Fandom

Fanowska my little pony Wiki

Night Shot

605stron na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Komentarze37 Share

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.



W edycji.pngTa strona jest aktualnie edytowana przez użytkownika: Kicia100XD
W celu zapobiegnięcia wojnom edycyjnym, proszę o nieedytowanie tego artykułu póki ten komunikat nie zostanie usunięty. Z góry dziękuję. Oczywiście można edytować błędy interpunkcyjne, ortograficzne i stylistyczne (jeśli takie występują).
I co? Zatkało ruskie kakao?

— Hue hue

Night Shot

Jedna z Sióstr Harmonii

Galeria postaci
Female picto.png
Klacz
Zajęcia
  • Opieka nad Moonlight
  • Nauka plastyki w Friendship Academy
  • Malowanie
  • Głos
    • Juka xD
    • Natalia Szroeder
    Rodzina
    Małżonek Shane (jej chłopak)
    Rodzice Flash Selenite (przybrany ojciec)

    Lotus Flower (przybrana matka)

    Rodzeństwo Football Fan (przybrany brat)
    Dziadkowie Living Rose (przybrana babcia)
    531px-Night Shot chibi version by Sanabellee.png
    Night Shot
    (a właściwie Nightingale Shooting Star [1]) — 17-letnia klacz pegaza, do 4 lat mieszkała w Canterlot, potem przeprowadziła się z rodziną do Ponyville. W wieku 16 lat zamieszkała sama w Couldsdale, aktualnie mieszka w Las Pegasus. Przybrana córka Lotus Folwer i Flash Selenita. Autorka odcinka Star Ponies. Jej wygląd i charakter jest wzorowany na
    Kici100XD niemal wszystkie historie są zmyślone .
    Maszaj.png

    Aktualnie 4 miejsce w najdłuższych stronach

    Powstanie

    To pierwsza ponysona Kici100XD. Autorka chciała mieć kucyka, który odzwierciedlał by ją i jej upodobania. Większość historii wymyśliła, zaś niektóre zaczerpnęła ze swojego życia. Gdy kucyk był prawie gotowy, nadszedł (przynajmniej mój) najbardziej nielubiany moment tworzenia OC - znaczek i imię. Miała mieć coś z rysowaniem, ale było to zbyt pospolite. Kilka dni wcześniej autorka odkryła swój talent do łucznictwa, więc znaczek odhaczony. Cholera, teraz imię. Miało być coś typu - Blue Star, Shooting Arrow, Drawing  Arrow itp.  Decyzja stanęła na Night Shot. Charakter i cytaty - niezbyt trudno było je wymyślić. Wystarczy posłuchać, co się samemu mówi. Później autorka zrozumiała, że jeśli chodzi o pochodzenie i historię kucyka, to dosłownie przegalopowała, więc kucyk nie jest już jej ponysoną.

    O kucyku

    Na pierwszy rzut oka można by stwierdzić, że Night jest agresywną osobą wiecznie zamkniętą w sobie [2]. Po części może to i prawda, jednak w tej klaczy istnieje coś więcej.

    Na przyjaźnie jest nastawiona wrogo.  Wyobraźmy sobie następująca scenę - podchodzi jakaś znajoma Night i pyta, czy mogłyby być przyjaciółkami. Pegazica wie, że jeśli osoba, którą ledwie zna i się nagle do niej chce "przyczepić" to oznacza to ze ta osoba nie ma nikogo więcej do wyboru. Więc odpowiedź brzmiałaby mniej więcej tak: "Kufa litości nie potrzebuję!" [3].

    Nighty jest raczej typem samotnego malarza. Wrażliwą, nieśmiałą duszę chowa pod zimną nieczułą miną. Otwiera się tylko na swoich uczniów i niewielu przyjaciół.

    Zdrobnienia i przezwiska - Nighty, Shootie, Ziemniaczek

    Wygląd

    Jako źrebięcie Nighty była dość niska jak na swój wiek. Jej pyszczek zdobiła masa piegów. Nosiła też często czarną chustę z zielonym płomykiem i tylko jeden kolczyk. Gęsta grzywa sięgała jej prawie do kopyt, przez co słabo widziała i często się potykała. Czasami nosiła też zielonego fullcapa z napisem "LOL", albo "EPIC".

    Teraz jest troszeczkę wyższa od Luny, jej skrzydła także są inne, ogromne, twarde i wiecznie zimne (więc otulenie kogoś skrzydłem nie bardzo ma tu sens). Sierść ma błękitny kolor. Jej granatowa grzywa jest bardzo długa i gęsta, więc Night związuje ją w kucyk. Oczy mają zielony odcień, a na jedno z nich opada grzywka.Night w jednym uchu ma trzy kolczyki: dwa kółka i jeden księżyc, zaś w drugim tylko dwa kółka. 

    Znaczek

    Znaczek Night Shot to złoty łuk z piękną strzałą. Zdobyła go, dzięki zdradzie przyjaciółek gdy była źrebięciem. Rozpłakana poleciała do lasu, by się wyciszyć i przetrawić wszystkie wydarzenia. Po chwili zobaczyła, jak dorosłe ogiery strzelają z łuku na polanie. W oczach małej pojawił się błysk. Gdy kucyki odeszły, klaczka szybko pobiegła do łuku, wzięła go i strzeliła. Była okropnie zaskoczona, trafiła w sam środek tarczy. Niedowierzając swoim umiejętnościom, spróbowała jeszcze raz. Gdy już miała strzelić usłyszała głos ogierów. Wystraszona zaczęła uciekać, ale dorosłe samce zaczęły ją ścigać, po chwili, zobaczyła klaczkę pegaza o słonecznym umaszczeniu i z różową kokardką wplecioną w grzywę , która wskazywała jej drogę przez las. Night Shot pobiegła w jej stronę. Gdy była bezpieczna, a ogiery odeszły, nie mogąc jej znaleźć, zaprzyjaźniła się z wybawicielką i zauważyła, że pojawił jej się piękny znaczek.

    Na galę

    Na Galę Grand Galopu Night związała włosy w długiego warkocza. Na głowę założyła czarne gałązki oliwne. Ubrała się w fioletową suknię o trzech warstwach: 1-przedstawiająca nocne niebo, 2- trochę ciemniejsze falbanki, 3- ciemno fioletowa, prześwitująca warstwa. Założyła także ciemny naszyjnik z zielonym kamieniem.

    Equestria Girls

    W Equesria Girls, Night ma trochę jaśniejszą skórę, a jej włosy są tego samego koloru i tradycyjnie związane w kucyk. Nosi ona białą koszulkę ze złotym napisem: Don't let your fire die. Narzuca na nią szarą, dopasowaną bluzę. Zakłada też zielone rurki i czarne trampki.

    Real

    W realnym świecie Night jest średniej wielkości nastolatką, a jej włosy są brązowe. Twarz zdobi mnóstwo piegów. Oczy ma niebieskie, a wokół źrenic mają brązowo-złoty odcień. Jej klasyczny zestaw to trampki, jeansowe rurki, bluzka na krótki rękaw z fajnym napisem i bluza.

    Historia

    Nighty urodziła się w Canterlot. Nienawidziła sukienek i wyrafinowanych fryzur, a w stolicy nie podobało jej się. W wieku czterech lat razem z rodziną przeprowadziła się do Ponyville.

    Uwielbiała bieganie w polach zboża i latanie wśród ptaków. Poznała tam także swoich pierwszych przyjaciół - Rocky Stone i Lucky Stone. Często bawili się w wojny za pomocą patyków i plastikowych misek. Jednak Nighty miała pewną przewagę - skrzydła. Przelatywała na kolegami i zrzucała na nich całe wiadro mirabelek (odmiana śliwki). Lucky był zawsze roześmiany i uwielbiał niebezpieczeństwo. Rocky, jako starszy brat starał się być twardy i taaaki dorosły (tia jasne, bo mu się to udawało) ale też miał swoje przebłyski źrebaka.

