciwieństwo... ale o tym później.

W domu babci mieszkał też dziadek [17], który nadużywał ostatnimi czasy alkoholu. Kłócił się z babcią, a biedna Truthie nie mogła zasnąć ze strachu, gdy słyszała na dole trzaskane naczynia, krzyki i płacz ukochanej babci. Do dziś boi się swojego dziadka, nawet jeśli nie pije.

Czasami przyjeżdżał też tu brat taty, a syn babci i dziadka - również Daniel. Truthie była jego chrzestną. Oboje lubili się bawić ze sobą, mocować, ale Daniel wyśmiewał się z niej, że słucha Dody. Kuc przyjeżdżał jednak rzadko, Blue trochę za nim tęskniła.

Kiedy przyjechali rodzice zwierzyła się im ze wszystkiego. Opowiadanie zakończyła zdaniem: To były niesamowite wakacje!.

Klasy 1-3

Na rozpoczęcie roku Blue przyszła niepewna. Czy ktoś dojdzie do jej klasy? Może odejdzie? Jaka była jej radość, kiedy zobaczyła Daniela, potem resztę klasy a na końcu... Kasztana! Podbiegła do niego, ale... on spojrzał na nią zdziwiony. Dopiero po chwili rozpoznał dawną przyjaciółkę. Serduszko pękło w Truth. Jak on mógł o niej zapomnieć? Prawie się rozpłakała, ale zagryzła wargi. To był jej najmniejszy problem. Alexis zapomniała przez wakacje o wyzwiskach Kasztana. Razem z Meg śmiały się teraz z Truthie. Jednoróżka czuła się okropnie, bo obok niej nie było jej przyjaciela. Wpadła w płacz i uciekła. Po drodze wpadła na pegaza, którego kiedyś nazywała przyjacielem. Upadła, ale podniosła się i mimo bólu w kopytach wstała, biegnąc co sił w nogach do domu.

Tak było prawie każdego dnia po szkole, przez dwa lata. Rodzice pracowali, nie zauważyli, że sierść ich córki staje się szara, oczy mętne, włosy w grzywie cienkie i łamliwe. Klaczka zachorowała na nerwicę. Z nerwów wymiotowała, prawie ciągle spała, marząc w swoim własnym świecie. Ale uczyła się dobrze.

W szkole cały czas Meg i Alexis. Kasztan nie spojrzy nawet na nią, a łazi za inną klaczą, wpatrzony w nią jak w obrazek.  W domu zajęci rodzice, a nigdzie nie widać pomocy. Gdyby nie to, że jej mama szczęśliwie zapomniała zabrać z kuchni majonez[18], to losy naszej klaczy potoczyłyby się zupełnie inaczej.

Kiedy otworzyła drzwi do kuchni, zastała swoją córkę, z nożem w pyszczku. Z krzykiem rzuciła się ku Blue i odebrała jej nóż. Potrząsnęła klaczką, chciała dowiedzieć się, dlaczego jej córka miała zamiar popełnić tak wielkie głupstwo. Wszystko się wydało... szykany Meg, obojętność Kasztana... Golden przełknęła ślinę. Razem ze swoim mężem przeprowadzili poważną rozmowę z córką. Były już prawie wakacje, a po nich klacz miała pójść do czwartej klasy. Rodzice powiedzieli dość. Przez dwa miesiące wmawiali córce asertywność, niepodległość, odwagę, upór, stanowczość i wytrwałość. Udało się. Po wakacjach jej klasa ujrzała zupełnie inną klacz.

Ale zanim to nastąpiło...

... w domu rodziny Bubble pojawił się ktoś ważny. Pod koniec wakacji rodzice Blue przywieźli ze sobą kartonowe, duże i miauczące pudło. Truthie otworzyła je i wyjęła małego, białego kotka o zielonych oczach. Na jego sierści było kilka czarnych plamek. Gdyby klacz była młodsza, rozpłakałaby się ze szczęścia. Teraz tylko uściskała rodziców i poszła bawić się z nowym kotkiem. Razem z mamą podjęły się nazwać go Białaś [19]. Do dziś jest towarzyszem życia Truthie.

Klasa IV

Rozpoczęcie

Na rozpoczęciu roku wszyscy oczekiwali tej małej, zapłakanej i pulchniutkiej Truthie. Każdy chciał się z niej pośmiać, popchnąć ją, wyzwać... najczęściej by poprawić swoją samoocenę. Kasztan i Daniel milczeli. Żal im było przyjaciółki, ale jakaś siła kazała im stać w miejscu, patrzeć na jej cierpienia, i tylko współczuć jej w sercu. Kasztan usłyszał, jak Alexis mówi Haha, zrobimy jej przecierkę.... Zagryzł wargę i czekał na rozwój akcji. Wtem w drzwiach sali stanęła nieznajoma klacz...

Wysoka, szczupła, o białej sierści, krótkiej, zmierzwionej, rozpuszczonej grzywie, czujnie patrzących, cyjanowych oczach. Miała na uszach słuchawki, na szyi naszyjnik z niebieskim, połyskującym kryształkiem. Na tylnych kopytach tęczowe skarpetki i granatowe trampki z ćwiekami. Jednak ten charakterystyczny, duży nos, kolor grzywy, sposób patrzenia na innych... to jednak nie mogła być prawda! Ta klacz prawie nie przypominała Truth. Była inna... nie zapłakana, drażliwa i zawsze popchnięta w kąt. Jej twarz wyrażała ukrytą powagę, dominację, ale też obojętność na inne kuce. Alexis spojrzała na nią ciekawie.  Ale przytyła jeszcze bardziej przez te wakacje. Podeszła do klaczy. Nowa?, zapytała ze śmiechem. Na pysku nowej pojawił się ironiczny, wręcz wyśmiewający Alex uśmiech. Nie poznajesz? powiedziała Blue oschłym, chłodnym i odpychającym tonem. Wtedy naokoło zapadła cisza. W tej wysokiej, zimnej niczym lód i uszczypliwej klaczy nie było dawnej Truthie. Alexis pierwsza się przebudziła. Zaczęła się głośno śmiać Hipster, hipster!. Zanim jednak ktoś zdążył to powtórzyć, odezwał się stanowczy głos. 

A W MORDĘ CHCESZ?

Szok był wielki. W tym wieku i w tych czasach nikt bowiem nie przeklinał[20]. Serce przestało Kasztanowi bić na chwilę, po czym intensywnie przyśpieszyło. Alexis rozpłakała się i pobiegła do nauczycielki. Pegaz, stojący obok Daniela nadal trwał w osłupieniu. Nie zdążył podejść do Truthie, bo pojawiła się nauczycielka, która zażądała przeproszenia tamtej krowy.

I tu kolejne zaskoczenie. Blue wybuchła śmiechem. Opowiedziała o wyśmiewaniu się z niej. Jednak starej kobyły to nie przekonało. Kazała Blue stać w kącie. Przez chwilę Kasztanowi wydawało się, że cyjanowe oczy popatrzyły się na niego i Daniela. Pegaz postawił przed sobą zadanie. Jutro dowie się wszystkiego o przemianie klaczy, przeprosi ją za zachowanie w młodszych klasach... dopiero teraz zrozumiał swój błąd. Przez swój egoizm mógł stracić przyjaciółkę, która jako jedyna chciała się z nim zaprzyjaźnić w przedszkolu, zawsze go słuchała, pomagała mu... aż mu się płakać chciało nad jego głupotą. Ale cóż, musiał iść dalej. Jutro wszystkiego się dowie.

Rozmowa

Kasztan podszedł następnego dnia do Blue, rano. Przyszła bardzo wcześnie, bo o 7:15, a wtedy był tylko Kasztan, Alexis i Megan. Kiedy zapatrzona w jesienne liście, zamyślona Blue, siedząca na parapecie dumała, nucąc smutną piosenkę, serce jakby pękło pegazowi. Podszedł do niej i siadł obok. Nadal nie mógł przestać się na nią patrzeć, zmieniła się zbyt bardzo i za szybko. Jednak uważał, że wyglądała ładniej. Odchudzona, z pazurem podobała mu się bardziej. Blue spojrzała na niego cyjanowymi oczami. Wyszeptała tylko Przyszła koza do woza. i uśmiechnęła się lekko, rumieniąc na pyszczku. Kasztan poznał w tym niewinnym uśmiechu dawną, żywiołową i dowcipną Blue. Po chwili zastanowienia, zapytał jej się bezpośrednio, dlaczego tak się zmieniła. Jej odpowiedź go zaskoczyła.

Musiałam się tak zmienić. Miałeś mnie głęboko w dupie, a bez ciebie byłam nikim. Nie przeżyłabym tu jednego dnia.

Wtedy otworzyły mu się oczy. Tamte sytuacje, gdzie unikał jej, nie patrzył na biedną, odrzuconą klacz... czuł się jak ostatnia szmata. Tymczasem Blue wstała. Podszedł do przyjaciółki i przytulił ją. Wprawiło to klacz w niemałe osłupienie, wyjąkała tylko Trzymaj fason, panie..., zaś Kasztan puścił ją i zawstydzony odszedł.[21]

Co było dalej?

Nowi nauczyciele, nowe przedmioty, podniesione wymagania... Blue zniosła to lepiej niż reszta klasy. Mimo, że dwóch nauczycieli nie lubiło jej, ze względu na jej wygląd i zachowanie, to uczyła się dobrze. Wiele kuców z jej klasy przyłapywało ją na przerwie i usiłowało ściągać, ale powitała ich mocnym kopnięciem. Megan też próbowała do niej wrócić, ale Blue nie dała się nabrać na jej słodkie uśmieszki, przeprosiny i obiecanki. Miała ją głęboko w zadzie.

Tymczasem między nią a Kasztanem pojawiła się lekka chemia. Lub coś w tym rodzaju. Kasztan przysuwał się do niej, obejmował ją skrzydłem, dotykał kopytek. Takie drobne pieszczoty doprowadzały mózg klaczy do szaleństwa. Wiedziała, że to jej przyjaciel, a nie była przyzwyczajona do takich jego zachowań. Bała się, że to wszystko mogło być tylko zakładem, tylko grą ogiera, by potem ją wyśmiać i znieważyć. A tego po przyjacielu nie mogłaby się spodziewać.

Daniel zdawał się być zazdrosny o uwagę Kasztana. Milknął, gdy tylko Blue była w okolicy, patrzył na nią wilkiem, odchodził. Niedawno jeszcze bardzo się lubili, a teraz ta znajomość zaczęła stawać się niechęcią.[22]

Znaczek

Pewnego dnia dostała uwagę w szkole. Daniel oskarżył ją o pobicie. Po szkole klacz bała się wracać do domu. Siedziała pod budynkiem szkoły, wypowiadając zlepek zaklęć i rymowanek, które pamiętała. W myślach wyszeptała gdzieś usłyszane zaklęcie... nagle poczuła się dziwnie. Na chwilę ją zamroczyło, a gdy już odzyskała pełną świadomość, stała się jakby mniejsza... odczuła, że ma futro, dziwny ogon i widziała wszystko na szaro. Podbiegła do kałuży, przerażona. A kiedy się w niej przejrzała, to okazało się, że była... psem. [23]

Wrzasnęła, nie wiedziała co robić. Rozglądała się badawczo po całym terenie, aż nagle usłyszała grzmot. Wystraszyła się. Nie miała zamiaru biec do domu, o nie. Zebrała się i pobiegła w pierwszą lepszą stronę.

Idąc tak, zauważyła autobus szkolny. Zaszczekała do woźnicy, ale ten jej nie zauważył. Zaczęła biec za autobusem. Wtem ten zatrzymał się. Wysiadło z niego kilka masywnych ogierów, paru małolatów i... Kasztan!

Podbiegła do niego, zupełnie zapominając, że jest przecież psem. Otoczyło ją kilka maluchów, które chciały się z nią bawić, co trochę ją spowolniło. W końcu Blue wyrwała się im i popędziła za Kasztanem. Akurat był sam, szedł drogą, pogwizdując. Truthie niczym wierny pies, szła za nim. Kiedy pegaz ją zauważył, zagwizdał w jej stronę, a Blue wprost wpadła w euforię. Zaczęli się bawić na piaszczystym poboczu. Suczka klaczka prezentowała efektownie sztuczki, co ucieszyło Kasztana. A kiedy poszedł do domu, Blue również dyskretnie poszła za nim. 

Mama Kasztana wyjechała razem z tatą i jego bratem. Korzystając z okazji, Blue wpadła przez okno do domu pegaza. Bardzo zdziwiło to Kasztana, który omal nie dostał zawału. Znów jednak zaczął bawić się z Truthie. Kiedy głaskał ją po brzuchu, motylki szalały w brzuchu jednorożca. Nagle pomyślała o poprzednim zaklęciu, które zamieniło ją w psa... obok pegaza nie leżała już suczka, a klacz, którą on ciągle gładził po brzuchu.[24] Truthie zerwała się, zarumieniona, ale wtedy Kasztan, jak gdyby nigdy nic, wskazał na jej bok. Był to... znaczek! Och, jaka radość napełniła serce Truth! Zaczęła skakać po pokoju przyjaciela i śpiewać ze szczęścia. Stropiła się jednak, przeprosiła za zamieszanie i wyszła. Kasztan stał w oknie i przyglądał się klaczy. Ale Blue już tego nie widziała, bo wracała w pośpiechu do domu.

Nauka Animagii

Teraz Blue nieco olała szkołę, przez co trochę pogorszyły jej się oceny. Zaczęła rozwijać swój talent - zmiennokształtność. W pierwszym tygodniu domowej nauki umiała już zamieniać się w psa i potem powracać do normalnej postaci. W ciągu miesiąca umiała już być psem, kotem, chomikiem i wężem. 

Nauka szła jej bardzo dobrze. Pewnego dnia przyjechała do niej babcia Kazia, z wielką, starą książką. Podała wnuczce i uśmiechnęła się. Niech ci dobrze służy, powiedziała. Blue przeczytała napis na starej książce, podekscytowana.

PODSTAWOWE I ZAAWANSOWANE ZASADY ANIMAGII

Radość Blue była ogromna. Po odrobieniu lekcji siadała przed wielką książką i czytała zasady oraz zaklęcia związane ze zmiennokształtnością, Jednak było coraz bardziej pod górkę. Nauczyciele nie byli zbyt wyrozumiali. Wychowawczyni również starała się ją zgłaszać na wszelkie konkursy, a gdy Blue powiedziała 'nie', to najzwyczajniej w świecie robiła jej pogadankę. Że jak to, taka dobra uczennica w konkursach nie bierze udziału? Do nauki!

Ale dała radę. Mimo szykanowania, ciągłej nauki i egzaminów, pewnego dnia dokonała największego w swoim życiu sukcesu. Przyszła do kuchni, gdzie siedzieli rodzice. Jaka była ich radość, kiedy ujrzeli, że ich córka ma skrzydła, zamiast rogu! Po chwili znów dokonała zamiany w jednorożca.

Był to listopad, od tego czasu już zmieniała swoją rasę.

Jej tata, Funny Wing był z tego bardzo zadowolony. Kiedy oboje mieli wolny czas, to robili sobie wycieczki na skrzydłach, które Truth uwielbiała. Jej mama Beato martwiła się, bo myślała, że córka będzie mieć dla niej mniej czasu. Ale niepotrzebnie się martwiła. Truth ciągle kochała ją bardzo mocno. 

Życie ze zmiennokształtnością

Kiedy okolica się o tym dowiedziała, gratulowała jej oryginalnego talentu. Niektóre kucyki czuły do niej zawiść, ponieważ mogła i latać i czarować, niczym alicorn. Jej rodzice doznali prawdziwego szoku, gdy pewnego dnia w drzwiach ich domu znalazły się same... monarchinie Equestrii! A gdy dowiedzieli się, że chodzi o Blue, to wręcz osłupieli. Luna i Celestia powitały zdziwioną klaczkę, która okropnie się bała. Księżniczki kazały jej zaprezentować swój talent, obserwowały ją, wymieniały zaciekawione lub zadowolone spojrzenia. A po godzinie podeszły do Beato i Dereka, mówiąc Nie było się czym martwić. Jednak małżeństwo nadal nie wiedziało o co chodzi! Okazało się, że na Blue wpłynęła skarga. Proszono w niej o odebranie talentu klaczy, bo miała moce niczym alikorn i to nie jest sprawiedliwe wobec innych. Księżniczki po zaobserwowaniu jej magii stwierdziły jednak, że Truthie jest normalna, talent jest jaki jest, nie zagraża przecież Equestrii ani władzy księżniczek. A sąsiedzi nie mają prawa być zazdrośni, ponieważ każdy talent jest wyjątkowy na swój sposób i nie wolno zmieniać czyjegoś przeznaczenia. Blue była zdziwiona, kto mógł tak uważać? Ale nic nie straciła... w końcu Celestia pogłaskała ją po głowie!

