Fandom

Fanowska my little pony Wiki

Magiczna Trójka: Szkoła życia/Scenariusz

< Magiczna Trójka: Szkoła życia

605stron na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Komentarze3 Udostępnij

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Był ciepły, wrześniowy ranek. Spokój tego dnia mogło zakłócić tylko głośne dobijanie się dwóch klaczy do drzwi domu Magdolny. Był to 1 września. Za godzinę miał się rozpocząć rok szkolny.

Blue: Dziń dybry Pani mamo Magdolny, przyszłyśmy po Magdolnę...
Alice: Zaraz sprawdzę, co robi.
Nellie: Ogląda pornosy, hehe
Alice: NO ŻESZ MAG, ŚPIOCHU JEDEN, WSTAWAJ DO CHOLERY, ZA GODZINĘ SZKOŁA
Mag: Jeszcze 5 minuut...
Alice: JEST 5 PO SIÓDMEJ!!!
Nellie: Nie proszę pani, jest 6.45 ;_;
Alice: >:C

Jakimś cudem jednak żółta klacz powstała z martwych łóżka. Po 15 minutach była gotowa do ubrania się. Wszystkie trzy klacze tego dnia odstawiły się na bóstwo. Nawet Bló odstawiła swoje tęczowe skarpety na rzecz czarnych emo. Jednak resztę ubioru pozostawiła bez zmian. Nellie ubrała się w śliczną, granatową sukienkę, którą zakładała bardzo rzadko. Taki miała gust. Wolała plandeki. Magdolna zaś postanowiła założyć swoją ulubioną na tę okazję białą bluzkę z czarnym kołnierzem.

Magdolna: Joł biczys.
Nellie i Blue: Jaka laska O.O
Magdolna: NO HYBA TY

Mówiąc to żółta klacz przyciągnęła za pomocą magii swoje fioletowe pudełko z biżuterią. Było ono okazałe, jednak reprezentacyjność jego zawartości pozostawiała nieco do życzenia. Widząc je jednak klacze nie mogły powstrzynać zdumienia.

Blue i Nellie: WOAAA O.O
Magdolna: A kto bogatemu zabroni?
Nellie: Ej Mag, pożycz mi ten łańcuszek ;_;
Magdolna: KUP SE >:C
Nellie: Emoticon_crying.png

~*~
Klacze wyszły z domu Mag i były w drodze do zacnej pal... placówki edukacyjnej. Miały przed sobą przejście przez ulicę. Mag pewnym krokiem wtargnęła na jezdnię. Wtem zza zakrętu wyłonił się szybko jadący samochód. Nellie cudem zdążyła na czas odciągnąć klacz, gdy ta w dali za odjeżdżającym samochodem zdążyła krzyknąć tylko jedno zdanie.

Mag: JAK JEŹDZISZ TY PE...?!?!?!?!?
Blue: Mag, tu obok jest przedszkole ;_;
Mag: Fak ;_; JAK JEŹDZISZ TY PEDO... >:CC
Blue: MAG >:C
Mag: Sorki, gadałam z sąsiadem, panem Mariuszkiem ;_;

~*~
Pomimo wielu trudności klacze dotarły w końcu do szkoły. Na sali gimnastycznej czekali już kochani hehe ;_; nauczyciele, a przed nią przjaciele - Kalinka, Locia, Kasztan i wielu innych. Po kilku minutach wzruszających powitań...

Restless: Hej Mel, kupę lat *Q*
Mel: Spieprzaj dziadu ;_; Idź się wykałać XD

... ekscytujących opowieści o tym "co robiłam/łem w te wakacje...

Kasztan: Byłem z ziomami na takiej bibie, łoiliśmy alko całe dwie godziny!

... oraz babskich pogawędek typu "aleś się zmieniła"...

Ailie: Przytyłaś?
Sweet Draw: Zauważyłaś? Emoticon_crying.png

... w końcu zawołano dzicz młodzież na salę. Kiedy w końcu pani Dyrektor przemówiła nastąpiła komputerowa prezentacja dla klas pierwszych gimnazjum i liceum. W pewnym momencie komputery jednak zgasły. Na twarzach młodych pojawiło się przerażenie.