    Nighty jeszcze w tedy była bardzo ufna i otwarta na nowe znajomości, ale pewnego dnia, jej przyjaciółki ją zdradziły. Rozpłakana poleciała do lasu, by się wyciszyć i przetrawić wszystkie wydarzenia. Po chwili zobaczyła, jak dorosłe ogiery strzelają z łuku na polanie. W oczach małej pojawił się błysk. Gdy kucyki odeszły, klaczka szybko pobiegła do łuku, wzięła go i strzeliła.

    Była okropnie zaskoczona, trafiła w sam środek tarczy. Niedowierzając swoim umiejętnościom, spróbowała jeszcze raz. Gdy już miała strzelić, usłyszała głos ogierów. Wystraszona zaczęła uciekać, ale dorosłe samce zaczęły ją ścigać, po chwili, zobaczyła klaczkę pegaza o słonecznym umaszczeniu, która wskazywała jej drogę przez las. Night Shot pobiegła w jej stronę. Była już bezpieczna. Wróciła do domu ze znaczkiem i nową, najlepszą przyjaciółką (prawdziwych przyjaciół poznaje się w kłopotach, co nie).

    W wieku ośmiu lat urodził jej się mały braciszek. Nazywała go "orzeszkiem" bo był taki malutki i sweetaśny. Okres "orzeszka" minął bardzo szybko. Odkąd maluch zaczął zaczął używać magii, życie Nighty zmieniło się w istny koszmar. Bobas upodobał sobie pokój siostry,  w którym może niszczyć wszystko do woli. "Kołtuni" pościelone łóżko, gdy Nighty skupia się na rysowaniu, kurdupel dosłownie włazi jej na głowę. Często też rwie jej prace, a gdy siostra się na niego nadrze, ten z płaczem wzywa mamę. W taki oto sposób mała pegaz dostawała szlaban.

    W szkole uczyła się dobrze, ale nie lubiła jakoś bardziej odstawać od reszty. Była bardzo cicha, rzadko się zgłaszała do odpowiedzi. W klasie nazywali ją nawet niemową, ale Nighty starała się to lekceważyć. Kiedyś, jeden z jej znajomych z klasy wyśmiał ją prosto w twarz. Tego już za wiele, nie będę znów uciekać... -pomyślała sobie i wycelowała kopytko prosto w twarz kolegi. Ogierek leżał już na ziemi zszokowany i patrzył na rozwścieczoną pegaz. - Czy ktoś jeszcze chce mi coś powiedzieć?!- wrzasnęła klacz. Nagle zadzwonił dzwonek i wszyscy wyszli z klasy. Już nikt jej nie dokuczał (oczywiście po za tymi dwiema mendami).

    W wieku 12 lat zaczęła co raz bardziej zamykać się w sobie. Mało rozmawiała z rodzicami i zamykała się  w pokoju. Tylko tam mogła być sobą. Kilka razy próbowała nawet wziąć żyletkę, ale zawsze stawiała ją na nogi Minite. W marcu w necie poznała pewną klacz - Vicky. Mimo iż na początku bała się znajomości przez internet, wkrótce o tym zapomniała. Vicky okazała się być wspaniałą przyjaciółką i towarzyszką. Klaczka ta pochodziła z rozbitej rodziny, ojciec ją zostawił i miał jej życie w dupie. Vicky zaczęła się ciąć i Night w tedy zareagowała - miała taki odruch, że kiedy ją swędziało, to się biła [4]. Przyjaciółki ustaliły że jeśli jedna nie będzie się ciąć, to druga nie będzie się bić [5]

    Stan psychiczny klaczki zaczął się walić na łeb, na szyję. W klasie nie była wyśmiewana (dała ku temu powody) ale wszyscy traktowali ją jak zarazę, bali się do niej podejść, bali się o niej gadać i inne takie pierdoły. Negatywne nastawienie do życia, zaczęło wzrastać ogromnie. Bała się samobójstwa, choć wielokrotnie o tym myślała. Z Mi nie mogła się spotykać zbyt często, bo jej rodzina wyjechała do innego miasta. Z Vicky nie było lepiej, miała o wiele gorsze problemy od Nighty, więc klacz starała się unikać tematu o sobie. Mama zaczęła ją straszyć psychiatrą.... kłótnie, płacze, może to ominiemy.

    Pierwsza miłość Nighty też nie była zbyt ciekawa.... spodobał jej się przyjaciel z Kółka Językowego, czyli Ender. Był to niewysoki, szary ogier z plamką na lewym, przednim kopytku. Jego grzywa była brązowa z zielonym płomykiem, a oczy miał fiołkowe. Połączyła ich miłość do plastyki, właściwie, to nieznana jest przyczyna ich rozstania, Night nie lubi o tym mówić. Wiadomo tylko, że załamała się jeszcze bardziej,  zrezygnowała z Kółka i była bardziej zdołowana niż zwykle, aż  do gimnazjum.

    Nie różniło się to zbytnio od podstawówki, te same tematy: wyśmianie przez "samca alfa", skopanie samca alfa, niechęć znajomych z klasy itp. Ale wszystko zmieniła jedna lekcja na WF-fie, a dokładniej gra w zbijaka. Została wybrana na końcu i wszystkie klacze wzięły ją sobie na cel. Jednak się okazało, godziny w lesie przyniosły swoje efekty - Nighty z łatwością omijała przelatujące piłki, a gdy dostała piłkę w swoje kopyta... lepiej się bójcie. Niebieska klacz pokazała, na co ją stać i dzięki temu nie była traktowana jak zaraza, ale jak przeciętna uczennica.

    Nighty nigdy nie lubiła horrorów. Najbardziej nie lubiła postaci wyskakujących nagle z ekranu. Jednak podczas Nightmare Night poszła razem z Mintie na maraton horrorów. Night myślała, że zaraz się zsika ze strachu. Seans się skończył 5 minut przed północą, a klaczka musiała sama czekać przed kinem na tatę, który raczył przyjechać 20 minut później. Night przez ten czas siedziała na latarni i zestresowana obserwowała wszystko dookoła. Nigdy więcej nie poszła do tego kina.

    JJedynym miejscem, w którym Night mogła w pełni być sobą, było wzgórze nad Ponyville. Uwielbiała to miejsce. Siedziała tam godzinami słuchając muzyki, malując lub po prostu oglądając zachód słońca. Tam czuła się wolna, nikt tam nie przychodził, a rodzice myśleli, że ich córka jest na treningu piłki kopytnej.

    Gimnazjum ukończyła z wysoką średnią (jak na nią). Wakacje spędziła w domku letniskowym rodziców Mintie. Razem z przyjaciółką mieszkały tam ponad miesiąc. Bawiły się świetnie. Ich grafik wyglądał mniej więcej tak: spanie do 12:30, żreć, kąpiel w jeziorku, żreć, zbijanie bąków na kanapie, żreć i spać. Pod koniec wakacji zrobiły razem grilla i zdecydowały, że zamieszkają razem, by nie być tak daleko od siebie.

    Dom znalazły już na jesień, a wprowadziły się tam na początku wiosny. Fiołki w ogródku rosły licznie, a ich kolor przypominał Nighty o jej dawnym chłopaku. Jak zwykle klaczom nie chciało się rozpakować pudeł z rzeczami do domu i wybrały się do lokalu, którego właścicielką była Mintie. To tam Night po raz pierwszy postawiła się Aplit i Yorkin, by chronić swoją przyjaciółkę. Poznała też tam tajemniczego, biało-szarego pegaza, który równie szybko znikł, jak się pojawił.