Lecz następnego dnia, już wiedziała kto to mógł zrobić... kiedy przyszła do szkoły, odnalazła Daniela. Impulsywnie wykrzyknęła mu w twarz, co o nim sądzi. Nie zdziwiłaby się, gdyby wszystkiemu zaprzeczył, ale ten ze śmiechem potwierdził wersję zdarzeń Blue. Wstrząsnęło nią to. Jak jej przyjaciel mógł jej to zrobić? Wysłać list do samych księżniczek, wnosząc o odebranie talentu? Zauważyła dziwny błysk w jego oczach... błysk zazdrości. Teraz dopiero zrozumiała, co wszyscy naokoło o niej myślą... a Daniel był tego idealnym przykładem.

Przyjaciółka?

Kiedy zaczął się kryzys między nią a Danielem, nowa osoba pojawiła się w jej życiu. Była to ta fałszywa klacz z przedszkola, w której kochał się Kasztan. Wydawało się jednak, że wyrosła z fałszywości, wyśmiewania się i swej sztucznej dumy. Pomogła Blue wyjść z dołka, w który nasza klacz zagłębiała się coraz bardziej. Uściski Kasztana, wyjazdy i ulubiona muzyka nie pomagały jednoróżce. A w klaczy z blond grzywą dostrzegła światełko w tunelu.

Mimo swej początkowej nieufności, polubiła Tamarę bardzo szybko. Wydawała jej się być idealnym materiałem na koleżankę. Dobrze się uczyła, była spokojna, ale umiała się postawić. Blue widziała w niej też nieco zboczoną naturę, taką, jaką miała Błękitna Prawda. Po dwóch miesiącach znajomości usiadły ze sobą w ławce, spotykały się po szkole, rozmawiały na przerwach... miały dużo zbieżności w swoich charakterach, ale i wiele różnic.

Tamara lubiła naśmiewać się z innych. Szczególnie ze swojej byłej przyjaciółki. Opowiadała Blue, że ta uciskała ją w tej przyjaźni. Truthie uwierzyła jej, bo sama też nie czuła się dobrze w przyjaźni z Megan. Tamka dokuczała też ogierowi, który naiwnie się w niej kochał. Był jednak brzydki, a to nie podobało się Tami. Tamara chciała mieć ogiera idealnego - przystojnego, o perfekcyjnym charakterze, który umiałby wszystko... jednak takich ogierów na świecie nie ma. A jednoróżka tego nie rozumiała. I parowała swoją byłą przyjaciółkę z tym ogierem, a przecież wiedziała, że się nie lubili. Blue, nie chciała stracić przyjaciółki, więc grzecznie potakiwała i uśmiechała się uprzejmie. Nawet sama nie wiedziała, dlaczego tak się zachowuje! Wobec innych była ostra, chłodna i chamska, a kiedy widziała tą klacz zamieniała się w uległą! Jeszcze tak niedawno wmawiała sobie, że będzie dominującą. Ale się nie udawało...

Wigilia i Święta

Wigilia tego roku była wspaniałym okresem w jej życiu. Blue pamięta do dziś, jak tamtego dnia wstała o czwartej rano, poszła do szkoły i przyglądała się w okno swojej klasy, w której lśniły tęczowe światła lampek z choinki. Klaczka patrzyła w to jak zaczarowana, zaś światełka migały, migały... i wtedy poczuła na swoim ramieniu ciepłe kopytko. Kiedy się odwróciła, ujrzała szkolną woźną. Truthie speszyła się, ale kiedy woźna otworzyła drzwi do szkoły, to klaczka weszła do swojej klasy i usiadła w mroku, patrząc przez okno. Wyłączyła nawet tęczowe światełka. Jaka była jej radość, gdy niedługo po niej do szkoły przyszedł Kasztan. 

Oboje siedzieli na parapecie i patrzyli się w mrok, nic nie mówili. Ale Bluu czuła niesamowitą bliskość, jaka łączyła ją z tym ogierem. Jednak wraz z chwilą wejścia nowej osoby do klasy, czar ciszy prysł i Truthie pożegnała się z piękną chwilą. Ten moment zapisał się w jej pamięci jako piękny, przyprawiający o motyle w brzuchu.

Po przedstawieniu, które przygotowała jej klasa nadszedł czas szkolnego dzielenia się opłatkiem. Jej przyjaciółka gdzieś zniknęła, a Blue natknęła się na Kasztana... nie zostało im nic innego, jak podzielić się opłatkiem. Miało być normalnie, zwyczajnie, jak przyjaciele... ale rumieńce wstąpiły na jej pyszczek gdy Kasztan objął ją i pociągnął ku sobie. Trwali tak chwilę, ale spłoszona Bluu impulsywnie wyrwała się z jego kopyt i uciekła z hali. Usiadła na ławce, na korytarzu. Rozmyślała o tym, co się przed chwilą stało. Różowiutkie rumieńce wstąpiły na jej pyszczek. Rozmyślania przerwała przyjaciółka Blue, Tamara, która była cały czas w toalecie. Nie zdążyły jednak porozmawiać, bo trzeba było iść do klas na Wigilię.

Podczas łamania się opłatkiem Blue starała się uśmiechać, życzyć wszystkiego, co najlepsze z całego serca... znienawidzonym osobom nie potrafiła jednak tego powiedzieć. Dlatego po kilku minutach już siedziała przy stole, czekając na koniec składania życzeń. Wtem podszedł do niej Kasztan. A kiedy uświadomiła mu, że już się łamali opłatkiem, to wzruszył kopytami i chciał się z nią jeszcze raz połamać. Tym razem przebiegło bez wyraźnych gestów sympatii, więc Bluu szybko zajęła swoje miejsce. Z jednej strony obok niej siedział Kasztan, z drugiej Tamara.

Siedziało się miło. Pośpiewali kilka kolęd, znanych piosenek... podczas śpiewania jednej Kasztan chwycił Truth za kopytko, Spłoszona Blue cofnęła je.

Kiedy Wigilia się skończyła, wszyscy poszli do domu na święta. Bluu spojrzała w okno szkoły i dostrzegła sylwetkę Danny'ego. Bała się jednak patrzeć na niego dłużej. Zaczęła iść razem z Tamarą do domu.

Powrót

Jakiś czas po powrocie do szkoły, wychowawczyni klasy Blue zorganizowała wycieczkę. Mieli pojechać do Wielkich Kopalni w Canterlocie. Blue bardzo się cieszyła, bo kochała wycieczki. A kiedy okazało się, że może pojechać tylko siedem osób... natychmiast pobiegła, zapisała siebie, Kasztana i Tamarę. Była szczęśliwa, że ich trójka będzie razem. Wtedy zapisał się też Danny, a Tami natychmiast trafiła do siódmego nieba. Planowała poderwać Dana na wycieczce. Blue cieszyła się, ale w duchu miała nadzieję, że będzie z Kasztanem sama.

Kiedy chodzili po kopalniach stało się tak, jak mówiła Tamara. Chodziła cały czas z Danny'm, często znikając Truthie z oczu. Wtedy klaczka zostawała sama z Kasztanem. Pegaz widział jak Blue się do niego odnosiła. Delikatnie, uprzejmie... kiedy próbował dotknąć jej kopyta, to ona gwałtownie je cofała. Kiedy chciał ją przytulić, to ona oddalała się. W końcu jednak Blue Truth widząc, że nie wygra z urokiem ogiera dała mu trzymać się za kopyto i pozwalała, by otulał ją skrzydłem. W sumie i tak było jej zimno, bo znajdowali się przecież w jaskiniach. Czuła się jednak niezręcznie w zaistniałej sytuacji. Gdy jakaś nauczycielka się odwracała, odchodziła od Kasztana, rumieniąc się strasznie. Wszyscy widzieli, że coś jest z nią nie tak. Wycieczka jednak się udała, a Blue wróciła do domu cała w skowronkach.

Od tamtego wydarzenia w szkole szło jej coraz lepiej. Zdobyła sobie przychylność nauczyciela języka ojczystego, w krótkim czasie stał się on jej ulubionym nauczycielem. Zaczęła się uczyć coraz lepiej. Do tego nauczyła się grać w piłkę kopytkową i świetnie szła jej gra na obronie i na bramce. Kasztan był w stosunku do niej coraz śmielszy.

Wielka zmiana gustu muzycznego

Właśnie w tym okresie Blue poznała Skillet i Queen. Jej gust muzyczny znów się zmienił. Nagle olśniło ją. Kitty Purry zaczęła ją odpychać. Tak samo wszystkie te nowoczesne zespoły, grające pop. Ich muzyka drażniła jej uszy, denerwowała... Truthie zaczęła zwracać uwagę na przesłanie piosenki, tekst i również na piosenkarza. Różniła się tym od swojej klasy, ponieważ oni słuchali tego, co jest modne. Nie obeszło się bez drwin, ale Blue się tym nie przejmowała. Ucinała rozmowy na temat jej gustu krótką, chamską ripostą. Z czasem wszyscy przyzwyczaili się do tego, że klacz zamiast śpiewać Ona tańczy dla mnie śpiewa We Are The Champions.

Koniec roku

Blue bardzo się cieszyła, że rok już się kończy. Nie mogła się doczekać wakacji. Opłacało się jednak ciężko pracować na zaufanie nauczycieli przez cały rok. Zakończyła bowiem rok z czerwonym paskiem na świadectwie. Tamarze niewiele zabrakło do paska, było jej przykro. Blue Truth starała się ją pocieszyć, ale jej plany spełzły na niczym, bo jej przyjaciółka była uparta.

Kiedy już szła ze szkoły do domu, to zatrzymał ją Kasztan. Pogratulował jej wyróżnienia i powiedział parę innych słówek... Truthie stała zupełnie skołowana. Już za zakrętem był jej dom. Bała sie, że jej rodzice ją zobaczą. Chciała jak najszybciej zakończyć rozmowę, ale nie udało się. Kasztan złapał ją i pociągnął do siebie, Przytulił klacz. Jednak Truthie spanikowała, wyrwała mu się, pobiegła przed siebie i krzyknęła tylko Cześć! Bała się, że ktoś ja widział. Na szczęście jednak tak się nie stało. Bardzo jej ulżyło.

Pierwszy tydzień wakacji spędziła w domu, grając na komputerze. Potem zaś przygotowywała się do wyjazdu do ukochanej rodziny.

Wakacje w Canterlocie 

Pierwsze dni wakacji Blue Truthie spędziła w domu. Zwykle robiła coś na komputerze, wychodziła na spacery albo grała w piłkę... zawsze dbała, żeby nie spotkać się z Kasztanem. Pewnego dnia, gdy wracała ze spaceru, w stronę jej domu szedł Kasztan. Klaczka spanikowała i zamieniła się w małego, szarego króliczka. Ukryła się w krzaczkach i obserwowała  Widziała, jak tęsknym wzrokiem spoglądał w jej okna. Jej serce biło bardzo szybko. Kasztan postał jeszcze tak chwilę i poszedł. Blue nigdy nie zapomniała tego widoku.

Na początku lipca mama poinformowała Blue, że wyjeżdżają do Canterlotu, w celu odwiedzenia rodziny Goldie. Truth była wniebowzięta. Przecież to oznaczało spotkanie z jej ulubioną kuzynką, Pony Game! Nie mogła się doczekać wyjazdu. Spakowała się praktycznie tydzień przed nim i ciągle pytała mamę To już jutro?. Jednak jej szczęście nie trwało długo, kiedy dowiedziała się, że jedzie tylko ona i mama, ponieważ jej tata jest bardzo chory i nie będzie mógł wybrać się razem z nimi. Było jej smutno, ale zgodziła się na wyjazd we dwójkę.

Podczas podróży Blue bardzo się niecierpliwiła. Ale kiedy mama zaczęła ignorować jej pytania, obrażona założyła słuchawki i puściła Queen. Obrażona, siedziała tak całą drogę.

Impreza i Sierściuch

Beato i Blue miały spędzić te dwa tygodnie w domu Pony Game. Rodzina oprócz zwariowanej pegazicy liczyła trzy osoby: luźno podchodzącego do życia ojca (ulubiony wujek Truth), uwielbiająca imprezy ciocia, Pony Game i ukochany kuzynek Dave. Cała czwórka żyła w przytulnym mieszkaniu, w starej kamienicy.

Kiedy Pony Game otworzyła klaczom drzwi, od razu ona i Blue rzuciły się ku sobie i przytuliły mocno, piszcząc z radości. Wszyscy się przywitali, wyściskali, wycałowali a potem zaczęto rozkładać walizki Blue i jej mamy. Truth rozkładała się w pokoju kuzynki. Nagle coś skoczyło na nią od tyłu. Wystraszona krzyknęła i upadła na podłogę. Na szczęście był tam dywan i nic złego sobie nie zrobiła. Zrzuciła futrzastą kulkę z grzbietu, a gdy się odwróciła zobaczyła nowego zwierzaka rodziny - Nero. Był to piesek rasy Shih-Tzu. Stąd ta długa i mięciutka sierść. Od razu rzucił się, żeby wylizać pyszczek Blue, ale ona uciekła ze śmiechem.

Gdy Blue już się rozłożyła, to usiadła razem z Dominiką na laptopie. Po chwili podszedł do nich Dave. W trójkę oglądali słodkie kotki na PonyTube [25]. I wtedy weszła mama Domi i Dave'a, Young Bird. Oświadczyła dzieciom, że wyprawiają imprezę. Na początku klacze bardzo się ucieszyły, ale wkurzyły się trochę, gdy okazało się, że przyjdzie Cheerful Voice. Była to znienawidzona kuzynka Domi i Blue. A jeżeli przyjdzie Cheerful, to na pewno przytarga też swoją młodszą siostrę - Pam. Miało przyjść jeszcze paru dorosłych, ale dla kuzynek impreza była już przegrana. Oczywiście Dave za bardzo tego nie rozumiał, ale też podzielał smutek klaczek. Po chwili ciszy Blue krzyknęła Dość Tego! i namówiła Domi, by nie zwracały uwagi na Cheerful i nie zaczynały z nią rozmowy. Games się zgodziła.

O dziwo Cheerful do nich nie przyszła. Za to pojawiła się denerwująca Pam, która koniecznie chciała bawić się w chowanego. Domi jednak zaplanowała podstęp. Gdy miały się chować, ona i Blue weszły do najmniejszego pokoju w mieszkaniu, magazynku. Przesiedziały tam połowę imprezy. Od czasu do czasu wyglądały, żeby zobaczyć jak Pam męczy Dave'a. Obie pękały ze śmiechu, widząc zrezygnowanego ogiera. 

Potem mała klacz usnęła, więc rodzina Cheerful zmyła się. Zostało jeszcze paru gości. Klacze wyszły z kryjówki akurat w tym momencie, w którym rodzice Domi mieli otwierać magazyn, bo coś z niego potrzebowali. Bardzo się zdziwili, widząc wychodzące kucyki, jednak woleli się nie pytać, co tam robiły.

Reszta wieczoru minęła klaczom na piciu coli, jedzeniu sianofrytek i graniu w wirtualne kręgle.

Historia blizn na kopytach

Dominika następnego dnia obudziła się z okropnym bólem brzucha. Wystraszone matki od razu chciały zawieść Games do szpitala, obawiając się, że to coś poważnego. Tak więc opiekę nad Dave'm powierzyły Blue. Kiedy tylko pojechały, Dave oznajmił, że chce grać w piłkę kopytkową z kolegami. Po kilku minutach klacz wreszcie się zgodziła i razem wyszli na podwórko.