Kasztan: RUSKIE HAKIERY NAS ZAATAKOWAŁY!!!11!!!!!1111!ONEONEONE1!

~*~
Następnego dnia klacze poszły razem do szkoły. Jak się okazało, pierwsza lekcja została odwołana. Młodzież miała więc czas na konwersację.

Kalinka: Lociu, jak tam po zakończeniu roku? XDDD
Lot: Już nigdy nic od ciebie nie kupię ;_;
Sweet Draw: Ale przynajmniej jesteś naszą gwiazdą XDDD

Obok przechodziły nasze bohaterki.

Magdolna: OH SCHEIßE, ŻE TEŻ NIEMIECKI MUSIELI NAM ODWOŁAĆ!!!!!!!!!!!!!!! NIE MOGLI MATMY???????? Ej patrzcie, to Locia XDDD
Blue: Hej Locia, jak rzycie? Co u twojej matki słychać?
Lot: Emo-nastolatki nie chcą zdychać Lol.png
Nellie: A masz jeszcze ten strój z zakończenia?
Magdolna: Mrrau kiciu, lubisz plandeki http://img189.imageshack.us/img189/7499/290y.gif

Obok przechodził Kasztan.

Kasztan: Hyj Blu
Magdolna: NO KUFA, WSZYSCY KRADNĄ MI POWITANIA Emoticon_crying.png
Blue: Mag, siat ap. Hyj Kasztan.
Magdolna: >:C
Kasztan: Co tam u ciebie kiciu? http://img189.imageshack.us/img189/7499/290y.gif
Magdolna: TRYNKI-WINKI ALERT!!!
Blue: A jakoś leci, kociaku http://img189.imageshack.us/img189/7499/290y.gif
Nellie: Co wam ta Kalina sprzedała? ;_;
Kjuti Marek: Nie wiem, ale też chcę to kupić!!!
Lot: ;____________________________________________________; PLS NOPE

Wtem rozległ się dzwonek na lekcje. Pierwszą lekcją w klasie M3 była chemia.

Pani od chemii: Witam was serdecznie w nowym roku szkolnym. Zabawa się skończyła. Teraz będziemy mieć chemię 69 razy w tygodniu. A teraz wyciągamy karteczki C:
Magdolna: I tak nie piszę matury z tego szajsu Lol.png
Pani od chemii: Pytanie nr 1: Jaki jest wskaźnik kompleksometryczny dla kwasu dihydroksypyridylazonaftalenosulfonowego?
Nellie: Eee macarena?
Pani od chemii: Pytanie nr 2: Jaka jest temperatura spalania cykloheksanu?
Blue: W spodniach Celsjusza? ;-;

~*~
Klaczom udało się przeżyć męczącą lekcję chemii. Teraz czekała je długa przerwa, oraz...

Mag: MATEMATYKA :OOOOOOOOOO

*trzask pioruna i muzyczka z horroru* Do klaczy podeszły koleżanki z klasy.

Restless: Madzia, zgłaszasz się >:C
Magdolna: NO HYBA TY >:C
Sweet Draw: Weźmiemy cię na pizzę
Magdolna: Hmm...
Restless: Cydr? Uśmiech Teściowej?
Lot: KOBIETA UPITA, KOBIETA ZDOBYTA, HEHE
Magdolna: Nie, nie jest jam ta dziewoja, co zaprzedaje swą duszę za srebrników trzydzieści!
Nellie: Ona już chyba ma w sobie cydr ;_;
Blue: Nie, ona jest już mentalnie na polskim ;_;

~*~
Tak oto długa przerwa dobiegła końca. Nadeszła piękna i kochana

Mag: MATEMATYKA :OOOOOOOOOO

Nauczyciel klaczy jak zwykle zepsuł komputer sprawdzając obecność. I tradycyjnie naprawił go dwoma stuknięciami z góry w klawiaturę i jednym kopniakiem sprzętu.