    ===Kartka z pamiętnika ===

    Kiedy wszystko waliło mi się na głowę, ktoś tchnął we mnie życie. Nie znałam go, nie mogłam go znać. Zmarł ponad pół wieku przed moimi narodzinami, jednak czuję że był mi bliski. Tą osobą był Tadeusz Zawadzki, lub dla przyjaciół Zośka. Pierwszy raz zetknęłam się z nim podczas czytania książki Kamienie na Szaniec, szczerze mówiąc, po paru stronach rzuciłam ją w cholerę. Czemu? Ponieważ nie podobał mi się styl w jaki jest zapisana, jak dokument, więc nie miałam siły dalej tego czytać. Książka przeleżała w kącie pół roku. Akurat była premiera filmu, więc pomyślałam, czemu nie, może coś w końcu zrozumiem?
    Po wyjściu z kina trzęsły mi się kopyta, nie miałam siły wypowiedzieć ani słowa, nie wiem czemu. Ostatni strzał, ostatnią scenę zapamiętałam najboleśniej - śmierć Zośki. Wróciłam do domu, zatrzasnęłam drzwi i siedziałam na łóżku z pustym spojrzeniem w oczach. To było dziwne uczucie, pewnie wezmą mnie za nienormalną, bo taka jest prawda, ale przez cały film miałam wrażenie, że już to gdzieś widziałam. Zaczęłam sie interesować życiem Szarych Szeregów. Z każdym słowem czułam jeszcze większy ból, jeszcze większą pustkę w sercu. Wciąż zadawałam sobie jedno pytanie: Dlaczego? Dlaczego oni wszyscy musieli zginąć? Dlaczego Zośka podczas swojej ostatniej misji nie miał ochrony? Dlaczego wszyscy oni musieli zginąć tak młodo?
    Potem miałam poczucie tęsknoty, pustki gdzieś w głębi. Zaczęłam rysować, chyba pierwszy raz rysowałam portrety. Nie wiem czemu i po co. Gdy przypadkowo znalazła je mama, myślała że przekalkowałam, że nie widziała mnie od tej strony. Nie mam pojęcia, co w tym niby widziała. Dla mnie to byłaby zwykła, kolorowa kartka, jak reszta moich prac, ale nie te z Zośką...
    Jak o nim myślę, to chyba mamy ze sobą sporo wspólnego. Nie chcę sie porównywać do jednego z bohaterów kraju. Na pewno wielu osobom by się to nie spodobało, a na pewno nie jemu. Nie lubił publicznych występów, był raczej skryty, nie szukał przyjaźni. Dobrze się czuł jedynie w domu, do którego był  bardzo przywiązany. Cechował go ogromny upór i odwaga.
    Zośka, Rudy i Alek pomogli mi znów poczuć pełnię życia. Dali mi do zrozumienia, że jutra może już nie być, mogę się nie obudzić, nie wstać, nie przytulić mojej siostry, nie poczuć zapachu świeżutkich róż w ogrodzie, nie ujrzeć zachodu słońca.

    Praca

    Night jest nauczycielką plastyki w Academy Friendship. Dostała tę pracę zupełnie przypadkowo. Kiedyś chciała się po prostu przejść. I jak to bywa - zwykle się zamyśli i wędruje w zupełnie randomowe miejsca. Tego dnia zaszła aż do szkoły po drugiej stronie Ponyville. Dyrektorka wzięła ją za nową nauczycielkę i wpakowała Night do klasy. Klacz z początku była kompletnie zdezorientowana. Ale po chwili wyluzowała się i zaczęła (koślawo) prowadzić lekcję. Mimo to uczniom podobała się lekcja z plastyki. Na przerwie wszystko sie wyjaśniło i dyrektorka zaczęła przepraszać pegaz za to nieporozumienie. Gdy dzieci usłyszały, że ich nowa nauczycielka ma odejść, dosłownie przylepiły sie do kopyt Night. Klacz zaśmiała się i spytała, czy mogłaby tu pracować na stałe. I w taki oto sposób zakończyła się wojna pomiędzy Nightmare Moon i Celestią... a nie to już inna historia :D


    Lost Moon (seria)

    Night spotkała się z Minite w jej kawiarence, by uczcić przeprowadzkę do Las Pegasus. Klacze rozmawiały i śmiały się do rozpuchu. Po jakimś czasie Mi zaczęła znowu stukać w swojego iPony'a i temat jak zwykle przeszedł na chłopców. Żółta pegaz mówiła o kolesiu, którego spotkała po drodze tutaj,  a w tym czasie Night bawiła się słomką [6]. Nagle do baru wparowali nieproszeni goście. Jedna była niebieska z różową grzywą związaną  warkocza, zaś druga - szara jednorożec z białą grzywą.
    -Mi, muszę iść.-pisnęła Night.
    Przyjaciółka odwróciła się  i ujrzała powód problemów. Wstała od stolika i podeszła do dwóch klaczy
    -Wy jesteście Aplit i Yorkin?
    -Tak, a kto pyta?
    -Minite, właścicielka lokalu. Chciałam wam podziękować.
    Night, która do tej pory chowała się za barkiem, wyjrzała zza blatu i spojrzała na przyjaciółkę.
    -Niby, za co?- parsnęła szara klacz.
    -Dzięki waszej podłości, teraz mam prawdziwą przyjaciółkę. Zdradziłyście ją, ja jej pomogłam, a ona do tej pory pomaga mi. A więc dziękuję.- po tych słowach Mi uśmiechnęła się, jak gdyby nigdy nic.
    Nastała chwila ciszy, po tym Aplit i Yorkin parsnęły śmiechem.
    - No, Celestio a więc co za panienkę z cukru tu przywlokła!
    -Tylko na deszcz nie idź, bo cię zmyje!
    Mi odwróciła się, Night dobrze wiedziała, co to oznacza. Wyszła stanowczym krokiem zza barku i stanęła przed Mi. Patrzyła ze wściekłością na dawne przyjaciółki i krzyknęła:
    -S*ki pie*dolone odwalcie się od niej!- gdyby Night umiałaby zabijać wzrokiem, te dwie leżałyby już plackiem na ziemi.
    -Zobacz Yorkin, kogo tu przywiało!
    ­-Nighty beska ze szmateksa!- prychnęła niebieska klacz
    -Może już starczy tego dobrego- zza klaczy wyszedł biały ogier pegaza.
    Aplit i Yorkin spojrzały na siebie i z uśmieszkami wyszły z knajpki.
    -Wszystko, OK?- zapytał nieznajomy
    -T-tak, dzięki.- powiedziała Night cichutko
    Pegaz uśmiechnął się i poszedł.
    "Skąd ja go znam? Wydaje mi się, że go już kiedyś widziałam, ale nie mogę sobie przypomnieć".
    ***Edytuj

    Night grała sobie w minecrafta i nagle do pokoju pegazicy wpadła Mi.
    -Shooootie! Dawaj kompa!
    -Nie.
    -Plis muszę sprawdzić maila!
    -No dobra, ale szybko. Właśnie znalazłam twierdzę i nie chcę by rozwalił mi go pierwszy lepszy creeper.-prychnęła niebieska klacz
    Mi zwaliła przyjaciółkę z krzesła i usiadła na jej miejscu. W tym czasie zmęczona Night poszła do kuchni.
    -Na Celestię! Na Celestię!- krzyczała podekscytowana klacz
    -Czego znowu?!-burknęła Night
    -Mamy podwójną randkę!
    -ŻE CO K*RWA!?
    -No looknij!
    Niebieska klacz pobiegła do kompa i przeczytała maila.
    Cześć miętóweczko ;)
    Tęsknię za tobą. Co powiesz na mały biwak niedaleko tęczowych wodospadów, widoki podobno nieziemskie. Pójdzie z nami mój dobry przyjaciel Shane. Możesz zabrać ze sobą swoją przyjaciółkę, o której mi mówiłaś. To będzie coś typu podwójna radka. No to spotkamy się jutro o 12:00. Zgoda?

    Alan

    -Miętóweczko? Rzygać mi się chce...