Było tam kilka kucyków w wieku Dave'a w tym jeden starszy, blondyn. Obserwował on grę kucyków, siedząc nieopodal na pieńku. Kuzynek od razu zaczał się przechwalać znajomym, że Truthie umie dobrze grać na bramce. Truth wypięła się dumnie, ale wtedy odezwał się jeden z kuców. Nie wierzył w słowa Dave'a. Blue okropnie się [26] wkurzyła i postanowiła udowodnić swoje umiejętności. Tak więc stanęła w bramce i czekała, aż kucyk odda strzał. Dość ładnie broniła, ale raz rzucając się na prawą stronę wylądowała jakoś dziwnie, zrobiła fikołka i zaczęła toczyć się w stronę kłujących krzewów. Niestety nikt jej nie zatrzymał. Gdy już leżała w badylach, sycząc z bólu podbiegł do niej ten blondowłosy kucyk i wyciągnął z krzaków. Była okropnie poharatana, ale najbardziej na kopytkach. Powlokła się do domu, mrucząc w stronę ogiera dziękuję. 

Rany były na tyle głębokie, że po tamtym wydarzeniu zostały jej cienkie blizny.

Wyjazd

Po kilku dniach wspólnej zabawy, wygłupów i robienia z siebie idiotek nadszedł czas na odjazd. Blue było bardzo smutno, że musi opuścić ukochane kuzynostwo. Ale równie bardzo tęskniła za swoim tatą i przyjaciółmi. Nie czuła się więc tak źle, kiedy wyjeżdżała. Cieszyła się nawet, że zobaczy Tamarę i Kasztana. 

Była bardzo zmęczona po pobycie w stolicy. Pierwsze co zrobiła, wracając do domu, to opadła na łóżko i usnęła, śniąc o pewnym pegazie.

Klasa V

Minęło już kilka tygodni, odkąd Blue wróciła do szkoły. Nauczyciele zaczęli ją lubić[27], rok rozpoczęła bardzo dobrze. Dalej trzymała się z Tamarą, z którą była coraz bliżej. Pomiędzy nią a Kasztanem nic się nie zmieniło. Wydawało się, że nie mogło być lepiej. No w sumie mogło... Daniel. Było pomiędzy nim a Truth coraz gorzej. Blue starała się na niego na zwracać uwagi, ale czasami wprost miała ochotę dołożyć mu prosto w twarz.

Ten okres w jej życiu zleciał bardzo szybko [28]. Zaczął się beztrosko, a skończył praktycznie tragicznie [29].

Bohaterka

Rok szkolny Blue Truth rozpoczęła zawodami w piłkę kopytkową. Przez całe wakacje trenowała ostro, specjalnie po to żeby trener powołał ja do drużyny. Marzyła od tym, odkąd obejrzała swój pierwszy mecz. Zawsze chciała grać na boisku, ale tak na poważnie. I taka szansa właśnie stawała przed nią otworem.

Tuż przed zawodami bramkarz reprezentacji szkolnej złamała skrzydło. Trener po krótkim zastanowieniu na jej miejsce wybrał Trutheła. Blue po tej wiadomości była wprost wniebowzięta. Całe dwa dni chodziła napalona [30] na te zawody, cały czas opowiadając o nich Tamarze i Kasztanowi. W końcu ci mieli dosyć białej klaczy i brutalnie wyjaśnili jej, że ma się zamknąć, bo zawody są już jutro i mają ich powyżej uszu. Szczególnie Tamara, która nie została powołana i obudziła się w niej zazdrość. Blue posłuchała, jednak i tak przez pół nocy nie zmrużyła oka z napięcia.

Rano wstała maksymalnie niewyspana, do tego dostała nagłego ataku paniki. Przy śniadaniu opowiadała swojej matce o tym, jak bardzo się boi tych zawodów i że nie idzie dzisiaj do szkoły. Beato tak bardzo słuchała żali swojej córki, że gdy ona zapytała się mamy "Słuchasz mnie?" odpowiedziała "Piętnaście po siódmej."[31]

W końcu klacz wyszła z domu. Wyglądała jednak żałośnie, tak jakby wisiała nad nią czarna chmura smutku i rozpaczy. Kiedy trafiła do szatni nie była jednak osamotniona, gdyż większość klaczy się denerwowała. W szatni była z nią Tamara, obie rozmawiały, czekając na inne członkinie drużyny. Truthie stała się najmłodszą członkinią zespołu. Szóstoklasistki pieszczotliwie nazywały Trutheła "Maleństwem: [32], lubiły ją łaskotać i czochrać jej grzywę. Podczas przebierania się, jedna z klaczy pobiegła do trenera. Biedaczka ze zdenerwowania dostała okresu [33]. Została odesłana do domu, a na jej miejsce poproszono... Tamarę! Radość klaczek była ogromna, w końcu będą grały razem w drużynie.

Na zawody przybyły drużyny klaczek z okolicznych wiosek [34]. W sumie trzy, razem z drużyną Blue cztery. Losowanie pierwszego meczu przebiegło szczęśliwie dla jednorożca. Nie grali pierwszego spotkania. Ucieszona Truthie mogła przez ten czas poprzyglądać się przeciwnikom, zdecydować kogo się wystrzegać, a czyje strzały traktować pobłażliwie. Przyjrzała się też bramkarkom. Jedna z nich była wyjątkowo słaba, druga niska i chuda, cały czas płakała, ale jedna gruba pegazica spisywała się całkiem dobrze. Klacz wiedziała, że nie będzie z nią tak łatwo.

Cały pierwszy mecz przesiedziała na trybunach z Kasztanem, Tamarą i innymi klaczami z drużyny. Dużo żartowali, zaś klacze z zespołu ciągle maltretowały białą klaczkę. Łapały ją za policzki i targały, wydając dzikie piski [35]. Kasztan i Tamara wprost zwijali się ze śmiechu. Sytuacja rzeczywiście wyglądała jak żywcem wyjęta z komedii.

Po jakimś czasie mecz się skończył. Blue z bijącym sercem weszła na boisko i zajęła swoją pozycję. Klacze, z którymi jej drużyna miała grać były wyjątkowo niskie. W porównaniu do Truthie wyglądały jak karzełki. Jednorożec spodziewał się, że będzie łatwo. O, jak bardzo się pomyliła...

"Karły" bardzo szybko przejęły piłkę. Wysokie klaczki z drużyny Trutheła nie mogły za nimi nadążyć. Na szczęście Truthie zdołała obronić ich pierwszy strzał i posłać piłkę w stronę napastniczki z jej drużyny. Po kilku podaniach drużyna Blue miała już jeden punkt przewagi. Niestety, małe klacze znów miały piłkę w swoim posiadaniu. Tym razem to one pokonały Trutheła i zdobyły punkt. Po minucie również zdobyły punkt za pomocą karnego.W ostatniej minucie drużyna Blue wyrównała. Mecz skończył się wynikiem 2:2.

Następny mecz skończył się wygraną klaczek 3:0, a ostatni również wygraną, 1:0. Dzięki temu zdobyły pierwsze miejsce, a Blue została bohaterką zawodów. Do jej bramki wpadły tylko dwa strzały, a resztę obroniła doskonale. Przez długi czas nauczyciele wuefu stawiali ją za wzór. Ale z czasem sprawa ucichła i Trutheł stała się znowu zwykłą, szarą klaczą ze szkoły.

Pierwsza kłótnia

Napięcie między Truthełem a Tamarą rosło. Powodem tego były oceny, osiągnięcia w sporcie i... Kasztan. Blue tego nie wiedziała, a może nie chciała widzieć. Zazdrosna "przyjaciółka" powolutku stawała się coraz bardziej krytyczna i niegrzeczna wobec Blue. Jedna z bliższych koleżanek białej klaczy kilka razy ostrzegała ją, że Tamara ją obgaduje, ale Truthie w to nie wierzyła. Po pewnym czasie sama klacz odczuła, że coś jest nie tak. Tamara zachowywała się arogancko, prowokowała Trutheła do porzucenia nauki, wpychała się między nią, a Kasztana. Blue poczuła się osaczona, a do tego Kasztan wyraźnie kleił się do Tamary. Jednak wszystko zepsuło się pewnego dnia, kiedy biała klacz postawiła się przyjaciółce.

W jeden z tych pochmurnych, marcowych dni zachowanie Tamary stało się okropnie nieznośnie. Miarka się przebrała, gdy klacz powiedziała do Blue na wuefie "Ty głupia idiotko, nawet nie umiesz grać.", śmiejąc się jak głupia. Wściekłości Trutheła nie da się opisać słowami. Podeszła do przyjaciółki i... z całej siły uderzyła ją kopytem w twarz. Tak, że aż tamta się przewróciła [36]. Następnie zaczęła jej wszystko wypominać, co chwilę wplatając w swoją wypowiedź jakieś soczyste przekleństwo. Przerwano grę, wszyscy byli wpatrzeni w dwie klacze. Na koniec swojej przemowy Truthie brutalnie kopnęła Tamarę w zad i zajęła pozycję, na której poprzednio była. Większość klaczy z klasy Truthie nie za bardzo lubiła Tamę i wiedziały, że natychmiast poleci na skargę do wychowawczni. "Cholery kapuś" pomyślał biały jednorożec. I tak też się stało. Na następnej przerwie Truthie znalazła się razem ze swoimi koleżankami z klasy na rozmowie z nauczycielką.

Blue miała po swojej stronie większość koleżanek z klasy, którym Tamara też dokuczała. Tylko dwie wstawiły się za fałszywą przyjaciółką białej klaczy. Kiedy Trutheł i jej koleżanki przyszły do klasy, Tamarcia była cała zapłakana i wyglądała jak ofiara losu. To zdenerwowało Truthie. Kiedy przechodziła obok biurka nauczycielki, posłała byłej koleżance złośliwy uśmiech. Nie uszło to uwadze wychowawczyni, która zaczęła krzyczeć na jednorożca. Po tym krzyku w Blue coś pękło. Dlaczego ona się tak zachowuje? Obiecała sobie, że nie będzie dla nikogo ani przesadnie dobra, a zła chciała być tylko dla wrogów. Jej celem byłą obojętność. Klacz była jednak zbyt uczuciowa i impulsywna, by stać się osobą neutralną. Nie słuchała słów nauczycielki. Nie zauważyła nawet, że stara kobyła zaczęła przepytywać już inne klacze, a Truthie pominęła. Bijąc się z własnymi myślami, jednorożec nie zorientował się, że ktoś podchodzi do niej i podaje jej kopytko. Spojrzała w górę i zobaczyła Tamę, przepraszającą ją. Blue nie miała ochoty przyjmować przeprosin i nie była do tego chętna. Kiedy nauczycielka to zobaczyła, powiedziała że w takim razie porozmawia z mamą Truthie o jej problemach. "Tylko tego brakowało." pomyślała biała klacz i przyjęła przeprosiny.

W ciągu następnych tygodni Tamara obchodziła Kasztana szerokim łukiem, a Truthie słodziła i podlizywała się jej. Praktycznie zawsze się z nią zgadzała, nie krytykowała jej zachowań, wprost uważała koleżankę za swój "wzór". Za nic nie chciała, żeby Trutheł przesiadła się do kogoś innego. Jednorożca bardzo to denerwowało, miała dość natrętnej byłej przyjaciółki. Czy tak trudno było zrozumieć, że już nie odzyska jej zaufania? Na szczęście Blue trzymała swoje nerwy na wodzy, bo inaczej skońćzyłoby się to dla Tamy źle. Taka sytuacja panowała aż do pewnego weekendu. Wtedy to Truthie nie przyszła do szkoły, a Tamara miała szansę zbliżyć się do Kasztana. Nikt wtedy jednak nie wiedział, dlaczego Blue nie przyszła w poniedziałek na zajęcia.

Szpital, czyli pierwsze w życiu realne zagrożenie

W pierwszą majową sobotę Truthie obudziła się z gorączką i bólem brzucha. Jej mama natychmiast zauważyła, że coś jest nie tak i zaaplikowała córce porządną dawkę leków przeciwbólowych i przeciwgorączkowych, jakie miała pod kopytem. Okazało się, że jej córka przeziębiła się, ponieważ ostatnie dni były wyjątkowo deszczowe i chłodne. Nie wiedziały jednak, skąd ten ból brzucha. Wieczorem, kiedy Truthie chciała iść do toalety, nie mogła ruszyć się z miejsca. Każdy ruch tylnymi kopytami sprawiał jej niesamowity ból. Wieczorem praktycznie cały czas płakała i modliła się, by nie było to coś poważnego. Wieczorem nie mogła zasnąć i skulona leżała w kącie łóżka, otulona kołdrą. Gorączka była tak wysoka, że gdy przyszła do niej matka, ta zaczęła opowiadać jakieś niestworzone głupoty. Następnego dnia został wezwany lekarz.

Doktor stwierdził, że Blue ma grypę. On sam również nie wiedział, skąd problemy z brzuchem. Powiedział klaczom jednak, że to na pewno nie wyrostek, którego Truthie się tak obawiała. Doktor przepisał różne leki i jeden ostro przeciwbólowy. Blue trafiła do domu, w jeszcze gorszym stanie.

Całe dwa dni spędziła, leżąc w łóżku i oglądając telewizję. Wstawała tylko do toalety. Straciła apetyt i jadła bardzo mało, podobnie było z napojami. Jeśli już coś zjadła, to za jakiś czas wymiotowała. Truthie czuła się okropnie. Nie mogła leżeć na prawym boku i na plecach, o leżeniu na brzuchu nie wspominając. Stała się otępiała i smutna, nie chciała z nikim rozmawiać, sama zmagała się ze swoim bólem. Jeszcze nigdy bowiem nie czuła takiego cierpienia. Strasznie zmizerniała w ciągu tych trzech dni, pojawiły się wory pod oczami, kolor jej niebieskich tęczówek wyblakł, grzywa zmatowiała i włosy zaczęły z niej wypadać. Wyglądała przerażająco. 

Po kilku dniach jej rodzice powiedzieli "dość". Zabrali Blue do szpitala. Zdziwiło ich to, że Truthie nic nie mówi. Jadąc taksówką leżała na kanapie z tyłu, z zapuchniętymi powiekami, przyciskając do siebie książkę. Miała nieobecny wzrok, a z jej oczu swobodnie leciały łzy. 

Kiedy dostali się do szpitala, okazało się że większość lekarzy jest na urlopie. Znalazł się jednak jeden, który mógł przebadać klacz. Blue w głębi duszy bała się, ale milczała. Pomyślała, że może umiera. Przeraziła się i wybuchnęła szlochem. W sumie to nie chciała tak wcześnie zakończyć swojego życia. Trudno było ją uspokoić.

Podczas badania Truthie gorąco modliła się, by nie było to nic poważnego. Pierwszym werydktem lekarza był guz. Słysząć to Truth zaczęła jeszce głośniej płakać, na pewno słyszeli ją w całym szpitalu. Ale nagle lekarz zmieszał się i powiedział "A nie, przepraszam. To tylko krwiak.". Blue trochę się uspokoiła, ale ta wiadomość również była okropna. Załamana siedziała na korytarzu szpitalnym, jakby się wyłączyła. Do tego okazało się, że jest za mało lekarzy, żeby tutaj, w Ponyville przeprowadzić zabieg. To oznaczało tylko jedno.

Wyjazd do Canterlotu.

Truth została przyjęta do najlepszego szpitala w całym Canterlocie. Po trzech godzinach siedzenia w poczekalni i nudzenia się, Blue w końcu została przyjęta przez przystojnego ogiera, który okazał się być jednym z najbardziej do,doświadczonych, ale i najmłodszych lekarzy w tym szpitalu. Na początku wizyty nie było żadnych problemów, oprócz małych problemów z komputerem [37]. Klacz miała być uśpiona, żeby oszczędzić jej bólu. Wtedy Beato zapytała się, czy gorączka jest przeszkodą. Wszyscy obecni lekarze zamarli. Gorączka? Jaka gorączka? Czemu nikt wcześniej nie mówił, że pacjentka ma też gorączkę?! Przed Truthełem pierwszy poważny wybór w życiu. Czy w wielkim bólu poczekać, czy też zgodzić się tylko na znieczulenie miejscowe? Zapłakany jednorożec zgodził się na to drugie, choć nie bez trwogi w sercu. A jeśli coś pójdzie nie tak, zacznie tracić krew i... w pewnym momencie Blue spojrzała na to z zupełnie innej stronie. Czemu ona się tak rozkleja? Przecież to nie jest jeszcze tak poważnym problemem. Codziennie ogrom kucyków umiera w wielkim bólu, bez szansy na jakąkolwiek pomoc. A ona tą pomoc otrzymała i śmie jeszcze płakać. Umocniła się w tym, gdy przechodziła korytarzem szpitalnym do swojej sali. Z ciekawości spoglądała przez otwarte drzwi sal do środka. Tyle bólu i cierpienia tam zobaczyła. Kuce po wypadkach, niektóre jeszcze we krwi. Młode klacze, które straciły ukochane źrebięta. Niektórzy wychudzeni, z plamami na skórze i grymasem bólu na twarzy. Bez kopyt. To były problemy, niektórzy mogli już nigdy z tego szpitala nie wyjść. Blue postanowiła wziąć się w garść, a było to trochę trudne w jej sytuacji, Szczególnie, gdy podsłuchała rozmowę rodziców i lekarza. Okazało się, że trzeba się śpieszyć. Jeśli krwiak się rozleje... no cóż, skończy przykuta do wózka inwalidzkiego. 