Pan od matmy: Do tablicy...
Nellie: Pls, nie ja, nie ja, nie ja, popatrzę w zeszyt, to może mnie nie zobaczy, nie ja, nie ja
Pan od matmy: NELLIE :O
Nellie: NO ŻESZ KUFA MAĆ :C
Pan od matmy: Policz pierwiastek stopnia 69 z 666 i pomnóż przez pi razy drzwi
Nellie: Siedem? ;_;
Pan od matmy: Nellie, popatrz mi w oczy. Matka wie że ćpiesz?
Magdolna: Panie, ona jeszcze dzisiaj nic nie brała >:C
Pan od matmy: Magdolna, dokończ więc zadanie :O
Magdolna: Kończyłam wczoraj :O
Restless: Wczoraj nie było matmy :O
Magdolna: Ty Judaszu ;_;
Nellie: PSZE PANA, ROZWIĄZAŁAM :O

Klacz wróciła do ławki. Kolejne minuty upływały pod znakiem pierwiastków. Nagle Magdolna dostała fazy.

Magdolna: PSZE PANA, ODKRYŁAM PIERWIASTEK!!!
Pan od matmy: Z ILU?
Magdolna: NIE WIEM, RADIOAKTYWNY JAKIŚ :OOO w końcu to biolchem, nie?

~*~
Tak oto nadeszła kolejna przerwa, po której zaczął się język polski. Uczniowie nienawidzili tego przedmiotu, jednak kochali swoją nauczycielkę. Była stara, niedołężna, lubiła stawiać pały hehe, ale jej teksty były słynne w całej szkole.

Pani od polskiego: Elo elo prawilniaki, joł madafaka
Magdolna: Boż, tęskniłam za tym Spike_and_rarity_s_heart_shaped_fire_ruby_by_edwardten-d4jbvk5.png
Pani od polskiego: No to ziomy, Kasztan do odpowiedzi. Odpowiedz na pytanie: Jaki jest sens naszego życia? Czy rzycie i życie mają ze sobą dużo wspólnego? Użyj conajmniej 10 argumentów z literatury.
Restless: On zna tylko literatki XDD
Kasztan: Nie wiem no...
Pani od polskiego: To się naucz >:C
Kasztan: Po co? ;-;
Nellie: Poco to się nogi noco hehe
Pani od polskiego: NO, BO JAK SIĘ NIE NAUCZYSZ, TO CI... EEE... JAK TO SIĘ MÓWI
Kasztan: Co się mówi?
Pani od polskiego: No, że kogoś się walnie... Czy coś...
Blue: A może wjedzie z kolegami na chatę?
Pani od polskiego: O WŁAŚNIE, BLÓ PIĄTKA! NO, BO JAK SIĘ NIE NAUCZYSZ TO CI WJADĘ Z KOLEGAMI NA CHATĘ I ZOBACZYSZ WTEDY CO TO ZNACZY ZŁOŚLIWE STARE BABSKO!
Magdolna: OMG WAT XDDDDD
Pani od polskiego: Dobra, koniec pytania. Napiszecie mi o tym wypracowanie na jutro c:
Nellie: A na kiedy pani sprawdzi? ;-;
Pani od polskiego: No postaram się gdzieś tak w czerwcu wam oddać http://img560.imageshack.us/img560/2677/28spin.gif
Nellie: A, to git http://img560.imageshack.us/img560/2677/28spin.gif

~*~
Następną lekcją naszych drogich bohaterek była fizyka. Ta znana i kochana przez wszystkich fizyka. Kochana niczym matma. Uczniowie rozsiedli się w ławkach, gdy przyszła do nich równie kochana nauczycielka.