    -No proszę Nighty nie będzie tak źle, wiesz jak bardzo lubię Alana.
    -No, dobra tylko dla ciebie tak pójdę.
    -YAY! DZIĘKIDZIĘKIDZIĘKI!!!!
    Tęczowy (przymusowy) ObózEdytuj

    Night i Mintie właśnie szły w umówione miejsce. Właściwie, nie szły: Mi podskakiwała, a Night wlokła się za przyjaciółką. Chciała mieć to wszystko już z głowy. W głowie wciąż miała obraz tajemniczego nieznajomego. Cholera! Dlaczego wciąż o tym myślę!
    -Alan! - krzyknęła przyjaciółka
    Night uniosła wzrok. Zobaczyła jak Mi wskakuje w ramiona chłopaka i całuje go w policzek. Niebieska pegaz uśmiechnęła się. Jednak w głębi serca coś ją dalej kuło.
    -Cześć, jestem Alan- żółty ogier jednorożca o niebieskiej grzywie wyciągnął kopyto w stronę Night
    -Już się domyśliłam- zaśmiała się klacz
    -Mój znajomy już na nas czeka w obozie.
    -No to ruszamy!-krzyknęła podekscytowana Mi
    Para ruszyła przodem, natomiast Night szła gdzieś z tyłu. Mintie i Alan bawili się w najlepsze, jednak pegazicy to nie interesowało. Szli kilka godzin. Na miejscu czekało już ognisko i jeden namiot.
    -Shane! Jesteś tu?-krzyknął Alan
    Nighty omal nie zbladła. Z ciemnozielonego namiotu wyszedł biały pegaz. Końcówki grzywy miał szare, a błękitne oczy lśniły niczym woda. Uwagę przykłuwał także znaczek - szary kompas.
    -Co tak długo?- zaśmiał się Shane
    -Nie każdy ma skrzydła geniuszu. Poznaj Sweetie Mintie i Night Shot.-odpowiedział Alan
    -Ja i Night Shot już się raz wiedzieliśmy.-odrzekł biały pegaz
    Niebieska pegaz przygryzła wargę. W ciszy pomagała rozstawić namiot i przemilczała resztę wieczoru. Nie miała ochoty na jedzenie. Zawsze tak miała, gdy sie stresowała. Jak najszybciej poszła do namiotu i próbowała zasnąć. Jednak nie było to łatwe. '"Co ja wyrabiam?! Ciągle o nim myślę, a teraz nie mam odwagi zagadać! Jestm miękka i tyle..."  Około północy pegaz wyszła z namiotu, by odpocząć. Usiadła na pieńku i wpatrywała sie  wpiękno księżyca. Gwiazdy pięknie błyszczały, na niebie nie było ani jednej chmurki. Przypomniała się jej piosenka, którą mama kiedyś jej śpiewała. Zaczęła ją cichutko śpiewać:
    Close your tired eyes, relax and then
    Count from 1 to 10 and open them.
    All these heavy thoughts will try to weigh you down, but not this time.

    Way up in the air, you're finally free, and you can stay up there, right next to me.
    All this gravity will try to pull you down, but not this time.

    When the sun goes down, and the lights burn out,
    Then it's time for you to shine...
    Piosenka się urwała. Klacz odwróciła się. Za nią stał Shane i patrzył jej prosto w oczy.
    -Ładnie śpiewasz.
    -Dzięki.
    -Piękne dziś jest niebo. Kocham patrzeć w gwiazdy. Czasami czuję się, jakby z innego świata. Jednak tylko  w nocy czuję się wolny.
    Night słuchała uważnie. Co noc czuła dokładnie to samo. W tej kwetii nawet Mi jej nie rozumiała. A jakiś ogier, którego zna od dwóch dni czyta jej w myślach. Shane uśmiechnął się i poszedł w głąb lasu. Night pobiegła za nim, w trakcie przedzierania się przez gałęzie zgubiła gumkę. Długie włosy sięgały jej teraz do kolan, ale klacz nie zwracała na to uwagi. Po chwili wypadła na piękną polanę, szła za ogierem, który się ani raz nie odwrócił.  Shane odgiął długie gałęzie drzew i szedł dalej przed siebie. Night pobiegła w jego ślady. Dotarła na piękne jezioro, ukryte pod długimi pnączami glicynii (kwiat). Na środku stał pegaz i uśmiechnął się w jej stronę.
    -Powiesz mi może dlaczego to robisz?!-krzyknęła klacz
    -Odezwałaś się tylko  przy piosence, gdy myślałaś że nikt cie nie widzi. A ja chciałem z tobą porozmawiać, nie wiem czemu Alan musiał mnie w to wpakować. Jeśli ci się nie podoba uszanuję to.
    -Posłuchaj, lubię  cię nawet bardzo, tylko... pierwszy raz jestem w takiej sytuacji i napra...
    -Cii.. patrz...
    Ogier położył kopyto na ustach Night.
    Uśmiechnęli się i weszli do wody. Szli powoli, by wszystko dokładnie obejrzeć. Glicynia pięknie się rozrosła, a jej różowawa barwa nadawała  klimatu. Potem wrócili razem od obozu. Rozumieli się bez słów, patrzyli tylko w nocne niebo, a ogier przytulił skrzydłem Night. Bigdy nie czuła jeszcze takiego ciepła. Następnie wrócili do namiotu i spali dalej. Rano zachowywali sie naturalnie. Po prosu siedzieli cicho i słuchali (lub czasem nie) swoich towarzyszów. Gdy następnego dnia Mi  i Night wróciły do domu zaczęły się pogaduszki.

    -Co ci sie tam najbardziej podobało? Według mnie wodospady były niesamowite.
    -Tia.. wodospady były super.
    -Coś sie dzieje.Widzę to  w twoich oczach, gadaj.
    Night uśmiechnęła sie i opowiedziała wszystko przyjaciółce. Nie ma to jak 3 godziny wariacji Mintie...
    (niby zwykły) Wieczór przed TVEdytuj

    Night Shot właśnie kończyła robić rzeźbę na zamówienie do samego Canterlotu. Otarła pot z czoła i upadła na kanapę. Minty musiała dłużej popracować w kawiarni, więc pegaz miała cał wieczór tylko dla siebie. Zrobiła sobie popcorn i usadowiła się wygodnie przed telewizorem. Emitowano właśnie premierę nowej części "Igrzysk Śmierci".
    -Eeeeh.... najdłuższe 5 minut życia, czyli reklamy na HoovesNetwork - jęknęła Night. Kotka przeszła koło właścicielki i wskoczyła na parapet. -Moonlight, dziś nie możemy wyjść na dach.
    Kotka spojrzała błagalnie na klacz. Night przewróciła oczami, otworzyła okno i wzięła zwierzaczka na plecy.  Kilka sekund później obie były na dachu. Moonlight wtuliła się w skrzydło właścicielki i powoli zasypiała. Niebo było piękne, gwiazdy błyszczały jak co noc, jednak coś było innego.  Księżyc, jest jakiś... inny. Wydaje się ciemny i jakiś ponury, niedawno wyglądał inaczej. Cholera jasna co się ze mną dzieje! Night spojrzała w dół. Ulice były oświetlone, mimo to, nikogo ty nie było.  Żadna nowość... Zaraz zaraz, a tam, co jest? Uwagę Nighty przykół kucyk siedzący samotnie na ławce. To-to niemożliwe... czy to Shane? Biały pegaz patrzył na niebo, wyglądał na zmartwionego. Night zabrała kotkę do domu i podleciała do ławki, na której siedział ogier.
    -S-shane? - spytała niepewnie Nighty
    -Night?! - krzyknął ogier
    - Skąd znasz mój adres?
    -Nie-nie znałem. Poszedłem na spacer i po prostu sobie zrobiłem przerwę. - odpowiedział Shane
    -Spacer? Po nocy?
    -A czemu nie.
    -Shit! Mój film się zaczyna- przypomniała sobie Night
    -Idź, ja też zaraz będę wracać.
    -A-am może chciałbyś ze mną go obejrzeć? - zająkała klacz
    -Nie będzie problemu?-spytał pegaz
    -Nie no co ty, a teraz chodź bo się spóźnimy.
    Night i Shane pobiegli do domku. Na początku filmu klacz nie mogła się skupić.  Dziwne uczucie, którego wcześciej nie znała dawało się we znaki. Po około godzinie filmu  Shane widocznie zauważył zachowanie Night i uśmiechnął się lekko, a następnie uniósł swoje skrzydło. Nighty odwzajemniła uśmiech i ułożyła się na jego skrzydle. Poczuła ciepło i spokój, ten sam co w Mint Cafe, podczas ich pierwszego spotkania. Film okazał się fantastyczny. Potem Shane usiadł przy fortepianie, który stał w salonie.
    -Kto gra?- spytał się ogier
    -Ja.
    -Na serio?
    -Tak, zachcianka babci.- odpowiedziała Night
    Oboje cicho się zaśmieli.
    -Zagrasz coś?
    -Jasne.
    Klacz usiadła obok pegaza. Grała melodię  z znanego filmu, na początku miała małego stresa, ale gdy spojrzała  w oczy błękitne ogiera uspokoiła się i dała z siebie wszystko. Gra jej szła nadzwyczaj dobrze. Po odgraniu melodii Shane musiał już iść. Night odprowadzając go, potknęła się o dywan, a Shane złąpał ją w ostatniej chwili.
    -Wszystko OK?
    -Tak dzięki.
    Ogier wyszedł z domu, a Night usiadła na dywanie. "Coś musiało mi się wydawać. Chyba mam omamy... czy jego oczy przez moment nie były przypadkiem szare?"
    Księżycowa TajemnicaEdytuj