Zabieg Truthie pamięta jak przez mgłę. Mimo znieczulenia, czuła niesamowity ból, męczyła się pół godziny. Mimo pocieszających słów lekarzy i pielęgniarek, klacz praktycznie mdlała z bólu. Pełną świadomość odzyskała dopiero w pokoju szpitalnym, chwilę po tym jak dostała cewnik. Na początku jeszcze mało kontaktowała, ale po chwili zamroczenie minęło i potrafiła już normalnie porozmawiać z rodzicami. Zaczęła czytać książkę. 

Jakieś pięć godzin później, rodzice Blue udali się na rozmowę z lekarzem. Tymczasem Blue skończyła już czytać i strasznie jej się nudziło. Postanowiła więc przejść się po korytarzu. Wyglądała chyba trochę strasznie, szczególnie z cewnikiem do którego spływała krew i zakrwawioną koszulą nocną. Spacerowała po oddziale jak gdyby nigdy nic. W pewnym momencie dopadła ją potrzeba. Podeszła do dwóch klaczy stojących przy oknie. Dotknęła jednej kopytem, a kiedy tamta się odwróciła, głośno krzyknęła. "Wiedzą panie gdzie są toalety?". Przerażone pacjentki szybko wskazały pewne drzwi po prawej.

Kiedy rodzice wrócili, Truthie leżała już w łóżku i pogwizdywała. Zmieniono jej cewnik i wypisano do domu. Oczywiście nie mogło się obyć bez problemów. Leniwa kobyła, która miała ją wypisać, poszła oglądać jakiś durny film romantyczny i nie reagowała na pukania przez dwie godziny. Dopiero około jedenastej w nocy raczyła otworzyć, z wielkimi wyrzutami, coś mrucząc pod nosem.

Truthie znalazła się w domu po pierwszej w nocy i zmęczona zasnęła. Zaczęła o czymś śnić, gdy nagle zorientowała się, że ktoś klei jej taśmą kopyta. Obudziła się przerażona. To był po prostu jej ojciec, który mocował cewnik do kopyta klaczy. Blue odetchnęła z ulgą i ponownie usnęła. 

Przez kilka następnych dni nie chodziła do szkoły. Po dwóch dniach znów pojechała do Canterlotu, by zdjęto cewnik. Jednak jak się później okazało, to nie był koniec szpitalnych doznań Błękitnej Prawdy.

O tym, że kolonie są złe...

Gdy Blue męczyła się w szpitalu i praktycznie umierała z bólu, Kasztan i Tamara pojechali na kolonie. Tam też jakimś cudem się ze sobą spiknęli i postanowili zerwać znajomość z Blue. Zadzwonili do niej, ale nie odbierała. Postanowili więc poczekać do poniedziałku, w który i tak Truthie się nie zjawiła. Dopiero dwa tygodnie później mieli okazję zrobić jej przykrość.[38]

Kiedy biała klacz przyszła do szkoły, była zupełnie nieświadoma tego, co się stanie. Kiedy przyszła do szkoły wszyscy byli dla niej strasznie mili, słysząc już od wychowawczyni o tym, że miała krwiaka. Coś jednak było nie tak. Zazwyczaj podejrzliwa Truthie zauważyła, że między Kasztanem a Tamarą... coś jest na rzeczy. Co chwilę się do siebie uśmiechali, Kasztan był dla Tamy bardzo uprzejmy, a oboje traktowali w sumie swoją dawną przyjaciółkę jak powietrze. Jakby nie istniała. To nieco wkurzyła Blue, a kiedy jej przyjaciele oddalili się, poszła do jednej ze swoich bliższych koleżanek i zapytała się, o co biega. "To ty nie wiesz?" zapytała koleżanka. Okazało się, że Tama i Kasztan... ze sobą chodzą. Od kolonii. A kiedy Blue nie było w szkole, strasznie ją obgadywali [39] i byli tylko zajęci sobą. Podobno zaczęli palić papierosy. Truthie nie mogła w to uwierzyć...

Na następnej przerwie podeszła do Tamary i Kasztana, zapytała o co im chodzi. Wtedy oni ją wyśmiali, a po chwili dołączyła do nich cała klasa. Blue zmierzyła ich zażenowanym wzrokiem. No cóż, od dawna zaczęła zachowywać się coraz bardziej jak normalna, nastoletnia klacz. Stała się łagodna i wszyscy zapomnieli, jaki to kiedyś strach wywoływała swoimi kopniakami. Jeszcze większe zdziwienie przeżyła, kiedy wszyscy zaczęli wyzywać ją od... Różowej Landryny. 

Wszyscy dobrze wiedzieli, że biała klacz nienawidzi różu i wszystkiego dziewczęcego. Chcieli zrobić jej na złość i dlatego zaczęli ją tak nazywać. Przetrzymała jeden dzień, ale drugiego nie mogła. Pragnęła uciec jak najdalej od problemów i kłopotów. Tak, by nie doścignęły ją żadne problemy. Zawiodła się na Tamarze. Ale na Kasztanie? Dotychczas traktowała go praktycznie jak brata. W jednym dniu Alexis i Kasztan zaczęli być dla siebie sojusznikami, a przecież przez sześć lat się szczerze nienawidzili. Blue czuła się zdradzona i opuszczona przez tych, których uważała za przyjaciół.

Jednorożec nienawidził skarżenia. Ale to był wyjątek. Kiedy tylko mogła, pobiegła do wychowawczyni i opowiedziała całą historię. Na początku nauczycielka nie chciała jej uwierzyć. Ale jak to, Tamara? Najgrzeczniejsza uczennica w klasie? Niemożliwe! Niestety prawda była inna. Tama stała się dwulicowa, o ile wcześniej taka nie była. Wychowawczyni obiecała, że pomoże. Niestety, nawet nie zareagowała w tej sprawie. 

Biała klacz opowiedziała o wszystkim swoim rodzicom. Nie mogła już wytrzymać. Po dłuższym zastanowieniu rodzice postanowili zostawić ją w domu na ostatnie dwa tygodnie roku szkolnego. W sumie jej klasa i tak nic już nie robiła, tylko wychodziła na dwór i przesiadywała na nim całe pięć godzin. W tym czasie Blue mogła się zregenerować, a pójdzie jeszcze tylko odebrać świadectwo.

Przez te dwa tygodnie Truth siedziała w mieszkaniu, w ogóle z niego nie wychodziła. Czuła się bardzo przybita, kilka małych kroczków dzieliło ją od depresji. Jej mamę bardzo to martwiło, ale już po tych dwóch tygodniach do klaczy wróciło życie. Bez problemu poszła do szkoły po świadectwo. Kiedy wróciła do domu, poczuła się wolna. Szkoda, że tylko na dwa miesiące...

Dobijającym ciosem było to, że ojciec Blue w poszukiwaniu pracy za granicą musiał wyjechać na trzy miesiące. Dlatego młoda klacz nie miała co marzyć o upragnionej podróży po Equestrii. Tata Truth miał wrócić dopiero na początku września. Za póżno...

Klasa VI

Trudne początki

Przez wakacje Truthie zdążyła dość mocno zakolegować się z Koralą, klaczą z jej klasy. Szybko znalazły wspólny język, ponieważ obie interesowały się w pewnym stopniu sportem., z naciskiem na Koralę, której los już to przeznaczył. Gdzieś w okolicach listopada odkryła bowiem swój talent, ściśle związany z piłką nożną.

Po krótkim czasie znajomość przekształciła się w przyjaźń. Dzięki Korali, Blue nie bała się już iść do szkoły i stanąć twarzą w twarz ze swoimi lękami. Obie miały jakieś okropne doświadczenia z Tamarą i obie przekonały się, jaka ta klacz naprawdę jest. Nie było jednak idealnie. Już po wejściu do budynku szkoły wszyscy zaczęli obgadywać Truth i Koralę. Impulsywna Blue miała ochotę po prostu wydrapać oczy, ale pouczona solidnym kopniakiem od przyjaciółki, poprzestała na torturowaniu ich w myślach w najgorszy sposób.

Ona i Korala usiadły w ostatniej ławce, w rzędzie znajdującym się obok drzwi. Przed nimi były dwie wolne ławki, ale nikt się jakoś nie dosiadł. Niestety, niedaleko usiadł sobie Kasztan. Truth poczuła, że zaraz zapadnie się pod ziemię. Bardzo chciała, żeby tak się stało...

Jeśli chodzi o naukę i nauczycieli, Blue spotkało miłe zaskoczenie. Zamiast złośliwej kobyły, matematyki miała ich uczyć trochę starsza i bardziej doświadczona, a przede wszystkim wyrozumiała i sympatyczna klacz. Truth dobrze ją znała, ponieważ mieszkała niedaleko niej i czasami biały jednorożec wyprowadzał na spacery jej kotkę, Misię [40]

Trudności zaczęły się jednak w kontaktach. Dawni koledzy nie chcieli mieć nic wspólnego z Blue, a wszystkie klacze przeszły na stronę Tamary.

Wielka porażka

Koniec wojny

Nowa przyjaźń, nowe problemy...

Gdzieś w okolicach listopada, pewna klacz przesiadła się do tego samego rzędu w którym siedziały Blue i Korala. Przyjaciółki były bardzo zdziwione, bo nawet po pogodzeniu się z Tamarą większość kucyków omijało je z daleka. Nową znajomą okazałą się być Blue Feelings, która niedawno pokłóciła się ze swoją "siską", Megan. Feelings wiedziała o tym, że Truth ma złe wspomnienia, jeżeli chodzi o Megan i dlatego postanowiła poznać się bliżej z nią i Koralą. Przez poprzednie lata były bowiem wobec siebie neutralne.

Okazało się, że Blue Feelings potrafi być naprawdę zabawna i pełna energii, podobnie jak przyjaciółki okupujące trzeci rząd. Trzy klacze w niesamowitym tempie się ze sobą zżyły i razem stawiły czoło Meg, która za wszelką cenę próbowała odizolować dawną przyjaciółkę od rówieśników. Nie udało jej się to, ponieważ Blue i Korala stanęły za Feel murem.

Mimo, że oficjalnie Feelings lubiła Koralę i Blue tak samo, to jednak ciągnęło ją bardziej do Truthie. Obie potrafiły się świetnie bawić w swoim towarzystwie, nawet bez Korali. Do tego Blue pomagała nowej przyjaciółce w nauce, z owocnym skutkiem. Nawet matka Feelings zadzwoniła pewnego razu z podziękowaniami, z dwójki z angielskiego Feels wyszła na trójkę plus, podobnie było z matematyką i polskim. Do tego biały jednorożec w pewnym sensie sprawił, że Blue Feelings zainteresowała się muzyką The Beatles.

Pojawiło się jednak w ich relacji coś dziwnego, czego Blue nigdy wcześniej nie czuła. Odniosła wrażenie, że nowa przyjaciółka zaczyna się do niej dobierać [41]. Na początku Truthie odbierała to czysto jako żarty, ale potem nie była już tego taka pewna. Od dłuższego czasu Blue była przekonana o swojej biseksualnej naturze, mimo swojego wieku [42][43]. Próbowała walczyć z tymi wszystkimi uczuciami które krążyły w jej głowie, pożerały i rozdzierały jednorożca od środka. Wiedziała, jakie ryzyko niesie przyznawanie się do biseksualności. Takie kucyki są nieakceptowane zarówno przez homo, jak i hetero. Dlatego zaczęła bać się samej siebie, tak jak kiedyś. Dbała o to, żeby nikt nie zauważył tego, jak patrzy na koleżankę i starała się niczego nie okazywać. Stało się dokładnie na odwrót, bowiem wszyscy zaczęli coś podejrzewać [44]. W tamtym czasie miała wiele niepokojących snów, nie mówiła nikomu, co tak naprawdę czuje, nawet jedynej osobie, której w pełni ufała, czyli matce. Od tamtego czasu cała jej psychika okrutnie się zmieniła, a nikt tego nie zauważył.

Cierpiała na wiele dolegliwości. Pojawiła się nerwica żołądka o uciążliwym przebiegu. Do tego coś na kształt hipochondrii. Blue przestała akceptować siebie. Uważała swoją osobę za bezużyteczną, niepotrzebną nikomu. Bała się każdego dźwięku i cienia, a w tych dniach słyszała ich o wiele więcej. Przywidzenia słuchowe i wzrokowe stały się codziennością. Osoba chowająca się w szafie i urojony dźwięk tłuczonych naczyń absolutnie jej nie wzruszał. Na początku myślała, że to jakieś zjawiska paranormalne, ale potem przekonała się, że to tylko jej wyobraźnia, choć nie była tego pewna. Wszystko wydawało się być cholernie realistyczne,

A Blue Feelings stawała się coraz śmielsza.

<stale w edycji>

Relacje

Rodzina

La Familia.

Beatrice Beato Golden Ring Bubble

Z mamą ma bardzo dobry kontakt, nawet lepszy niż z tatą. Obie strasznie się kochają i zrobią dla siebie wszystko. Mimo, że Blue jest z charakteru bardziej podobna do ojca, to nie przeszkadza to jej matce. Beato zazwyczaj trzyma stronę córki i trochę ją rozpieszcza, ale zna tego granice. Jest za to surowa jeśli chodzi o oceny.

Derek Gray Funny Wing Bubble

Kiedyś bardzo kochała swojego tatę, ale w ostatnim czasie coś się między nimi popsuło. Ojciec Blue narzuca jej styl bycia, nie podoba mu się, że córka odstaje od otoczenia swoim niecodziennym ubiorem, gustem i zachowaniem. Według niego Blue za bardzo przypomina jego znienawidzonego brata, Daniela. Jest jednak dumny z ocen swojej córki, a szczególnie jeśli chodzi o język ojczysty i niemiecki. Powoli ich relacje wracają do normy i Truth jest znowu kochana córeczką tatusia.

Dominika Pony Game Bubble

Ona i Dominika są dla siebie jak rodzone siostry. Są do siebie bardzo podobne, nawet wiekiem. Odkąd się poznały, wiedziały że będą dobrymi przyjaciółkami. Mimo, że spotykają się bardzo rzadko to kiedy tylko mają okazję, nadrabiają stracony czas. Chodzą na lody, wygłupiają się, nagrywają dziwne filmiki i denerwują rodzinę swoją nienormalnością.

Clawdeen Cheerful Voice Bird

Jest to starsza kuzynka Truthie, której biała klacz wprost nienawidzi. Cher to złośliwy, cyniczny, fałszywy, w cholerę dumny i "utalentowany" jednorożec. Twierdzi, że potrafi śpiewać, ale robi to jak typowa klacz pod prysznicem. Kiedy ona i Truth były młodsze, Clawdeen często doprowadzała kuzynkę do płaczu a potem udawała, że to nie ona. Nawet teraz okropnie się nie lubią. Cher nazywa ją wariatką, a Blue odpłaca "złośliwym rudzielcem". Obie potrafią być zgodne tylko wtedy, kiedy są gdzieś "oficjalnie".

Przyjaciele, znajomi, wrogowie...

Tutaj trafiają tylko ponysony moich przyjaciół bądź ponyfikacje osób z mojego życia.

Nellie

Blue Truth i Nellie by Dirrii.png
Ona i Nellie poznały się w dość dziwnych i jakże oryginalnych okolicznościach. Nasza nieostrożna Blue spacerowała sobie zwykłą szarą ulicą, kiedy usłyszała pisk opon, cichy krzyk i poczuła na sobie światła reflektorów. Nie zdążyła nawet zakląć, kiedy coś w nią uderzyło i jednoróżka potoczyła się z hukiem po ziemi.