Pani od fizyki: CHEJ CCCCCCCCC:
Kasztan: Kup se klej ccccccccccccccccccc:
Pani od fizyki: Dziś temat o Słońcu. Obserwowały dzieci kiedyś Słońce?
Klasa: *cisza...*
Pani od fizyki: To jak? Obserwowaliście?
Klasa: TAK :O
Pani od fizyki: Woa, a co się działo jak przestaliście?
Restless: Takie ciemne o :O

W tej chwili lekcje przerwało pukanie do drzwi i gwałtowne wejście pewnej klaczy do klasy. To była mama Kasztana.

Pani mama Kasztana: DZIEŃ DOBRY, PLACEK DROŻDŻOWY KSIENDZU KASZTANKOWI PRZYNIESŁAM
Kasztan: ;_______________________________________________________________;
Pani mama Kasztana: A CO TO ZA LAFIRYNDA Z TOBĄ SIEDZI, SYNKU PRZECIEŻ TY MASZ BYĆ KSIENDZEM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Kasztan: To moja kochana Blusia <3
Blue: ;_;
Kasztan: I JEST ZE MNO W CIONRZY :OOOOOOOOO
Blue: Chyba prędzej z ojcem świętym ;_;
Pani mama Kasztana: Podoba mi się twój tok myślenia :O
Kasztan: To idealna kandydatka na żonę Spike_and_rarity_s_heart_shaped_fire_ruby_by_edwardten-d4jbvk5.png
Nellie: Ona jest już moją żoną ;-;
Blue: JESTEM LESBIJKO, MAM EJC I GŁOSOWAŁAM NA KURWINA!!!!!!!!!
Pani mama Kasztana: OŻESZ TY KURWIU LEWAKU!!!!!!
Blue: Coś tu się chyba nie zgadza ;_;
Pani mama Kasztana: PRECZ ZE SCHRONISKIEM DLA NARKOMANUW!!!!!!!
Nellie: PRECZ Z CENAMI MINIMALNYMI!!!!!!!!
Pani mama Kasztana: To jest synek dziewczyna dla ciebie Spike_and_rarity_s_heart_shaped_fire_ruby_by_edwardten-d4jbvk5.png
Nellie: Gdzie jest moja plandeka? ;_;

~*~
Ponoć wszystko co dobre, ale również i to co złe kiedyś przemija. Tak samo było z tą lekcją. Kasztan stał się pośmiewiskiem klasy, jedynie Blue mu współczuła SHIP CONFIRMED!!!

Colleen: KASZTAN, ZAPROŚ MAMEŁE NA RELIGIĘ, BĘDZIE BEKA XDD
Klasa: huehuehuehuehuehuehuehue
Blue: Odczepcie się od niego ;_; Sejten Kasztan, kom łiw mi
Magdolna: Pacz Nełciu, na naszych oczach moje OTP staje się rzeczywistością Spike_and_rarity_s_heart_shaped_fire_ruby_by_edwardten-d4jbvk5.png
Nellie: Ale przyszykuj plandekę, tak na wszelki wypadek ;_;
Magdolna: Silly Nełcia, przecież plandeka była niewypałem... Chociaż why not, beka była niezła, nadal mam twoje fotki, a Kalinka chce znać nazwisko projektanta XDD
Nellie: Emoticon_crying.png
Magdolna: Ej, patrz, Kalinka idzie XDD
Kalinka: Hyj wam
Magdolna: Srsly... Umrzesz kotku ;_;
Kalinka: Nie potrzebujecie czegoś?
Nellie: Brainwash? należy się zniżka, bo to już stałe zamówienie XDD
Kalinka: Sowwy, wykupili, ale nie wiecie przypadkiem czemu wszyscy kupują ode mnie dziś czosnek i osikowe kołki? XD
Nellie: Mama Kasztana zrobiła mu wiochę na fizyce, a Bló chyba mnie z nim zdradza Emoticon_crying.png
Kalinka: Na złamane serca polecam paczkę żyletek i płytę Chylińskiej, teraz w pakiecie za jedyne 69,99!!!
Magdolna: Kalinka, nie reklamuj nam tu emo-gunwa, dawaj Brainwash i dwie główki czosnku, bo mame kazała kupić.
Kalinka: A dostawa towaru na wieczór aktualna? ;_;
Magdolna: Tak, ale zadbaj o Locię, by nie schlała się jak poprzednio, kończy mi się miejsce na przypałowe fotki XD
Kalinka: Damy jej cukier i powiemy, że to Uśmiech Teściowej w proszku?
Lot: Nie żeby coś, ale was słychać ciule XDD
Kalinka: I cały misterny plan w Locię
Magdolna: Locia Illuminati :O