    Night i Minite wysiadły z karocy, którą wynajęły na dzisiejszy wieczór. Ubrane były w piękne, długie suknie. Mi była niezwykle podekscytowana.Chciała skakać i śpiewać na całe gardło, lecz z trudem powstrzymywała się. W drzwiach witała gości Księżniczka Celestia. Klacze weszły do ogromnej, balowej komnaty. Atmosfera sztywnego przyjęcia niezbyt odpowiadała Night, ale ze względu na przyjaciółkę, poszła.
    -Night, widzisz może chłopaków?
    -O nie.-Night pobladła na twarzy.
    -Co się stało?
    -Co robi Limber na gali?!-krzyknęła Night.
    Niebieska klaczka o jaskrawozielonej grzywie miała na  sobie złotą sukienkę. Skakała niczym Pinkie i opwiadała każdemu gościowi żarty typu "puk,puk".
    -Jej rodzice to bogate snoby mieszkające w Canterlot. Jeszcze jakieś pytania?-parsknęła Mi
    -Myślisz, ze nas zobaczy?
    -Za późno...
    Niebieska wariatka kicała w stronę przyjaciółek.
    -Czeeeeeść! Tęskniłyście?
    -Mniej niż myślisz.-prychnęła Night
    -Spędzimy razem ten wieczór na piciu wody z toalety! Ale będzie superowo!-śmiała się Limber
    MI i Night nie były w stanie nic powiedzieć.
    -Wiesz co mała? Tam w ogrodzie jest drzewo, takie brązowe. W środku jest kluczyk. Pokaż go ogrodnikowi, a ten zaprowadzi cię do tajemnej fontanny z wróżkami. One zaś zabiorą cię do magicznej krainy zwanej "Odwal się dziecko"
    -Aaaaleeee super! Idę poszukać tego drzewka!- piszczy Limber
    Night ociera pot z czoła i idzie w stronę  orkiestry. Po chwili biały pegaz znajduje ją w tłumie i wychodzą razem do ogrodu. Trochę rozmawiali i patrzyli w piękne nocne niebo. Gdzieś tam w tle biegała Limber szukająca kluczyka, ale Night to nie obchodziło,w tej chwili liczył się tylko Shane. Gdy byliśmy w labiryncie Shane opowiadał mi o ostatniej nocy. Szczegółowo opisywał wygląd gwiazd. Jego oczy lśniły w świetle księżyca. Zamknęłam oczy i nasze wargi spotkały się.  To było wspaniałe uczucie, ciepło, nic się dla mnie nie liczyło. Potem wrócili na salę. Shane wyglądał na zestresowanego. Nerwowo zamykał i otwierał oczy. Mam chyba omamy! Jego tęczówki znowu są  szare!
    -Shane. Co-co się dzieje?
    Spojrzał na mnie wystraszony i pobiegł w stronę jednego z korytarzy. Poleciałam za nim, jedank nie mogłam go dogonić. Po chwili zatrzymał się i patrzył w podłogę. Night złapała go mocno, z obawy  że ten znów ucieknie. Shane uniósł wzrok ku klaczy. Oczy były zaszklone, a tęczówki szare.
    -SHANE! CO SIĘ DZIEJE? POWIEDZ!!!- Night miała zaraz się rozpłakać. Targały nią mieszane uczucia- lęk i gniew.
    -Ja wiem co się dzieje.
    Księżniczka Luna weszła do tego samego korytarza. Night odruchowo cofnęła się i ukłoniła. Pani Nocy spojrzała Shane'owi w oczy, a następnie jej róg zajaśniał błękitną magią. Pegazica zasłoniła się kopytem i zamknęła oczy. Po chwili ukazał jej się wysoki, biały ogier o wielkich, potężnych skrzydłach i biało-szarej grzywie, przez którą przebijał się ostry róg. Alicorn. Shane był Alicornem. Ukrywał to przede mną. Ogier wyglądał na zmartwionego. Night przygryzła wargę, jej oczy były pełne łez.
    Poleciała bez słowa do domu. Nie zwracała uwagi na przyjaciółkę, snobów, czy Limber skaczącą po drzewach. Zdjęła  z siebie suknię, zniszczyła warkocz i rzuciła się na kanapę. Płakała w poduszkę. O jej kopyto zaczęła ocierać się Moonlight.
    -Kotku proszę nie teraz.
    -Miau.
    Klacz uniosła wzrok. Moonlight siedziała na książce. Night uniosła przedmiot. Książka była cała czarna z białym księżycem na środku. Pegaz otworzyła ją. Złote napisy powoli się pokazywały. Night zaczęła czytać. Pierwsza była o klaczy która  kochała nocne niebo całym swoim sercem. Gdy znalazła tego jedynego, urodził jej się bielutki synek alicorna. Małżonek poczuł, ze żona go zdradziła i zabił ją, a dziecko porzucił w górach. Maluchem zaopiekowała się Luna i urządziła mu dom na księżycu. Syn Księżyca - Shane, to mógł być on?
    Nagle pojawiła się druga legenda, opowiadająca o Siostrach Harmonii. Były to dwie, piękne klaczki odmienne niczym ogień i woda, lecz sercem były takie same. Jednak zostały rozdzielone i dorastały wśród normalnych kucyków. Night zatrzasnęła książkę. Spojrzała w okno. Myśli kłębiły się w jej głowie. Nie, niemożliwe.
    Mintie wyważyła drzwi do pokoju. Jej suknia i fryzura były zniszczone, ale się tym nie przejmowała. Night opowiedziała jej w skrócie o zdarzeniach.
    -I co teraz? -spytała Mi
    -Chyba wiem, gdzie jest Shane. Grozi mu niebezpieczeństwo! Szybko, musimy lecieć do Canterlot, Księżniczka Luna będzie wiedziała, co robić.
    ***
    Night grzebała w szafie i po chwili wyciągnęła z niej dwie pary skórzanych butów, kamizelki, łuk i strzały. Rzuciła wszystko na łóżko i zaczęła zakładać buty.
    -Czy to na pewno konieczne?- zapytała się wstrząśnięta sytuacją Mi. Nagle do domku wchodzi Alan, także ma skórzane buty i kamizelkę, ale na jego placach widnieją dwa, wielkie topory. Po chwili namysłu Mi odpowiada sobie samej - cofam pytanie.
    -Trzymaj- mówi Night i podaje Mi mały sztylet.
    -Nigdy w życiu!- krzyczy klacz.
    -Wolisz takie cudeńka?- niebieska pegaz wskazuje ostrza Alana.
    -Jesteście walnięci- parska Mi i wkłada sztylet do pochwy przy swoim pasie.
    Kilkanaście minut później cała trójka dociera do Canterlotu, gdzie dalej trwa Gala. Na strażnikach używają amnezji w sprayu i idą prosto do komnaty Pani Nocy.  Night ostrożnie uchyla drzwi, nikogo nie ma. Powoli trzy kucyki wchodzą do pokoju o wszystkich możliwych odcieniach fioletu i granatu. Czarne meble świetnie się prezentują w nocnym świetle. Uwagę klaczy przyciąga złoty zegar wiszący na ścianie.
    -Co wy tu robicie?! - krzyczy Luna, która przed chwilą weszła do pokoju.
    Zszokowane klacze cofają się nieco, ale po chwili wyskakuje przed nie Alan ze świecącym rogiem. Jednorożec używa zaklęcia, którego się uczył bardzo długo. Ogier odblokowuje magią  pamięć Luny  i po chwili opada z sił.Księżniczka ledwo trzyma się na nogach, wszystkie wspomnienia wróciły. To co zostało jej zabrane, powróciło. Luna siada na wielkim łożu i patrzy w podłogę.
    -To twoje?- niebieska pegaz wyjmuje czarną książkę z księżycem.
    -Tak, dziękuję.-cicho odpowiada Luna
    -Czy te legendy są prawdziwe?- pyta Mi zszokowana
    -A czy istnieją blade alicorny?- parsknęła księżniczka. Night poczuła ukłucie w sercu, bała się o Shane'a był dla niej bliski, nawet bardzo. Nie chciała go stracić na zawsze, jeśli jej przypuszczenia okaże się prawdą... może już go nigdy nie zobaczyć...
    -Wytłumacz nam to! Co się teraz dzieje z Shanem?! - krzyczy Night. W jej głosie czuć troskę, choć za wszelką cenę próbuje ją ukryć.- Proszę- szepcze klacz.
    -Dobrze- Pani Nocy spokojnym głosem zaczyna historię.- wszystko zaczęło się jakieś sto lat przed moją przemianą w Nightmare Moon. Leciałam właśnie po pięknym, nocnym niebie, gdy zobaczyłam  brązową klacz siedzącą na urwisku i wpatrującą się  w pękno księżyca. Zaprzyjaźniłyśmy się, kochała noc, proponowała nawet nie raz nowe konstelacje i wyglądały pięknie. Potem wyszła za mąż i stało się nieszczęście. Na świat przyszedł bielutki alicorn z szarymi oczkami. Małżonek myślał, że żona go zdradziła, więc ją zabił ,a dziecko porzucił. Nie udało mi się uratować przyjaciółki, ale zabrałam malucha. Mieszkał na księżycu, a ja za pomocą magii dostarczałam mu wszystko na odległość. Kochałam go, ale nie mógł mieszkać w Canterlocie...- Luna podnosi powoli wzrok i patrzy prosto w oczy Night.
    -Gdzie on jest?- pod koniec zdania  głos Night także sie załamał
    Księżniczka wyszła na balkon i wskazała wielką górę oddaloną od zamku na około dwa dni podróży. - Tam, Stainless Dusk zabrał go na tamtą górę, gdybym nie była pod wpływem zaklęcia, mogłam go powstrzymać...- Alan pociesza księżniczkę, a w tym czasie przyjaciółki stoją razem na balkonie.
    -Night?-pyta niepewnie Mintie.
    -Tak?
    -Kim jest ten Stainless Dusk ? Nic z tego nie rozumiem.- wystraszona pegazica patrzy prosto  w oczy przyjaciółki.
    -To jego ojciec. Kilka kropel krwi alicorna wydłuża życie o około 100 lat. Ten idiota rzucał zaklęcie pamięci na Księżniczkę Lunę i rozkoszował się długowiecznością. Chyba chce żyć wiecznie i przy okazji zemścić się na Shanie.
    -Czyli nie wszystko można znaleźć w Internecie...- zmartwiona Mintie kieruje wzrok na podłogę.
    -To temat na inny dzień, ale  jeśli wyjdziemy  z tego całe, powiem ci... obiecuję- klacz układa kopytko na piersi i uśmiecha się lekko.-Wszyscy wyjdziemy z tego cali, nie martw się.
    Żółta pegaz także się uśmiecha  i obie wracają do pokoju. Night zatrzymuje się i patrzy na odchodzącą przyjaciółkę - Wy wrócicie...
    ***
    Minął kolejny dzień ciężkiej wędrówki by uratować Shane'a. Niebo się ściemniało, a nie byli nawet  w połowie drogi . Nagle zauważyli niewielką karczmę, Alan bez słowa wszedł do środka. Aria i Severe zostali na zewnątrz, a Mi i Night ruszyły za ogierem. Gdy niebieska pegaz otworzyła drzwi, do jej nozdrzy dotarł nieprzyjemny zapach.
    -Nie no kufa, nie mogliśmy gorzej trafić - w środku roiło się od pijanych ogierów śpiewających głupie przyśpiewki. Night myślała, ze się zaraz zrzyga, ale przytrzymała ją Mi.
    -Lepsze to, niż zmoknięcie na deszczu- powiedziała Mi z przygaszonym entuzjazmem.
    -Gdyby nie to, że mamy teraz misję, zapewne poszłabym się utopić- prychnęła Night
    Obie klacze usiadły przy barku, Night zamówiła małą szklankę cydru jabłkowego, a Mi tylko szklankę wody. Niebieska pegaz powoli sączyła napój, a potem wpatrywała się w puste dno szklanki. Siedzieli w pawie jakieś 20 minut, a Night wyglądała, jakby zaraz miała zwariować. Zasłoniła się jedynie płaszczem i wpatrywała się w pustą przestrzeń.
    Nagle jakiś pijany ogier zbliżył się do Nighty.
    -Czheść llalunioo...
    -Won-prychnęła wściekła klacz.
    -Nie radzę- dodała Mi, która dobrze wiedziała, co się zaraz stanie.
    -A bo co?- i położył kopyto na ramieniu niebieskiej pegaz.
    Klacz błyskawicznie się odwróciła, kopnęła go z całej siły i powaliła na podłogę. Wszyscy patrzyli się na to wydarzenie, które najwidoczniej było dla nich rozrywką. Zanim ogier zdążył wstać, Night przycisnęła go do ściany, przyłożyła mu nóż  do gardła i wycedziła  przez zęby - Nigdy. Mnie. Nie. Dotykaj. Jasne?- po czym puściła go wolno. Ogier uciekł, a Night wyszła z knajpy. Zaraz po niej wyszła też Mi, która prowadziła pijanego Alana. Przyjaciele bez słowa ruszyli dalej przed siebie,a Servere rozłożył swoje skrzydła i osłonił przyjaciół przed ulewą.