Kiedy ocknęła się w szpitalu, przy jej łóżku siedziała nieznajoma klacz. Nawiązała się rozmowa, podczas której Blue dowiedziała się, że to właśnie ten kucyk ją przejechał! Ale Truthie jakoś nie czuła do niej żalu. Spodobał jej się charakter klaczy, tak bardzo podobny do jej charakteru. Kiedy wizytacja się skończyła, Blue obiecała sobie znaleźć Nelę, ale wkrótce o tym zapomniała.

Jakiś czas potem odbyła się zabawa, na której grano w Randkę w ciemno. Namówiona przez Kasztana i Korallę zagrała. Jakie było jej zdziwienie, gdy po skończonej zabawie okazało się, że wylosowała... Nelę! Impulsywnie rzuciła się, by ją przytulić, miały sobie wiele do powiedzenia. 

Blue traktuje Nelę jak jedną z najlepszych przyjaciółek pod słońcem. Pieszczotliwie nazywa ją swoją żoną. Rozmawiają praktycznie każdego dnia, przez długi czas, na normalne i dziwne tematy. Są do siebie bardzo podobne, obie słuchają Queen, a Blue próbuje ją zarazić miłością do Frian. O pewnych sprawach mają to samo zdanie. Razem się wygłupiają, a Blue bardzo przejmuje się problemami Neli.

Truth nie wyobraża sobie życia bez niej. Czasami mówi do niej też Brianeg.

Potrafi przyjść do Neli nawet o północy.

Nela kazała napisać coś o rozwodzie, więc: coś o rozwodzie

Aesia

Pewnego dnia, gdy Aesia latała i ćwiczyła swoje umiejętności lotnicze, gdy nagle podleciała do niej pewna klacz. Aesia odwróciła się, była trochę zdziwiona. Zdziwienie wzrosło, kiedy klacz nagle zapytała się Aesi:

"Hej, jestem Blue Truth, nie wiem, co mam ci powiedzieć, ale czy lubisz banany?"

Aesia była zdziwiona, ale odpowiedziała, że tak. Biała klacz zaproponowała rozmowę, a następnie zleciała w dół i zmieniła się w jednorożca, a Aesia wielki zdziw, no bo jak to możliwe? Blue wyjaśniła jej, że jej talentem jest animagia, i jeszcze takie tam bla, bla, bla... klacz z fioletowymi włosami nic nie zrozumiała, ale i tak zgodziła się na rozmowę. Złapały kontakt, szybko okazało się, że mają podobne poglądy... wymieniły się adresami.

Blue Truth bardzo, bardzo lubi Aesię! Jako iż Blue nie ma najlepszej przyjaciółki, to Aesia jest jedną z czterech klaczy, które najbardziej sobie ceni[45]. Truthie uwielbia spędzać z nią czas, rozmawiać na różne tematy. Głównie dlatego, że ona i Aesia są bardzo podobne do siebie charakterami. Ponieważ Aesia mieszka w innym miejscu, to kiedy tylko rozmawia z Truth dzieli się z nią wrażeniami ze szkoły. Obie również pragną w pewnym sensie dać nauczkę dokuczającym im ogierom. Czasem, gdy Aesi nie ma przy jedoróżce, to czuje ona taką dziwną pustkę w sercu.

Blue chciałaby, żeby Aesia mieszkała bliżej niej. Wtedy odwiedzałaby ją codziennie.

Magdolna

Kiedy przybyła do liceum, większość kucyków wiedziało, że to ona jest tą klaczką, która potrafi być i
Magdolna i Blue by Magdziaa.png
jednorożcem, i pegazem. No prawie wszyscy o tym wiedzieli... jedną z tych nieuświadomionych osób była Magdolna. Blue bardzo często zmieniała swoją rasę, a biedna Magdolna myślała, że ma do czynienia z dwiema stukniętymi klaczami-bliźniaczkami. Pewnego dnia, po zajęciach zwróciła się do Blue Truth, chcąc dowiedzieć się prawdy. Truthie roześmiała się i wyjaśniła, że specjalnie zmienia rasę. Wyjaśniła jej tam kilka rzeczy o anmagii i podobnych rzeczach. Z biegiem czasu odkryły, że są do siebie podobne i dobrze się dogadują. Siedziały razem w ławce do ukończenia szkoły. A kiedy każda poszła w swoją stronę, to nie zapomniały o sobie. Zaprzyjaźnione klacze spotykały się, gdy tylko mogły i rozmawiały praktycznie o wszystkim. 
Bluedolna by Magdziaa.png

W czasach szkolnych niektórzy wyśmiewali się z ich przyjaźni tak bardzo, że już z daleka wołali za nimi BlueDolna lezie! Mag to nie przeszkadzało, nawet się z tego śmiała, ale z początku Truthie ciężko było się do tego przyzwyczaić. Z czasem jej przyjaciółka pokazała jej pozytywną stronę całej sytuacji. Zaczęły parać się krzyżówkami genetycznymi, z których ustalały, jak Bluedolna mogłaby wyglądać.

Truth traktuje Mag jak jedną ze swoich najlepszych przyjaciółek. Uwielbia w Magdolnie jej poczucie humoru, szczerość, sentymentalność, gadulstwo... dla niej Mag jest świetną towarzyszką do pogadania i pośmiania się. Uwielbiają rozmawiać praktycznie o wszystkim! Blue lubi słuchać sucharów Magdolny. Często wpadają na jeden pomysł w tym samym momencie. Przykładowa sytuacja:

Magdolna: Mam ochotę mu przywalić. Blue Truth: A on cię prowokuje, tak? Mag: No właśnie nie do końca, chcę go sprowokować. Blue: Ty zua kobieto! Zrobiłabym to samo na twoim miejscu

Blue jest jednym z nielicznych kucyków, z którymi Mag lubi rozmawiać o rysowaniu. Razem z Nellie są  „Magiczną Trójką”. W wolnych chwilach klacze poświęcają się lekturze jakże ciekawego bloga o życiu emo Martynki.

Magdolna i Blue mają pewne plany względem kolegi Blue[46], fanatyka okultyzmu i nałogowego widza Księdza Natanka i księdza Hell"o"Kitty

Blue Truth: Przyjadę po ciebie, potem razem pójdziemy przed jego dom i będziemy mu wrzucać wypatroszone czarne koty do domu.

Magdolna: Weee.

Ciekawostka: Jak powstała BlueDolna?

Pewnego dnia za górami, za lasami  Angel miała narysować dla Magdzii Magdolnę. Zabrała się do
Napalone.png
rysowania, ale do głowy wpadł jej pomysł, by narysować Blue i Mag. Kiedy zeskanowała rysunek i pokazała Magdzi, obie doszły do wniosku, że Magdolna ma minę, jakby była okropnie na Truthie napalona. Magdziaa wymyśliła dla tego jakby shipingu nazwę BlueDolna. A, że inni też zauważyli dziwną minę Mag, to Magda doszła do wniosku, że można by zrobić fuzję Blue i Mag, która będzie nazywać się BlueDolna. Od tamtego czasu ship' jest czasem wspominany np. na czacie lub w rozmowach.

Obok wspomniany rysunek. [47]

Kasztan

Jej relacje z Kasztanem są dość skomplikowane... jednego dnia mogą być mocną przyjaźnią, drugiego chłodną nienawiścią, a trzeciego silną chemią. Kiedyś ich przyjaźń była mocniejsza, ale po wielkiej kłótni są dla siebie bardziej oschli. Choć starają się to naprawić.

Jak już było napisane w historii, poznali się w przedszkolu, gdy Kasztan obronił Blue przed wyzywającą ją klaczą. Stał przez to w kącie, jednak nie czuł do Truthie żalu. Był jej pierwszym prawdziwym przyjacielem. BT zawsze czuła do niego sentyment. W tamtych czasach Kasztan bronił ją przed wyzwiskami, stawał w jej obronie niczym prawdziwy rycerz... od tamtego momentu klacz zaczęła coś do niego czuć, ale nie wiedziała jeszcze o tym, bo było to ukryte na dnie jej serca, a sama Truthie traktowała go jak przyjaciela. 

W późniejszych klasach, kiedy Kasztan zaczął ją jakby podrywać, odkryła, że coś do niego czuje. Te drobne gesty jakie jej okazywał - dotykanie kopytka, obejmowanie skrzydłem i delikatne uśmiechy doprowadzały Truthie do szaleństwa.

Potem Kasztan pojechał na kolonie razem z Tamarą. Gdyby Truthie tam była, wszystko na pewno potoczyłoby się inaczej... bowiem gdy Kasztan wrócił, to Tama była jego dziewczyną. Zraniło to okropnie Blue, która prawie dostała depresji, ale starała się tego nie okazywać. Po tygodniu stało się coś dziwnego... Kasztan i Tamara odwrócili się od niej. Zaczęli wyzywać, nawet bić... wtedy Blue pierwszy raz uderzyła pegaza. Nawet nie płakała, po prostu uciekła ze szkoły. W jednym momencie straciła najlepszego przyjaciela i przyjaciółkę.

Kiedy wróciła po wakacjach do szkoły, Kasztan zachowywał się normalnie, jakby nic się nie stało. Tamara była dalej nieco złośliwa, ale częściej neutralna. Truthie nie chciała wyjść na słabą, dlatego nie rozmawiała z dawnymi przyjaciółmi. Poświęciła się swojej pasji - zmiennokształności.

Kiedy na początku szóstego roku nauki klasę obiegła wiadomość, że Tami i Kasztan ze sobą zerwali Blue była zadowolona, ale równocześnie miała nadzieję na odnowienie przyjaźni z pegazem. Zaczęło się od krótkich rozmów, a skończyło na wspólnych żartach. Wszystko było prawie takie samo, jak wcześniej. Ale blizny zostały. Od tamtej pory tak jest cały czas.

Daniel 

Z Danielem kiedyś byli najbliższymi przyjaciółmi. Poznali się w przedszkolu, na początku byli do siebie neutralni, ale kiedy spotkali się w wakacje, wiedzieli, że się ze sobą dogadają. Potrafili cały dzień spędzić na gonitwach, graniu w piłkę oraz rozmowach, Lubili też szpiegować sąsiadów i podglądać grubą klacz, która mieszkała obok domu towarowego. Daniel przynosił wtedy lornetkę i razem z Blue patrzyli, jak bierze prysznic.[48]

W klasie IV ich relacje nagle się oziębiły. Może dlatego, że najbliższy przyjaciel Daniela, Kasztan spędzał więcej czasu z Blue. Od Dana zaczął bić odpychający chłód. Wkrótce zaczął atakować słownie klaczkę, nagadywać na nią wychowawczyni. Tak piękna przyjaźń przerodziła się w otwartą niechęć, a może nawet nienawiść. Blue robiła wszystko, by to naprawić, ale w końcu uległa emocjom i wciągnęła się w wojnę z dawnych przyjacielem.

Po kilku gorszych sprawach, w których interweniowały nawet ich matki, w końcu zakopali topór wojenny, Rzeczy nie powróciły co prawda do stanu sprzed kłótni, ale rozmawiają ze sobą, żartują i nawet trzymają sztamę. Jednak przyjaźnić się już raczej nie będą. W każdym razie - Blue uważa go za dobrego kumpla. Twierdzi jednak, że nie można na nim polegać. Jest zbyt nerwowy i przejmuje się byle błahostkami. A ona takich kuców nie lubi, bo przypominają jej siebie z lat młodzieńczych, których Truthie wprost nienawidzi. Lubi się jednak z nim wygłupiać. Często grają też razem w piłkę kopytkową, a wtedy potrafią świetnie zgrać się  w drużynie. Pieszczotliwie nazywa go Danny, Danuś, Dan lub Danonek.

Jackie

Blue traktuje go jak starszego, przybranego brata, mimo że nie są ze sobą spokrewnieni.

Pewnej nocy znów otworzył się jakiś portal. Z tego portalu wydostał się dość niechlujnie ubrany, wysoki kucyk. Nieprzytomny upadł na ziemię. Traf chciał, że portal otworzył się tuż obok domu Truthie. Klacz każdej nocy wyglądała przez okno, więc zauważyła co się dzieje. Cicho wybiegła z domu i natychmiast udzieliła ogierowi pierwszej pomocy. Nie odzyskał jednak przytomności. Instynktownie zadzwoniła do Kasztana i poprosiła, żeby ogarnął trochę stary, opuszczony domek przy lesie Everfreee. Jeszcze tej samej nocy urządziła tam tymczasowe mieszkanie tajemniczemu przybyszowi. Kasztan wyglądał na nieco zazdrosnego, ale to nie obchodziło Blue. 

Następnego dnia ogier już się obudził. Rozmawiając z Blue, początkowo histeryzował, ale się uspokoił. Wyjaśnił, że nazywa się Jackie i nie pochodzi ze świata kucyków. I że świat kucyków to ostatni świat, do którego chciałby trafić.

Przez pierwsze tygodnie tylko Blue i Kasztan wiedzieli o pojawieniu się niecodziennego gościa. Każdego dnia przynosili mu picie i jedzenie oraz rozmawiali z nim. Pewnego dnia jednak mama Kasztana zorientowała się, że coś jest nie tak. Śledziła syna, a gdy dotarła do kryjówki Jackie'go przyłapała pegaza i chciała wyjaśnień. Właśnie w tym momencie weszła Blue. Matka Kasztana nigdy nie lubiła Truth, więc jeszcze bardziej się zdenerwowała. Po dość długich wyjaśnieniach uspokoiła się i nawet zrobiło jej się żal Jackie'go. Zaproponowała, że może zatrzymać się u nich, a gdy zbierze wystarczającą ilość pieniędzy to kupi sobie własny dom.

Rodzice Blue zareagowali łagodniej, choć byli równie zdziwieni. Ale nie krzyczeli, tylko ciągle pytali się córki, czy to na pewno bezpieczne trzymać takiego przybysza z innego wymiaru. 

Po roku Jackie w końcu kupił sobie mieszkanie. W Canterlocie. Blue okropnie to przeżyła, bo bardzo polubiła Jackie'go. Byli dla siebie jak brat i siostra, dobrze się rozumieli i w przeciwieństwie do Kasztana, Jackie miał dla Truthie czas. Oboje mają bardzo podobne charaktery i kochają czynić chaos w całym Ponvyille. Jackie uczył Blue walki ulicznej, ale ta nie przykładała się do nauki.

Od czasu do czasu jednak Jackie przyjeżdża do Ponyville, a Blue do Canterlotu. Grają wtedy w różne gry, wychodzą na spacery i czynią ogólną rozpierduchę wygłupiają się. Do ich ulubionych zajęć należy straszenie małych kucyków z placu zabaw nieopodal domu Trutheła.

Cloudia

Truthie i Cloudia poznały się dzięki wspólnej znajomej. Była to Nellie [49]. Można się już domyślać, że te trzy klacze [50] mają bardzo podobne charaktery i niemalże identyczne poczucie humoru. Zwykle Cloudia i Blue ograniczały się do zwykłego "cześć", a nawet na początku się pokłóciły [51]. Kiedy jednak przełamały pierwsze lody i zaczęły rozmawiać, Blue zauważyła że pegazica jest nieco spięta. Sama Truth była bardzo bezpośrednia i bezstresowa, więc nie odczuwała żadnego zdenerwowania. Podczas następnych rozmów było już coraz lepiej, aż w końcu gadały ze sobą jak prawdziwe bliskie znajome. Często spotykały się i plotkowały razem z Nelcią. [52]

Obecnie nie spotykają się tak często i raczej z winy Blue, która praktycznie nie wychodzi z domu i nie spotyka się z przyjaciółmi i znajomymi. Powodem są urojenia Truth, które postępują coraz bardziej i przez to klacz musi zostawać w domu. Kiedy jednak spotyka się z Cloudią gadają jak najęte na każde tematy.

Blue bardzo ceni sobie pegazicę i jej charakter. Chciałaby ją poznać jeszcze bliżej, ale niestety nie ma ku temu okazji. Cloudia to jedna z niewielu osób o takiej osobowości jak Truth.