~*~
W końcu nadszedł czas na ostatnią tego dnia lekcję. To był przeniesiony z pierwszej lekcji na ostatnią niemiecki. Przedmiot, który wszyscy znają i kochają, bo czy nie jest fajnym powtarzanie co roku tego samego od podstaw? Dodatkowo lekcjom towarzyszył niezwykły klimat, jakby ktoś napuścił do sali gazu hahahahahahahahahahahahahaha rozweselającego no co XD. Wszystko za sprawą niecodziennego stylu ubierania się nauczyciela, Ildefonsa.

Pan od niemieckiego: Heil dzieci
Klasa: Hell XDDDD
Pan od niemieckiego: Ładne mam spodenki? Przywiozłem je z Brobmbarii :3
Magdolna: #SCHWAG XD
Blue: OMG XDDDD
Pan od niemieckiego: Zapiszcie sobie Stunde i Thema: Kawały o komunistach
Nellie: SZIEEEET
Sweet Draw: Czemu na niemieckim śmieszkujemy z ruskich? ;-;
Blue: Żebyś po lekcji miała im czym dowalić XD
Restless: Maktolna znowu dostanie piątkę ;_;
Pan od niemieckiego: Ja zaczynam! W ZSRR mówi tobą język rosyjski!
Magdolna: W ZSRR to suchary opowiadają ciebie
Blue: W ZSRR bierzesz nauczyciela do odpowiedzi.
Nellie: W ZSRR to sprawdzian pisze ciebie.
Kasztan: W ZSRR to książka pożycza ciebie z biblioteki.

~*~
I w tym oto klimacie minęła ta lekcja. Wszyscy zaraz po dzwonku rozbiegli się do domów. Tam czekało ich pierwsze zadanie domowe - jeszcze przed wakacjami mieli napisać wypracowanie o dowolnej lekturze, ale oczywiście tego nie zrobili. Taki mamy klimat. Pierwsza, zaraz po szkole, do pracy przystąpiła Blue.

Blue: ... Ksiądz Robak ratując życie Tadeusza, strzelił do niedźwiedzia, który nie wiedział, że jest jego ojcem... A mogłam przeczytać Krzyżaków, albo razem z Nelcią, Na dom w Czarnobylu Emoticon_crying.png

Cóż, pisanie streszczenia i tak było bardziej produktywne, od wkuwania na pamięć Inwokacji...

Kasztan: ...Gdzie panieńskim rumieńcem cielęcina pała... Mogłem wyrecytować Lokomotywę Emoticon_crying.png

Oczywiście, nasze dwie kochane Sienkiewiczonators postanowiły napisać pracę wspólną, na temat ich ukochanego dzieła...

Mel: ... Krzyżacy tak pociągali matkę Danusi, że aż umarła...
Magdolna: Ty cfelu, matki Danusi nie tyle zabili Krzyżacy, co sama umarła ze strachu! ;-;
Mel: Sorki Emoticon_crying.png
Magdolna: Nie zapomnij napisać, że po bitwie na polu grunwaldzkim zostało więcej nieboszczyków, niż przyszło.

~*~
Słońce chyliło się ku zachodowi. Skończył się pierwszy dzień zajęć, a niedługo miał się zacząć następny. I następny. I następny. I następny. I następny. I następny. I następny. I następny. I następny. I następny. I następny. I następny. I następny. I następny. I następny. I następny. I tak aż do czerwca. I myśmy z nimi tam były, mleko czekoladowe żeśmy piły, a cóżeśmy przeżyły, w odcinku umieściły.

KONIEC

Więcej w Fandom

Losowa wiki