    Nightmare Shadow

    W snach Night coraz częściej pojawia się mroczna klacz.  Ubarwieniem nie różni się od Night, jednak jej grzywa wciąż powiewa. Jest wysoka i dziwnie zbudowana: Ostre skrzydła i pyszczek. na szyi jest srebrny naszyjnik z kryształem. Jednak najbardziej przerażające są oczy - smocze, tęczówki fioletowe, a białka zmieniły barwę na zieloną. Wydostaje się z nich też fioletowy dym. Znaczek to kryształ, który co jakiś czas się rozrasta.

    Star Ponies

    Krótki odcinek, który Nighty napisała jeszcze jako dziecko dla zabicia nudy. Opowiada on o przygodach jej i Mi w świecie Star Wars xD. Wymyśliły razem kilka postaci i wiecznie bawiły się drewnianymi mieczykami, skacząc po wielkich stosach bel siana.

    Wady i zalety

    Łatwe wyprowadzenie z równowagi

    Tę pegazicę lepiej nie wkurzać. Night zawsze zachowuje się na poziomie, ale najmniejsze zaczepki mogą skończyć się dla jej przeciwnika połamanymi nogami.

    Niska samoocena

    Do siebie i swoich prac. Mówi cały czas że jest beznadziejna tak samo jak jej prace. Nienawidzi swoich rysunków i swojego wyglądu oraz charakteru. Kiedy miała 14 lat omal nie popadła w anoreksję. Mimo iż przyjaciele i rodzina mówią zupełnie co innego, zawsze ją pocieszają, to ona nigdy się nie zmieni.

    Lojalność

    Ta klacz nigdy nie zostawia przyjaciół w potrzebie. Zostaje z nimi do samego końca. Czasami, gdy wszystko ma się zaraz posypać, Night mówi: "Każdą misję trzeba dokończyć, nie wolno pozostawić nikogo na polu bitwy".