Rainbow Tiger

Rainbow Tiger &amp; Blue Truth.jpg

Z Rainbow Tiger'em poznała się dzięki swojej ulubionej kuzynce, Pony Game. Kiedyś RT przyjaźnił się z jej kuzynką, ale kontakt między nimi zaginął. Poszukując dawnej przyjaciółki jakimś cudem natrafił na Blue, która miała informacje o Dominice. Tiger i Dominika pogadali, a potem w podzięce za udzielenie informacji zaprosił Truth na lody. Szybko odkryli, że lubią ze sobą rozmawiać, mają podobne zainteresowania i zgadzają się ze sobą w wielu tematach. Spotykali się każdego dnia, aż w końcu się zaprzyjaźnili. 

Jednak nie było takiej sielanki. Kontakt między nimi zaczął zanikać. Nie rozmawiali ze sobą. Zaczęły się pretensje, wyrzuty, kłótnie... stanowcza Blue za nic nie odpuszczała, uważała że wszystko było winą ogiera. Po jakimś czasie oboje przeprosili się, zrozumieli swoje błędy, obiecali odbudować dawną przyjaźń... udało się! Znów jest tak jak dawniej. Rozmawiają ze sobą, śmieją i nie mają do siebie pretensji.

Blue bardzo lubi RT. Uważa go za wspaniałego, godnego poznania kuca. Lubi z nim rozmawiać, śmiać się i robić inne głupie rzeczy. Często trollują razem ludzi i spotykają się z nim na lodach, herbatkach albo innych pierdółkach, gdzie wymieniają się nowinkami sportowymi oraz różnymi duperelami. Czasami paruje jego i Dominikę, za co obrywa od kuzynki. Kiedy RT jest w jej domu, musi chronić przyjaciela przed swoim napalonym kotem.

Kalina

Jej znajomość z Kali zaczęła się od dzwonka do drzwi. Było to w sobotę, dzień po szesnastych urodzinach Truthie. W drzwiach jej domu stanęła oryginalna pegaziczka z rumieńcami na pyszczku. Jak bardzo zdziwiła się Blue, gdy usłyszała, że klacz chce się u niej uczuć animagii! Tak więc Kali stała się kimś w rodzaju studentki Błękitnej Prawdy. Przychodziła do niej w każdą sobotę. Szybko Truth dostrzegła w Kalince talent. Doceniła wytrwałość młodszej o dwa lata klaczy, doceniła jej poczucie humoru i spokój. Bardzo szybko nawiązała się między nimi nić porozumienia. I nie spotykały się już tylko po to, żeby się uczyć. Do tego Blue Truth widziała w Kalince młodszą wersję siebie. Po dwóch miesiącach obie nazywały siebie przyjaciółkami.

Blue bardzo często spotyka się z Kalinką. Pieszczotliwie nazywa ją Kalisią. Kalina nie pozostaje dłużna i mówi na starszą klacz Blusia. Obie lubią się ze sobą wygłupiać, rozmawiać... zazwyczaj rozmowy tych klaczy są bardzo inteligentne. Do historii przeszła rozmowa, w której Kalina wyjawiła swoje zainteresowanie Danielem. I wtedy okazało się, że całe jej wyznanie zostało nagrane na MP4 Blue! Na nagraniu słychać, jak ganiają się po pokoju i jak Kalina gwałci upada na nogę Truthie. Wyróżniają się długie i głośne piski białej klaczy.

Kiedy Blue Truth i Kalina chodzą na spacery najczęściej obłażą wszystkie księgarnie i biblioteki, bo obie uwielbiają czytać. Kalina zazdrości nieco Blue jej charakteru, ale nigdy tego jawnie nie powiedziała. Truth traktuje Kalisię jak siostrę.

To właśnie Blue Truth zapoznała Kalinę z Nelą.

Ventura

Nikt nie wie, jak się poznały. Pewne jest to, że bardzo się lubiły, ale do czasu...

Lou

Blue i Lou poznały się w bibliotece. Truthie przyszła tu, poszperać wśród książkowych nowości, z nadzieją, że znajdzie autoryzowaną biografię The Beatles. Obok niej stała inna klacz, która czytała czasopismo. Na półce, obok której tamta klacz stała, leżała ciężka Wielka Encyklopedia Zwierząt Equestrii. W pewnym momencie książka zaczęła się chwiać. Gdyby spadła prosto na głowę klaczy, to ta na pewno nie wyszłaby z tego bez szwanku. Blue odczekała chwilę, a gdy książka zaczęła już spadać, podbiegła do kucyka i odepchnęła ją. Chwilę po tym, książka zleciała z wielkim hukiem. Leżące klacze patrzyły się na to, milcząc. Pierwsza odezwała się nieznajoma. Przedstawiła się jako Lou. Podziękowała Blue za pomoc i chcąc spłacić dług wdzięczności zaproponowała pójście do cukierni. Truthie zgodziła się. Siedząc w cukierni, zaczęły rozmawiać. Rozmawiało im się dość dobrze.

Od tamtego czasu widują się często na ulicach Ponyville, od czasu do czasu zamienią jakieś słówko. Blue traktuje ją jak dobrą znajomą. Obie lubią opowiadać sobie o książkach.

Co Truthie myśli o swoich znajomych i przyjaciołach?

Blue może wydawać się bardzo pogodna i otwarta jeśli chodzi o swoich przyjaciół, jednak tak naprawdę cierpi na paranoję, że wszyscy jej nienawidzą i przyjaźnią się z nią tylko dlatego, żeby nie robić jej przykrości. Wszystkich szczerze uwielbia, ale boi się, że inni nie odwzajemniają tego, co ona czuje. Tak więc zawsze jest ostrożna, jeśli chodzi o wypowiedzi i dba o to, żeby przypadkiem nie urazić swojego rozmówcy.

Zainteresowania, Umiejętności i Anty-Umiejętności

Animagia

Jest to talent Blue, a więc najbardziej opanowana umiejętność. Co tu ukrywać, Truthie to mistrzyni. Jest pierwszym od lat kucykiem, który opanował ten rodzaj magii do perfekcji. Blue to też jedyny kuc, który oficjalnie potrafi zmieniać swoją rasę za pomocą tej umiejętności.

Truthie może zmienić się w każdy gatunek zwierzęcia, jaki istnieje na świecie. Nie kosztuje ją to ani trochę energii. Może też wtedy porozumiewać się z tym gatunkiem i zapoznawać się z ich obyczajami "od kuchni". 

Osiągnęła sukces i rozwinęła swój talent maksymalnie. Mimo to, nie jest zbyt sławna i prawie nikt o niej i jej umiejętnościach nie wie. Wciąż jest białym jednorożcem z tysiącem dodatków i niezrozumiałym znaczkiem na zadzie.

Wywoływanie przedmiotów

To druga moc Blue. Kiedy narysuje coś na kartce i pokoloruje tak, że będzie przypominało coś żywego, będzie mogła wywołać to z kartki i sprawić, by stało się żywe. Według niektórych to dość banalne "kłamstwo" i nie wierzą klaczy, gdy ta im o tym mówi. Dlatego Truthie nie lubi się tym chwalić i mało osób wie o tej niezwykłej magii. Biała klacz jest piątym jednorożcem, który nauczył się tego zaklęcia.

Nie używa go dość często, ponieważ zużywa ogromną ilość jej magii i pozbawia energii życiowej. Ostatni raz wywoływała coś w wakacje, gdy miała szesnaście lat. Był to mały kotek, przeznaczony dla Jackiego. Po tym, upadła na ziemię i zapadła w śpiączkę, która trwała dwa dni. Nie dawała wielu oznak życia, ale jej przyjaciółki, Kasztan i Jackie wiedzieli, że silna Truthie przeżyje. Tak też się stało. Od tego jednak czasu nie używała tego zaklęcia. Czasami korci ją, by wywołać sobie... Johna. Ale boi się, że jeśli będzie chciała wywołać kucyka, poświęci nie tylko zapas magii, ale i życie.

Magia

Truthie tak naprawdę nie potrafi wielu podstawowych zaklęć, a z tymi które umie, ma ogromny problem. Jeśli stara się coś podnieść magią, to musi się bardzo skupić. Jednak nie denerwuje to klaczy. Sądzi (tak samo zresztą, jak lekarze, którzy ją badali), że to przez jej dwie dość duże moce (oraz ukrytą trzecią). No cóż, jedno kosztem drugiego. Trutheł woli te dwie moce, niż setkę przeciętnych.

Śpiew

We wczesnym dzieciństwie Blue nie śpiewała zbyt ładnie. Kiedy wydoroślała jakimś cudem potrafiła zaśpiewać niektóre piosenki w miarę dobrze. Jej wokal można nazwać przeciętnym. Potrafi bardzo dobrze śpiewać wyżej i modulować głos. Zawsze oddaje też w swoim głosie nastrój piosenki i swoje uczucia, interpretację. Za to ceni ją nauczycielka od muzyki.
Singing Blue Truth by AngelWithHerShotgun.png

Truth śpiewa najczęściej w pokoju, karaoke. Prawie zawsze piosenki dwóch ulubionych zespołów - The Beatles i Queen. Te bowiem wychodzą jej najlepiej. Czasami sięgnie po coś innego. Blue nie boi się śpiewać przed dużą publicznością - przed przyjaciółmi już tak.[53]

Wiele osób uważa, że Blue ładnie śpiewa. Ona sama twierdzi, że fałszuje. Choć gdzieś w głębi duszy lubi słuchać pochwał na temat jej głosu.

Piłka kopytkowa

Po pierwsze - Blue uwielbia sport i piłkę kopytkową. Dlatego stale pracuje nad stylem swojej gry, ze średnimi skutkami. Najważniejsze jednak, że sprawia jej to przyjemność.

W piłkę kopytkową zaczęła grać w wieku dziesięciu lat. Nie od początku polubiła ten sport. Zaczęła się nim interesować dopiero rok później, kiedy jej gra znacznie się poprawiła. Od tamtego czasu jej umiejętności stale rosną, choć powoli. Uwielbia ćwiczyć podania i strzały ze swoimi przyjaciółmi.

Blue jest dobrym bramkarzem, ale też niezłym obrońcą. Właściwie częściej gra na drugiej pozycji, bo lubi biegać i być w ruchu. Prawda jest jednak taka, że jako bramkarz spisuje się lepiej.

Rysunek

Rysowanie to jedno z niewielu zajęć, które naprawdę cieszą Blue. Prawdziwą wylęgarnią "dzieł klaczy" są nudne lekcje, na których po prostu bazgrze różne dziwne rysunki[54]

Truthie lubi rysować kucyki i zwierzęta. To nie znaczy, że umie. Często jej rysunki posiadają błędy w anatomii, niedokładne linie, brzydkie kolorowanie... cóż, jedynym narzędziem, którym Truth potrafi się posługiwać i wie, do czego służy jest ołówek. Kredkami, pastelami, węglem i innymi narzędziami tylko niszczy swoje dzieła. Od dziecka nie potrafiła kolorować. Choć ostatnimi czasy po głowie jednorożca chodzi ćwiczenie swoich umiejętności w wypełnianiu barwami.

Kiedy byla mniejsza, wiele osób chwaliło jej rysunki, nawet jeśli były brzydkie. Może robili to dlatego, że widać było jak wiele serca wkłada w to mała klacz? Rysunek był jej sposobem okazywania uczuć, których ona sama nie potrafi okazać słowem i gestem. Tak też zostało Truthie do dzisiaj.

Pisanie opowiadań

Truth w młodości uwielbiala pisać opowiadania, ponieważ miała wyjątkowo barwną i rozwiniętą wyobraźnię. Zazwyczaj krótkie teksty były durne i głupie, ale widać było, że klaczka ma potencjał.
Czytająca Blue Truth by AngelWithHerShotgun.png

Kiedy wydoroślała, sporo się nauczyła. Jej teksty stawały się coraz dłuższe, czytelniejsze dla innych osób i ciekawsze. Zrezygnowała z wielu dialogów na rzecz opisujących opisów  bogatych opisów sytuacji, miejsc i postaci, ponieważ jej samej w wielu książkach takowych brakuje.

Wiele osób mówi klaczce, że pisze wyjątkowo ładnie. Ale ona w to nie wierzy, bo sama ma dość niską samoocenę. Lubi jednak czytać swoje opowiadania. Pisanie to jej kolejna pasja, zajmuje się tym kiedy nie rysuje i na odwrót.

Latanie

Blue uwielbia latać. Lata bardzo szybko i ma wytrzymałe skrzydła, dzięki czemu może przemierzać długie dystanse. Pokochała powietrzne wycieczki, odkąd tylko nauczyła się zmieniać swoją rasę. Potem razem z ojcem wyruszała na podniebne spacery.

Truthie ciągle słyszy, jak inne kucyki przechwalają się, że są szybsze od Rainbow Dash, Zwyczajnie im nie wierzy i rywalizuje z nimi. Mimo swojej dosyć przeciętniej siły skrzydłobić, zazwyczaj z nimi wygrywa. 

Gotowanie

Truth kompletnie się na tym nie zna. Niektóre klacze w jej wieku potrafią już gotować zupy, piec ciasta i ciasteczka oraz przyrządzać wiele innych dań. Niestety, Blue nie potrafi. Do zup zawsze dawała zbyt wiele przypraw [55], zamiast ciast wychodziły jej zakalce, a zamiast ciasteczek jakieś krzywe potworki. Kiedy tylko zbliża się do kuchni w celu ugotowania czegoś, wszyscy myślą, że już za kilka minut z pomieszczenia zostanie tylko sterta gruzów[56]. Jedyne co potrafi przyrządzić przyzwoicie, to... kanapka z masłem. Nie jest to może jakiś specjał, ale najważniejsze że Truthie smakuje.

Szycie

Blue tylko raz próbowała szyć. Raz. Już w pierwszej sekundzie "pracy" poważnie zraniła się w kopytko[57]. Od tamtego czasu ma uraz do tego zajęcia. Nie potrafi nawet zacerować skarpetki. Kiedy ktoś jej to wypomina, twierdzi że są kucyki, które mają do tego smykałkę, zwyczajnie to umieją, ale istnieją też takie, które igły i nitki nie tykają. Zazwyczaj to zamyka usta wypominającym kucykom.

Opiekowanie się źrebakami

Truth ma do tego średnie podejście. Z jednej strony lubi bawić się z małymi, rozkosznymi kucykami, ale z drugiej strony nienawidzi, gdy są jej nieposłuszne. Dlatego najczęściej na początku zabawy jest świetnie, ale kiedy jakiś źrebaczek pyskuje lub ma muchy w nosie natychmiast mu się oberwie. Blue uwielbia mieć wszystko pod kontrolą i niestety dzieci traktuje może trochę zbyt surowo. Nie zmienia to faktu, że z drugiej strony nie pozwoli, by ktoś wszedł jej na głowę.

Taniec

Klacz nie dość, że nie umie to jeszcze nie lubi tańczyć. Zawsze dostaje wtedy zawrotów głowy, a jej kopyta się plączą. Od dziecka nienawidziła wesel, ponieważ to oznaczało, że musi zatańczyć ze wszystkimi wujkami, którzy po dziewiątej wieczorem zaczynają śmierdzieć piwem oraz przesadnie nadopiekuńczymi ciotkami. Bądź też głupim kuzynostwem. Jej niechęć do tańca wzmogła się, gdy podczas szkolnej dyskoteki, kiedy tańczyła z Kasztanem potknęła się i poleciała prosto na niego [58], przy okazji prawie się z nim całując. I to na oczach całej szkoły. No cóż, tak wyszło...

Historia

Truthie od źrebaka bardzo interesowała się historią. Jako mała klacz zawsze wypytywała tatę o różne rzeczy związane z historią Equestrii. Kiedy podrosła, zaczęła czytać książki na ten temat, a szczególnie interesował ją temat zesłania Luny na księżyc. Próbowała się o tym dowiedzieć jak najwięcej, ale za czasów jej dzieciństwa był to temat drażliwy, o którym mało wspominano w podręcznikach i kronikach. W szkole na lekcjach historii, zawsze była najbardziej aktywna i dociekliwa, jeśli chodzi o fakty i ciekawostki. Jako prawie dorosła klacz nie poświęca tej pasji tyle czasu, co kiedyś ale dalej lubi rozmawiać na tematy historyczne i dowiadywać się nowych rzeczy, związanych z dziejami Equestrii oraz innych krain.