    Lenistwo

    Po zrobieniu jakiegoś większego projektu itp. Night ogłasza "dzień lenia". Wtedy klacz cały dzień siedzi przed telewizorem, lub śpi.

    Zamknięta w sobie

    Night Shot z wiekiem była coraz częściej siedziała sama. W szkole nie miała przyjaciółek, zaledwie kilka koleżanek. Ale to, że wolała być sama wcale jej nie przeszkadzało. Raz się wkurzyła na nauczycielkę, gdy mieli temat "Jak zwalczać nieśmiałość". A co jest złego w byciu nieśmiałym?! Może niektórzy po prostu lubią być sami!- powiedziała Night. Nauczycielkę to mocno zszokowało, ale gdy klaczka była pewna swojej ciętej riposty [6] za nim się obejrzała już siedziała na dywaniku u dyrektora.

    Po tym Night poczuła, że lepiej jest być cichym bo nikt cię za to nie tępi, ale nie pozostawiła swej buntowniczej duszy.

    Przeklinanie

    Przez dorastanie wśród chłopaków trudno nie podłapać też przeklinania. Używa ich, tylko w razie konieczności. [7]

    Silna

    W duchu i w ciele. Nigdy sie nie poddaje, nawet gdy sprawy mają się fatalnie. Potrafi unieść około 40 - 50 kilogramowe worki, a i tak się nie męczy. Lubi też biegać, tak biegać. Gdy ma doła, to poprostu wkłada słuchawki i biegnie gdzie ją kopyta poniosą. Woli biegać niż latać, ponieważ gdy się lata, to trzeba być skupionym. Nie raz wydarzały jej się wypadki, właśnie z powodu zamyślenia w locie.

    Wrażliwość

    Night stara się ukrywać swoją wrażliwość, ale średnio jej to wychodzi.  Zwykły tekst: "Ale to idiotka" może bardzo zranić jej uczucia, chociaż udaje że tego nie słyszy. Jest także wrażliwa na krzywdę zwierząt i innych kucyków. Zawsze stara się im pomóc, najlepiej jak tylko może. Przynosiła do domu głodne zwierzaczki i mimo zakazom rodziców, chowała je w pokoju i przynosiła im jedzenie.

    Odwaga

    Np. Gdy Mi i Night (jako nastolatki) badały nowe tereny na polach, czy w lasach niebieska pegaz szła zawsze pierwsza, podczas gdy jej przyjaciółka była chodzącym kłębkiem nerwów. Nie obchodzi jej, ze gdzieś się mogą czaić wilki, z poważną miną wyznaczała nowe szlaki. Dzięki odwadze i upartości Night klaczki wreszcie dotarły na Górę Ponyville.

    Cierpliwość

    A raczej jej brak. Nie potrafi długo wytrzymać z małymi kurduplami. Szybko się denerwuje i nie ma cierpliwości także do swoich prac. Po prostu ma w domu kosz i umie z niego korzystać. Zdarzało się nawet, że kiedy była w domu sama z bratem, to związywała go skakanką i chowała w szafie xD.


    Hobby

    Pływanie

    Night jako mała klacz kochała pływać. W każde wakacje jeździła z rodziną na plażę, gdzie mogła pluskać się do woli. Często, gdy jej rodzice spali, Night pływała daleko po za boje, lecz nigdy z tego powodu nie zrobiła sobie krzywdy.

    Latanie

    Night kocha latać. Czuje się wtedy wolna. Jako mała klacz chodziła do podstawówki w Couldsdale, gdzie dużo się nauczyła o lataniu.

    Łucznictwo

    Wiadomo, że jeśli jej znaczek to łuk, to musi dobrze z niego korzystać. Nawet jako dorosła klacz, Night strzela z łuku bardzo często. To dla niej świetna rozrywka. Ale często, gdy Night zdarzy się coś przykrego, granatowa klacz w nocy leci do lasu i strzela z łuku dla rozładowania agresji i emocji.

    Plastyka

    To jedna z mocniejszych stron Night. Robi praktycznie wszystko: od obrazów po rzeźby. Niedawno nawet dostała zlecenie na zrobienie posągu królewskich sióstr na wielką Galę Grandgalopu.

    Mity i legendy

    To wielka pasja Nighty. Czyta je od dziecka i ma kilka regałów z książkami z legendami. Marzy, by kiedyś przeżyć taką przygodę. [8]

    Pisanie

    Ostatnio Night próbuje pisać opowiadania, wiersze jednak woli czytać niż pisać.

    Muzyka

    Night słuchać muzykę. Potrafi też grać na klawiszach, lub pianinie (kiedyś jej babcia chciała, by jej wnusia była kimś w rodzaju klaczej wersji Chopina). Nienawidzi swojego głosu. Jej ulubione piosenki to:

    -Już pierwsze słowa (thousand hundred stories have filled my head) wprowadzają mnie w zadumę. Czuję, jakby autor czytał w moich myślach. "Faster than you know"- to piękny utwór. Autor świetnie się spisał

    -Shooting Star jest jak wskazówka. Kiedyś też spadałam w dół niczym Spadająca Gwiazda, to było niezwykłe uczucie. Gdy słyszę te piosenkę, przypomina mi się ten cudowny lot.

    -Gdy ją słyszę, czuję jakby ktoś spisał moje życie w tej piosence.Mój ogień nie zgasł i rośnie wyskoko, przyjaźń i miłość podgrzewa węgle, bez nich byłabym samotna i zimna. [9]

    • Na zawsze

    -Piękne. Nic dodać, nic ująć.

    Narciarstwo

    Pierwszy zjazd po górce zakończył się klapą. W skróce Nighty wywinęła orła i nie chciała jeździć przez następne 6 lat. W wieku 12 lat tata namówił ją na powrót na stoki. Uwielbia to.

    Jazda na rolkach

    W każde lato Nighty jeździła  z koleżankami na kostce od rana do świtu. Klaczka nie była ani szybka, ani zgrabna na rolkach, ale ubaw był ;)

    Sny

    Night w dzieciństwie miała mnóstwo zabawnych snów np. ten: Wyglądałam jak jakaś nastolatka. Mój dom był zrobiony ze szkła, a w środku imprezowały inne kucyki. Nie mogłam znieść hałasu, więc wyszłam na zewnątrz. Po chwili przyjechało do mnie jakieś dziwne radyjko i coś tam gadało. Zlekceważyłam to i poszłam dalej. Gdy się odwróciłam, zobaczyłam ogromnego dinozaura. Uciekałam i krzyczałam, a on strzelał we mnie laserami! Nagle znalazłam się w swoim pokoju i wyjrzałam przez okno. Na huśtawce siedziało to same radyjko, a na zjeżdżalni tańczył dinozaur.  [10]

    Jednak głupiutkie sny przeminęły, zastąpiły je okropne koszmary. np. ten: Lecę. Noc. Gwiazdy. Chyba przed kimś uciekam. Nagle coś łapie mnie za skrzydło i wykręca w nienaturalny sposób. Ból przeszywający moje ciało. Krzyczę ile mam sił w płucach. Głos stopniowo cichnie. Spadam.