Języki Obce

Ojciec Blue uważa swoją córkę za "nieoszlifowany diament" jeśli chodzi o języki obce. I chyba ma rację. Klacz ma wyjątkowe zdolności, bardzo szybko uczy się słówek, zwrotów i różnych takich. Już jako pięciolatka potrafiła dokładnie przedstawić się po niemiecku [59]. A wszystko to dzięki jej ojcu, który był germanistą. To on zaszczepił w swojej ukochanej córeczce miłość do języków obcych. Na razie Blue uczy się angielskiego i niemieckiego [60], ale w przyszłości ma zamiar podszkolić się z japońskiego, węgierskiego oraz hiszpańskiego i polskiego.

Marzenie

Może to nie jest do końca umiejętność, ale pomińmy to. Biała klacz uwielbia marzyć typu "co by było, gdyby...". Zazwyczaj jej myśli i pragnienia są niezrozumiałe dla innych kucyków, które nie znają jej nawyków i charakteru. Chęć na takie marzenie może ją dopaść wszędzie. Wtedy Blue staje się "nieobecna" i trudno z nią nawiązać kontakt, a jeśli jej się przerwie, jest ogromnie rozdrażniona.

Oto lista tego, o czym Blue najczęściej marzy i myśli:

  • Gdyby Blue była wokalistką w szkolnym zespole, o głosie Leny Katiny.
  • Gdyby McLennon/Starrison/Joger/Frian/LenaYulia było prawdziwe.
  • Gdyby Kasztan i Blue byli parą.
  • Gdyby Truth umierała.

Shippowanie

Cztery święte związki: McLennon, Frian, Starrison i Joger.

Blue kocha parować. Wszystko ze wszystkim. Każdego z każdym. Ma na tym punkcie totalnego świra, potrafi godzinami siedzieć przed laptopem i oglądać różne rzeczy związane z ulubionym shippingiem. Od obrazków, przez filmiki do opowiadań. Właściwie może też parować osoby ze swojej klasy jak i... samą siebie. Ma prawdziwego zaciesza, kiedy widzi siebie i Nelę/Magdolnę/Kasztana/jakąś osobę na pierwszej stronie gazet, z dopiskiem "Mistrzyni Animagii znów z kimś romansuje". Takie skandale to właśnie coś dla niej. W najbliższym czasie Blue planuje kupno koszulki z napisem Keep Calm and McLennon.

Matematyka

Odkąd trafiła do szkoły, wiedziała, że matematyka nie będzie jej ulubionym przedmiotem. Nie jest w tym absolutnie jakąś czarną owcą, ale nie jest też najlepsza. Ma problem z koncentracją przy obliczeniach i nawet najcichsze dźwięki potrafią wytrącić ją z rytmu. Mimo, że w szóstej klasie miała z tego przedmiotu pięć na koniec roku, osiągnęła to z niemałym trudem i poświęcając sporo swojego wolnego czasu. 

Granie na keyboardzie

To nowa i zarazem najnowsza pasja Blue. Od szóstej klasy zaczęła bardzo interesować się grą na tym instrumencie. Początkowo rodzice nie popierali pasji córki, ale w końcu ojciec uległ pierwszy, myśląc, że wtedy Truthie nie będzie spędzać tyle czasu przed komputerem [61]. Tak więc biała klacz dostała na urodziny dość drogi sprzęt. Keyboard Blue miał wiele funkcji, a do tego piękne i czyste dźwięki, których brzmienie sprawiło, że Blue czuła się zaskoczona i oszołomiona ich pięknem. Na początku szło jej opornie, jednak szybko się uczyła. <w edycji>

Dieta

Blue nie jest typem zdrowo odżywiającej się klaczy (stąd też jej problemy z nadwagą). Uwielbia rzeczy tłuste, słodkości i inne grzeszki. Do jej ulubionych potraw należą: sianofrytki, płatki czekoladowe z mlekiem, rosół [62], pomidorówka i barszcz czerwony bez ziemniaków. Spośród słodyczy kocha różne czekoladowe batoniki i ogólnie czekoladę, lizaki (szczególnie te kwaśne i z gumą balonową) i deserki lodowe. Jej ulubione lizaki to limonkowe, truskawkowe i truskawki w kremie, oraz kwaskowe, które aż wykrzywiają pyszczek. Wśród lodów uwielbia czekoladowe, śmietankowe i gumę balonową. Czasami obżera się ogromną ilością sosu czosnkowego, który dodaje do wszystkiego - do sianofrytek, do kanapek, do czipsów...

Blue lubi jeść czekolady. Najczęściej gorzkie, mleczne i orzechowe. Uwielbia też pierniczki.

Nie lubi jednak ciast i bardzo słodkich rzeczy. Takie zbyt słodkie doprowadzają ją do obrzydzenia, a jej mamę do euforii.

Specjalne miejsce w jej sercu mają żelki. Nieważne czy to żelki normalne, nadziewane albo kwaśne, klaczka kocha wszystkie. Niestety, rzadko się nimi delektuje, ponieważ nieugięta mama Truthie bardzo dba o linię i wagę swojej córki.

To nie znaczy, że Blue nie lubi zdrowego jedzenia. Jej ulubionymi owocami są mandarynki, gruszki i jabłka. Z warzyw lubi tylko marchewkę. Nienawidzi ziemniaków i uważa, że sprowadzą na Equestrię zagładę ale wyroby ziemniaczane już lubi

Uwielbia pić gazowaną wodę, oranżadę, colę i inne napoje. Ogólnie uwielbia większość napoi, nawet gorzkie. Lubi też śmietankowe shake ale nie pije ich, bo Kasztan ma z białym skojarzenia.

Muzyka

UPRZEDZAM. Wszyscy artyści tutaj żyli/żyją i to od was zależy jak wyobrazicie sobie ich ponyfikacje.

Słowem wstępu

Kiedyś Blue słuchała dziadowej (jak to teraz określa) muzyki. Popu bez przekazu, oglądała teledyski z klaczami obnażającymi zady i tym podobne... ale pewnego dnia wszyscy zaczęli jej dokuczać. W słabej psychicznie klaczy znaleźli sobie kozła ofiarnego, nad którym można się znęcać. Oprócz metamorfozy w wyglądzie i charakterze, zmieniły się też jej muzyczne upodobania. Rozumiała już tekst, wolała piosenki z przekazem. Zaczęła sięgać do starej muzyki, rocka, nawet lekkiego metalu. Wyostrzył się jej charakter. Kiedy inni pytają się jej, dlaczego się aż tak drastycznie zmieniła, odpowiada Słaba muzyka - słaby charakter. Mocna muzyka - mocny charakter.

Tak naprawdę jest wierną fanką tylko trzech zespołów. Do tego jeden zna przeciętnie, ale bardzo go lubi. 

Piosenka tygodnia: Nomy - Better Die Young

Skillet

Skillet był jej pierwszym ulubionym zespołem. Poznała go oglądając filmiki na ponynecie. I wtedy usłyszała piosenkę Awake nad Alive. Bardzo jej się spodobał głos Jen. Dowiedziała się, że zespół nazywa się Skillet, więc zaczęła szukać innych piosenek tego zespołu. Oprócz wspomnianej Awake and Alive, Blue spodobały się także Hero, Comatose, Monster, The Last Night, a potem Rise i American Noise. Często słuchała ich piosenek, praktycznie wszędzie. Nikt nie mógł zrozumieć dlaczego z Kitty Purry przerzuciła się na tak ostra muzykę... Blue nie uważała, że Skillet gra ostrą muzykę. Twierdziła, że jest przeciętna, co wszystkich dziwiło. Klacz była przeszczęśliwa, gdy wyszedł nowy alubum - RISE. Słuchała go całymi dniami. Aż do znudzenia. Pewnego dnia poznała w ponynecie kilka kucyków, które też lubią Skillet. Ma z nimi kontakt do dzisiaj.

Aktualnie jej zainteresowanie Skillet nieco osłabło, ale dalej ich słucha. Szczególnie piosenki The Last Night.

Queen [63]

Queen pamięta jeszcze z wczesnego dzieciństwa. Wtedy nawet nie zwracała uwagi na tekst, po prostu melodia i głos Freddie'go (wtedy oczywiście nie wiedziała, jak ma na imię) jej się podobały. Z czasem o nich zapomniała.

Kiedyś oglądała jakieś durne filmiki na Ponynecie. Tam znalazła jakiś w miarę fajny filmik, z epicką muzyką [64]. Był to utwór I want it all. Blue od razu skojarzyła nazwę piosenki i zespołu z dzieciństwem. Wpisała w przeglądarce Queen i tak zaczęła się wielka wielka przygoda Hobbitów... wait nie  zaczęła się jej przygoda z tym zespołem.

Kiedy tylko odsłuchała kilka ich piosenek to dosłownie spadła z krzesła [65]. Ten zespół, te piosenki, to wszystko było takie magiczne, wciągające... od razu poszukała informacji o zespole, o Freddiem, o Brianie... po kilku miesiącach była już całkowicie pochłonięta Królową. 

I mimo, że teraz do grona jej ulubionych zespołów doszli też [66] The Beatles, klaczka nie zapomniała o Królowej Rocka i poświęca tej muzyce tyle samo czasu, co Żuczkom.

Trutheł oprócz parowania członków zespołu, zaczęła zbierać o nich książki. Aktualnie ma tylko dwie, ale niedługo kolekcja na pewno się powiększy.

  • "Queen - Nieznana Historia"
  • "Queen - Dzieła Zebrane"

Opinie o członkach zespołu

Freddie Mercury - Blue bardzo lubi Freddie'go. Dla niej był, jest i będzie geniuszem muzyki. Mogłaby słuchać jego śpiewu i gry na fortepianie godzinami. Ceni go też za dystans do siebie i humor, oraz wspaniałe teksty piosenek. Nie przeszkadza jej to, że jest gejem. Bardzo się wścieka, gdy jakaś koleżanka z jej klasy nazywa go pedałem, co niestety zdarza się dość często. Wracając jeszcze do Freddiego - podobają jej się jego szalone kreacje, choć czasami są szczególnie dziwne... to też jej nie odpycha. Jest jednym z jej ulubionych artystów. Nigdy nie wierzyła, że może być nieśmiały lub skryty.

Brian May - też bardzo go lubi. Nie dość, że świetnie grał na Red Special, to jeszcze miał piękny głos. Szczególnie w Who Wants To Live Forever I Want It All. Blue podobają się jego kręcone włosy. Ceni go też za jego zainteresowania - bycie muzykiem i równocześnie doktorem astronomii to już coś! Poza tym Brian troszczy się i interesuje zwierzętami, a gdy Blue zobaczyła, jak trzyma małego języka w kopytkach, to umarła z nadmiaru cukru. Truthie lubi jego poczucie humoru.

I tak na marginesie... FRIAN

Roger Taylor - Blue zna Rogera mniej, niż Briana i Freddiego, ale również go lubi. Bardzo podoba jej się jego głos, wysoki, z charakterystyczną chrypką [67]. Według niej jest też przystojny, mimo nieco dziewczęcego wyglądu [68]

John Deacon - kiedyś go nie lubiła. Nie podobało jej się, że raz odchodził z zespołu, ciągle wracał... ale z czasem zdobył jej sympatię. Według niej wyglądał przystojnie, kiedy był młody i miał długą grzywę. Szkoda, że nie potrafił śpiewać, ale był świetnym basistą. Jego śpiew Truthie nazywa "beczeniem"[69].

JOGER <3

Ulubione piosenki

wszystkie

  • Killer Queen [70]
  • Bohemian Rhapsody [71]
  • We Are The Champions [72]
  • We Will Rock You [73]
  • I Want It All [74]
  • Somebody To Love [75]
  • Don't Stop Me Now [76]
  • Radio GaGa [77]
  • Too Much Love Will Kill You [78]
  • Love Of My Life [79]
  • Show Must Go On [80]
  • It's A Kind Of Magic [81]
  • Crazy Little Thing Called Love [82]
  • Break Free [83]
  • I'm Going Slightly Mad [84]
  • Who Wants To Live Forever [85]
  • It's A Hard Life [86]
  • In Only Seven Days [87]
  • Tie Your Mother Down [88]
  • Keep Yourself Alive [89]
  • I'm In Love With My Car [90]
  • You're My Best Friend [91]
  • Under Pressure [92]
  • Calling All Girls [93]
  • I Was Born To Love You [94]
  • Mother Love [95]

The Beatles

Ten zespół towarzyszył klaczy też od wczesnego dzieciństwa. Jej dziadek był wielkim fanem Beatlesów, szczególnie Johna. To właśnie wtedy Blue poznała "Imagine" i "God" Lennona. Mimo tego, że dziadek dokładnie objaśniał jej tekst utworu i jego sens, Truthie była jeszcze zbyt mała i niewiele z tego zrozumiała. 

Pewnego dnia wspomnienia powróciły. Znalazła w pokoju babci nagrania The Beatles. Do dziś nie pamięta dokładnie tytułów. To były chyba "Help!", "Yesterday", "All You Need Is Love", "Hey Jude" i "A Hard Day's Night". Zapytała się babci co to za zespół. Nazwa była klaczce bardzo znajoma i po krótkim czasie pokochała ich muzykę. Fenomen tego cudownego zespołu dopadł też naszą Blue Truth. Gdyby ktoś zapytał ją, co jej się tak podoba we tych "Bitlesach", nie umiałaby odpowiedzieć. Bo kiedy zazwyczaj o nich opowiada, druga osoba nie słucha bądź zwyczajnie nie rozumie, o czym biała jednorożka opowiada.

Zespół podobnie jak Queen otworzył nowy rozdział w życiu Truthie i podtrzymał ją przy życiu, kiedy miała jednolicie czarne myśli. Szczególnie jeden z kuców, który tworzył zespół, ale o tym później. Jak na razie The Beatles jest jednym z jej ulubionych zespołów i klacz czuje, że w końcu znalazła gatunek muzyki dla siebie. 

Opinie o członkach zespołu

John Lennon - absolutnieabsolutnieabsolutnie ulubiony członek zespołu, a zarazem ukochany muzyk Blue. Truthie nigdy nie lubi mówić tego głośno, ale znalazła w nim w pewnym sensie swoje odbicie. Jej zachowań i czynów. Nigdy jednak tego wyraźnie nie powiedziała, ponieważ nie cierpi się do niego porównywać, bo boi się, że ktoś może pomyśleć o niej, jak o egoistce. Uważa go za najbardziej przystojnego członka The Beatles, mimo iż wielokrotnie podkreślała, że nie jest on idealny i pod wieloma względami Paul jest "ładniejszy". Mimo, że wiele osób mówi o Johnie jak o nieco złośliwym i pokręconym dziwaku, to Blue go do końca za takiego nie uważa. Twierdzi, że jego poglądy były szczere i pokazywały, jaki naprawdę jest ten świat. Współczuje mu, jeśli chodzi o dzieciństwo, podobnie jak Paulowi. Nigdy nie potrafi się dokładniej wypowiedzieć o tym, dlaczego to on jest jej ulubionym, a nie inny. Nie potrafi tego ubrać w słowa. I zapewne tak zostanie.

Opinie o Truthie

Tutaj będą opinie innych kucyków o Blue. Jeśli chcesz, by opinia twojego kucyka się tu znalazła, napisz mi na tablicy.

Beatrice (Beato) Bubble, zwana też Golden Rings, mama

Moja córka? Ach, to na prawdę kochana klacz! Jako matka zawsze będę tak uważać. Jest moim malutkim, słodziutkim, milusim, przytulaśnym misiaczkiem. Zrobię wszystko dla jej dobra.

Derek Bubble, zwany też Gray Funny Wing, tata

A co mam powiedzieć? Kocham ją najbardziej na całym świecie. A TERAZ WIO Z TYM MIKROFONEM BO ŁEB URWĘ!

Dominika Bubble, zwana też Pony Game, kuzynka

To jest mikrofon? (zakłócenia) Czyli o kim mam mówić? (zakłócenia) czo. Ach... Blue Truth jest moją ulubioną kuzynką. Jest tak szalona jak ja! No... może nie spamuje tak bardzo...

Clawdeen Free, zwana też Cheerful Voice, kuzynka

Nie wypowiadam się na temat gołoty.

Piosenki

Lista piosenek, które zaśpiewała.

Magiczna Trójka

  1. Każdy Gość(w duecie z Nellie)

Wystąpiła:

Lista wszystkich odcinków w których wystąpiła.

Magiczna Trójka

  1. Święta coraz bliżej nas...
  2. Wieczór Panieński Magdolny
  3. Magiczne Ałikołny
  4. Blue Kotełem
  5. Miłość piękna jak plandeka

Magiczna Trójka

Blue jest jedną z trzech głównych bohaterek tego serialu. Występuje we wszystkich odcinkach.

Więcej: Magiczna Trójka

Galeria

Blue truth gift by colami123-d6t0uer.png
Aby zobaczyć całą galerię, kliknij tutaj.


Ciekawostki

  • Urodziła się 25 maja, o godzinie 5:25.
  • Jej ulubionymi zespołami są Queen, The Beatles i Guns N'Roses w starym składzie.
  • Namiętnie fangirl'uje Frian, McLennon, Joger, Starrison, Johnlock, Clannibal, Drarry, Wolfstar, Slaxl i jeszcze kilka innych pairingów.
  • Jest jedynaczką, chociaż za swojego starszego brata uważa Jackie'go.
  • Nie jest Mary-Sue, chociaż mogłoby się tak wydawać.
  • Jej największym marzeniem [96] jest poznanie Briana May'a[97] albo John'a Lennona  bądż ewentualnie zostanie piosenkarką.
  • Panicznie boi się kilku rzeczy; końca świata, śmiertelnej choroby, wojny, pająków, użądlenia przez pszczołę lub osę i śmierci.
  • Skrycie wierzy, że Freddie Mercury i Brian May mieli jednak ten romans.
  • Nie lubiła Deaky'ego (John Deacon), bo nie podobało jej się, że ciągle odchodził i wracał do Queen. Ale to nie znaczy, że nie był słodki.
  • Ma lat dwadzieścia, ale wygląda na mniej. Tylko jej prawdziwi przyjaciele i rodzina znają jej realny wiek.
  • Jest w 98% odwzorowaniem twórczyni.
  • Używa określeń stary pop nowy pop.
  • Jeśli musiałaby wybrać dla siebie inne imię, nazwałaby się Maryna lub Lemon Rivier.
  • Słucha starej Dody. Nie tej nowej, świecącej zadem, a tą starą, całkiem ładną, z niezłym repertuarem.
  • Ma lekką nadwagę, ale zbytnio tego nie widać.
  • Miała rzadką wadę wrodzoną, którą jednak usunięto operacyjnie.
  • Kiedyś podejrzewano u niej guza mózgu.
  • Niektórzy twierdzą, że kocha się w Kasztanie, co nie jest do końca prawdą.
  • Jest fanką Johna Lennona i McLennon.
  • Wszędzie widzi nowe postacie do shipowania.
  • Ma zwyczaj pociągania nosem w stresujących sytuacjach.
  • Jej ulubione liczby to 1, 20 i 100.
  • Kolor jej aury miał być na początku seledynowy. Potem autorka zmieniła go na niebieski, a dokładniej 72b2c0.
  • Jej ulubiony kolor to czarny. Następne w kolejności są żywa zieleń i niebieski.
  • Nienawidzi siedzieć na krzesłach, uwielbia za to siadać na ławkach, stołach bądź podłodze.
  • Kiedyś strasznie dużo krzyczała, dlatego ochrypła i nie może się z tego wyleczyć. Jej głos jak i śpiew, mają charakterystyczną chrypkę, która od kilku lat nie znika.
  • Boi się małych psów, ale uwielbia wielkie.

Cytaty

  • O Lordzie...

Jedno z jej ulubionych powiedzonek.

  • Ale czo.

Taka zamuła.

  • FRIAN, FRIAN, FRIAN! I NIE ŻADNE MAYLOR ALBO FREAKY, TYLKO MAYCURY ALBO FRIAN!!!ONEONE111

Jak ktoś nie lubuje Frian.

  • Królowa jest tylko jedna! I... to bynajmniej nie Doda.

O Królowej.

  • Miałeś skojarzenia z wróblem? Nie? Przecież to ptak.

Czyli cała prawda o zboczonym charakterze Blue zawarta w jednym zdaniu.

  • Karolinga mnie dusi, help.

Typowa lekcja języka polskiego.

  • Jesteś taki gorący... JAK NAJNIŻSZA TEMPERATURA NA ZIEMI.

Nikt nie będzie jej podrywał.

  • Pomóż mi z tym zadaniem, bo ja nie mam mózgu... wait, wat.

Lekcja polskiego vol.2

  • SOMEBODYYYY TO LOVEEEEEEE

Śpiewa.

  • Czego słucham? Dla ciebie to pewnie gnioty.

O swoim guście muzycznym.

  • Wyłącz tą @##@@$$# Paktofonikę, nawet nie znasz jednego jej członka... wait. Członek... AHAHAHAHAHAAHAHAHAHAH!!111ONEONE!!111

Znów jest zbokiem. I zarazem nienawiść do hip-hopu.

  • Jak będę miała córkę, to nazwę ją Marysia. 

Plany na przyszłość.

  • HATERS MAKE ME FAMOUS.
  • Kufa, wygląda jak dziewczyna, a żyletki w gardle.

Chwilę po pierwszym wysłuchaniu I'm In Love With My Car.

  • Szoł mast goł on moi przyjaciele.

Pociesza po przegranej lub jakiejś innej dołującej rzeczy.

  • Moja dusza jest malowana niczym skrzydła motyla... no dobra, to cytat.

I znowu nikt nie dał się nabrać...

  • NIE, NIE KOCHAM KASZTANA! %$$%$$$@ OD MOJEJ ZACNEJ OSOBY!

Ma takie szczęście, że lubią ją parować...

  • Hai thar sexy ladeeeeh~

Trochę za dużo wypiła...

  • Mag, wróć po miesięcznym problemie...

Święta coraz bliżej nas...

  • Tak, wiem.

Jeden z jej częstych tekstów.

  • Bo nie obchodzą mnie pieniądze, one nie kupią miłości.

Tak tak, ale to tylko spolszczony cytat z Can't Buy Me Love.

  • Hmm... właściwie nic mi nie jest. Oprócz tego, że gadam ze zmarłymi kucami. To jest normalne? NORMALNE?! CZY PANI GADAŁA KIEDYŚ Z JOHN'EM LENNONEM?! NIE?! TO JEST CHORE!

U psychologa. [98]

  • Czekaj, nie.
  • O Lordzie, zachowuję się jak typiara.

Gdy zdarzy jej się powiedzieć Freddie był epicki.

  • Żuki są fajne... nie, nie takie żuki. Tylko Żuki... 

​If you know what I mean. [99]

  • BOSZ TO FIRMA DO CHOLERY, NIE OBIEKT TWOICH ŻALÓW!

Jak ona bardzo nienawidzi powiedzonka Bosz...

  • Dla imienia Kasztan szczęśliwą planetą jest Merkury... hmm... KASZTAN, KOCHAM CIĘ, WYJDŹ ZA MNIE!

If you know what I mean x2 [100]

  • O ty w zada...
  • Wyczuwam hejt na moją osobę. Fajno.
  • Kasztan, debilu, gdzie z tym śniegiem!

Kasztan zbok ;_;

  • Miejsce Zamieszkania? Żółta Łódź Podwodna.
  • Miley dlaczego nosisz lenonki, dlaczego hańbisz swym paskudnym ryjem te piękne okulary, Miley co się stało, opowiedz nam o swoich problemach, wysłuchamy cię a potem ubierzemy... W BIAŁY KAFTANIK, HA!
  • Bydzie popijawa 

Magiczna Trójka: Wieczór Panieński Magdolny.

  • A CÓRKĘ NAZWIJCIE BRZOZA!
  • URA BORA DZIKIE WENSZE!
  • OSZESZ W KOBYŁĘ, LUNA TY JUŻ NIE PIJESZ.
  • SZOŁ MAST GOŁOMP.
  • To moje łóżko ;-;

Wszystko powyżej z Wieczora Panieńskiego ;-; [101]

  • Ło Lordeł, no zdarzyło mi się wkleić jakąś rozmowę o napalonej dziewięciolatce na czat publiczny, ale absolutnie nie mam pojęcia skąd ona się tam wzięła.

​;-;-;

  • Wszędzie McLennon kufa ;-;

MakLeną ;-;

  • Jak będę dorosła, to kupię sobie tego angielskiego owczarka i nazwę go Martha. I będę do niego mówić Martho Moja Droga. No co? A potem jeszcze kota i nazwę go Elvis. I kupię drugiego i dam mu na imię Delilah. Nie, ja wcale nie jestem przewrażliwiona na punkcie Queen i Beatlesów. ;-;

TAK, NA PEWNO

  • NIE WMÓWISZ MI, ŻE YOKO-KIJ CI W OKO TO KLACZ.

Tró hejt ;-;

  • Skoro z całego zespołu lubisz tylko Paula, to dlaczego słuchasz Beatlesów, a nie jego samego? ;-;

Fuck logic. ;-;

  • Nie tykaj mi plota ;-;

Wut ;-;

  • Powiedziałeś, że chcesz rewolucję. Mówisz i masz.

Gdy czyni ogólny rozpierdziel.

  • Moje szaleństwo czasem śmieje mi się w twarz.

Bardzo problemy.

  • Nie rób z tego czegoś złego...
  • Pamiętaj, by wpuścić to do swojej duszy.
  • Zostałaś stworzona by to osiągnąć.

Faza na filozofię i Hey Jude w jednym.

  • Hej Jude, powinnam wiedzieć lepiej, że będę podążać za słońcem. Powiedz mi dlaczego, kochana Rito, chcę trzymać twoją dłoń? Oh, kochanie. Droga Prudence, kochaj mnie. Pomocy! Czuję się dobrze, ale wczoraj zgubiłam bliet na podróż, błądząc po polach truskawek. Możemy to naprawić! Noc po ciężkim dniu nie kupi mi miłości. Ona cię kocha, więc chodźmy razem. Wszystko czego potrzebujesz, to miłość. I niech tak będzie! WYGRAŁAM, <3

Znajdź piosenki Beatlesów ;-;-;

  • Dmuchniesz mi w gwizdek? ^^^

podryw John bardzo

Sukcesy związane z artykułem

  1. Dnia 06.12.13 jej artykuł był na piętnastym miejscu wśród najdłuższych artykułów.
  2. Tego samego dnia artykuł minął dziesiąte miejsce.
  3. 08.12.13 osiągnęła miejsce piąte.
  4. 14.12.13 osiągnęła pierwsze miejsce.[102]
  5. 20.01.14 została wzorowym artykułem [103]
  6. 29.01.14 osiągnęła 100 000 bajtów.[104]
  7. 11.04.14 została kucykiem miesiąca. [105]

Przypisy

  1. Po dziadku <3
  2. TAK KUFA, KOLEJNY. Ale myślę, że ze względu na talent Blue, powinna mieć ona tą rangę, w końcu zamienianie się w zwierzęta oraz zmienianie rasy opanowane do perfekcji są chyba dobre, co nie? Nie tylko dlatego, że miałam takie widzimisię, albo że to moja ponysona i powinna być perfekcyjna.
  3. I tak mi się to nie opłaciło...
  4. Nie twierdzę, że takie nie istnieją, ale po prostu podczas moich podróży po internetach, nie miałam szczęścia się na takiego natknąć.
  5. Błękitny - od koloru i imienia Blue. Lis - od charakteru i zachowania.
  6. BLUE ZARAZ WYJDZIE Z MONITORA I CIĘ ZJE ;_;
  7. TRUE STORY
  8. kucyk ma grzywę związaną w kucyki... nie, nie wiem ;-;
  9. Jak już wspominałam - biały + brązowy + niebieski to często spotykana paleta kolorów
  10. Ta wiem, Blue jest Mistrzynią Animagii i w ogóle, ale to bardziej tytuł niż praca xd
  11. Gray ty narcyzie
  12. CZY MOJA MAMA TO MAKTA? XD
  13. SKOJARZENIA ;-;
  14. Ta historia jest prawdziwa. Nie wiem, jak można być takim debilem...
  15. serio
  16. OSTRZEGAŁAM, A TERAZ PROSZĘ O BANA, NANANAN
  17. ten od Krzysztofa Krawczyka
  18. lel
  19. Tata proponował Stalin ;-;
  20. Kasztaneg się nie liczy ;-;
  21. TRUE STORY ;-;
  22. o co mu chodziło ;-;
  23. A dokładniej tym:http://pl.wikipedia.org/wiki/Akita_(rasa_psa)
  24. jaki fuckmind ;_;
  25. aww <3
  26. OBIECAŁAM, ŻE NIE BENDE PRZEKLINAĆ ;_;
  27. OPRÓCZ JEDNEJ DURNEJ MATEMATYCZKI ;_;
  28. Szalone lata dwudzieste ;-;
  29. Nie czuję, jak rymuję ;-;
  30. ;-;
  31. Derp, true story ;-;
  32. Serio... ;_;
  33. Kufa, tak bardzo dostać okresu przed zawodami ;-; Wiem, pastelowe osły okresu nie majo, ale zbliżenie do prawdziwej historii musi być ;-;-;
  34. No przecież w Equestrii na pewno nie ma tylko jednej wiochy ;-;
  35. ;-;
  36. Które to już tró story? ;-;
  37. Zły pesel, komputer nie chciał przyjąć ;-;
  38. Świnie jedne. ;-;
  39. ;__;
  40. Tak ;-;
  41. Yup...
  42. Czekam na hejty ;-;
  43. Wy też spalicie mnie na stosie? ;-;
  44. Przynajmniej wśród dziewcząt, o ile mi wiadomo.
  45. Dlatego Aesiu - nie masz być o kogo zazdrosna :3
  46. My Sweet Lord, to brzmi tak... dziwnie ;_;
  47. NO PATRZCIE NA TĘ MINĘ
  48. another one bites the dust :D true story ;-;
  49. <3
  50. a Madzia? :C
  51. nie wiem, czy to pamiętasz ;n;
  52. a Madzia again? ;-;
  53. Jest to może dziwne, ale prawdziwe.
  54. Tak, dziwne ;-;
  55. pół kilo soli, nanana
  56. dzięki tato ;-;
  57. "Mama patrz, mam igłę w paluszku" ;__;
  58. czo xd
  59. tró story któryś już tam raz ;-; I nie, ja się nie chwalę ;-;
  60. bardzo dużo
  61. załamał się, gdy okazało się, że muszę szukać poradników na YouTube ;-;
  62. bez mięsa
  63. asdfghjkl tak <3
  64. Tak przynajmniej to pamiętam ;n;
  65. tyłek boli do dzisiaj... au ;_;
  66. hyhy
  67. asdfghjklll, żyletki w gardle ;-;
  68. lata '70 ;-;
  69. aww, Deaks-Ofjeczka <3
  70. Bo solówki na gitarze i tekst.
  71. Chyba nie muszę pisać, dlaczego...
  72. Bo tekst i ten motywujący refren.
  73. Bo sentyment i dzieciństwo.
  74. Bo refren i części śpiewane przez Brian'a.
  75. Bo te chórki w tle.
  76. Znów sentyment i dzieciństwo.
  77. KLASKANIE <3
  78. Tekst C:
  79. Znów okoliczności powstania i piękny wokal Freddie'go.
  80. Historia utworu i nawiązanie do choroby Freddie'go... piękny wokal.
  81. Bo rytm <3
  82. Teledysk i solówka na gitarze *o*
  83. Teledysk XD
  84. Teledysk i wpadający w ucho podkład muzyczny.
  85. Czuć klimat jak cholera ;-; Wokal Brian'a <3
  86. Drugie Bohemian Rhapsody. I jeszcze te stroje w teledysku <3
  87. "Friady" może iść się kochać.
  88. ta gitara na początku... mrrau ;-;
  89. refren ;u;
  90. Rogerrogerrogerroger
  91. z dedykacją dla Nelci c:
  92. Bożęłeł, David ;A;
  93. Aż cuchnie Frian ;-;
  94. To takie... no awwww, no ;-;
  95. Smutne bardzo ;-;
  96. Tak naprawdę jest ich więcej ;-;
  97. A co do Freddie'go - czekam to własnej śmierci ;-;.
  98. lel Blue, ty też wracaj po miesięcznym problemie ;_;
  99. Jeżeli ktoś nie zrozumiał - The Beatles xd
  100. Merkury - Freddie Mercury xd
  101. Kochana Madzia i te cytaty ;-;
  102. Wybacz Grejs ;-;
  103. tyle czekać, yay ;u;
  104. wszyscy sie cieszom ;-;
  105. wiii <3

Więcej w Fandom

Losowa wiki