    Jest także jeden, który nie daje mi spać odkąd wyruszyliśmy w podróż do "Ogrodu"'. Świat był jednym wielkim pustkowiem. Nikogo wokół mnie nie było, wszystkie rośliny były martwe. Szłam przed siebie, a w uszach wciąż słyszałam przeraźliwe krzyki kucyków. Dochodziły do mnie szczątki wspomnień. Co to? Znów w coś wdepnęłam? O CHOLERA! Z przerażenia aż podleciałam. Właśnie wdepnęłąm w czyjąś głowę. To zdecydowanie nie jest normalne. Przyglądam się ciału i widzę, że coś rozerwało mu/jej, trudno to określić, szyję. Nagle dociera do mnie dźwięk łamanej gałązki. Odwracam się i sparaliżowana wpatruję się w przerażającą postać. Długie, chude kończyny zakończone pazurami. Spojrzenie przeszywające się na wylot i ogromne przednie zęby niczym u smilodona. Potwór powoli się do mnie zbliżał, a ja nie mogłam nic zrobić. Nagle stwór skoczył na mnie przykuwając mnie do ziemi. Z pyska kapie mu krew, a pazury wbijają mi się w kopyta. Jednak stwór nie atakuje, patrzy złowrogo, gdzieś widziałam takie spojrzenie... Nagle wyrywam się ze szponów demona i zasuwam mu kopniaka prosto w klatkę piersiową, a przynajmniej myślę że to była klatka piersiowa. W ostatniej chwili wzbiłam się w powietrze i uciekam... cholera wie gdzie! Jednak musiałam się zatrzymać i opatrzyć rany, niezbyt duże, ale trzeba. Przewiązuję je fragmentem koszulki i idę dalej. Później ciała pojawiały się co raz częściej, a ja przyspieszałam. Natrafiłam na szczątki jakieś dziwnej maszyny, uważnie oglądam każdą część i znajduję ogromny, czerwony guzik. Trudno go nie zauważyć, co nie? Nawet nie ważę się go dotknąć. Ten głos... czy to? Auć! MI?! Właśnie dostałam z bicza od własnej siostry, zaje*iście... Zza niej wyłania się kilka postaci straaasznie podobnych do tego demona, co mnie ostatnio napadł, jeszcze lepiej. Mintie jest poplamiona krwią i dziwnie się uśmiecha w moją stronę, coś tam krzyczy, ale ja nic nie rozumiem. Teraz pamiętam, co się tu wydarzyło...[11]

    Zwierzę

    Zwierzęciem Night Shot jest biała kotka z czarną plamką na czole, która przypomina księżyc. Kociak ma na imię Moonlight. Night Shot znalazła ją.... pod drzwiami swojego domu! To niezwykłe, bo Night Shot mieszkała już wtedy w Couldsade! Jak kotka się tam dostała, nie wiadomo. Klacz uznała to za "znak", ponieważ Night dobrze wie, że koty same wybierają sobie właścicieli.

    Night długo zbierała pieniądze na odpowiednie zaklęcie, dzięki któremu Moonlight mogłaby chodzić po chmurkach. W końcu, po wielu próbach kotka może mieszkać ze swoją właścicielką (wcześniej mieszkała tymczasowo u Sweetie Mitnite).

    Znajomości

    Biologiczni rodzice Night i Mintie nie są znani i prawdopodobnie nigdy ich nie poznają. Istnieje prawdopodobieństwo, że zginęli podczas napadu na Canterlot przez gryfy z Featherside. Mimo to, Night się boi, że kiedyś będzie musiała spojrzeć w twarz matki i powiedzieć, że jej nienawidzi. Że, przez jej decyzję musiała tyle przecierpieć  wżyciu, podczas gdy mogła żyć razem z prawdziwą rodziną.

    Sweetie Mintie- najleprza przyjaciółka. Utrzymują ze sobą bardzo dobre kontakty (no bo razem mieszkają xD). Czasami kłócą się o bezsensowne rzeczy (bo jak to klacze), ale po chwili obie parskają śmiechem i wszystko jest załatwione. Są dla siebie jak siostry, choć z dwóch różnych planet. Mintie-wesoła, otwarta, lubiana przez wszystkich i charakterystyczny "cukierkowy" styl. Night- zamknięta w sobie, niezbyt przyjemna, skryta, ma niewielu przyjaciół, a jej styl jest trochę romantyczny a zarazem gangsterski. Jakim cudem one mają ze sobą wspólny język?

    Shane - Chłopak. Kocha go całym sercem i chce z nim iść przez życie. Niestety, to niemożliwe. Shane musiał wrócić na księżyc i zostawić Night. Klacz się totalnie załamała i gdyby nie MI, Aria i Vicky, Night już dawno temu wzięłaby żyletkę lub uciekłaby gdzieś cholernie daleko.

    Ender- dawna szkolna miłość, Night podobno nie mogła spać i myślała o nim, przyczyna ich rozstania jest nieznana, jednak wiadomo że oboje byli po tym załamani. Ender musiał uciekać z kraju z rodziną nie mówiąc o tym nikomu, nawet ukochanej. Night nie wiedziała o tym, żyła przekonana że ogier ją zostawił na pastwę losu. Spotkanie po latach... czy szkolna miłość, ma szansę odżyć? Dlaczego Ender musiał uciec?

    Alan - Chłopak Sweetie Mintie. Czasami Night chce się rzygać, gdy słyszy coś typu cukiereczku, a on to mówi do Minitie CIĄGLE!

    Aria i Severe - Te szalone rodzeństwo smoków pojawiło się w życiu Nighty zupełnie niespodziewanie. Podczas podróży by uratować Shane'a przyjaciele zrobili sobie postój na noc. Nagle z lasu wyłonił się 5-metrowy fioletowy smok ziejący ogniem, gdzie popadnie. Alan już miał rzucić w niego mieczem, ale Mintie go powstrzymała. Chwilę później zmęczony jaszczur sam upadł na ziemię. Zza niego wyleciała niewielka smoczyca o żółtych łuskach i niebieskich włosach zaczesanych na bok. Zaczęła tarzać się ze śmiechu i wyjaśniła zszokowanym kucykom, że chciała zrobił dowcip bratu i do klejnotów dodała "troszeczkę" sosu tabasco. Przyjaciele zdecydowali, że smoki zostaną na razie z nimi, bo mogą się przydać,ale później wszyscy się zaprzyjaźnili.

    Przybrana Rodzina - Flash Selenite i Lotus Flower to rodzice Night Shot. Zawsze wspierają córeczkę i pomagają jej. To jedni z niewielu, którym Night ufa całkowicie. Utrzymują ze sobą dobry kontakt.

    Przybrany Brat - Football Fan  (lub według Night Księciunio) to przybrany brat Nighty. Ten maluch potrafi mocno wpienić np. gdy "przez przypadek" podarł pracę Night na ważny konkurs. Starsza siostra zawsze mówi na niego Księciunio ponieważ zachowuje się niekiedy niczym książę Blueblood. Jednak mimo licznych nieporozumeń i bójek, rodzeństwo to rodzeństwo.

    Aplit i Yorkin - Dawne przyjaciółki, obecnie Night stara się ich unikać z obawy ponownego upokorzenia. Większości wrogom Night powyrywałaby kopyta, jednak nie tym dwóm. Chociaż ostatnio postawiła się im, gdy chciała wspomóc Mi.

    Limber  - Walnięta sąsiadka Sweetie Mintie. Jest kimś w rodzaju Pinkie Pie, tylko jeszcze bardziej chorej. Cały czas łazi za przyjaciółkami i nie daje im spokoju: wyrzucam śmieci, jest za mną. Kładę się spać, siedzi za oknem. Idę do toalety, siedzi mi w kiblu!- Night o limber

    Alexia - (jedna z niewielu) przyjaciółka ze szkoły. Utrzymują ze sobą dość dobry kontakt.

    Co myśli o:

    Twilight Sparkle:

    Nie do końca rozumiem dlaczego stała się księżniczką. Fakt, jest mądra i ma ogromny talent do magii, ale księżniczka chyba nie powinna całymi dniami bawić się w Ponyville bez ochrony i mieszkać w bibliotece -_-

    Rainbow Dash:

    As przestworzy! Nie mam pojęcia czemu jeszcze nie dostała się do Wonderboltz. W szkole zawsze była najlepsza z wf-u.

    Fluttershy:

    Jest bardzo miła i uwielbia zwierzęta. Często chodzę do niej z Moonlight, by sprawdziła jej stan zdrowia. 

    Applejack:

    Uczciwa i nigdy nie skłamała, uwielbiam cydr jabłkowy jej roboty. Mmmm pychotka!

    Rarity:

    Jak dla mnie zbyt przejmuje się wyglądem. Założę się, że gdyby miała malutkie skaleczenie, to by panikowała, żę zaraz sie wykrwawi. Chociaż trzeba przyznać, że ma dziewczyna tupet i umie też szyć ładne sukienki [12]

    Pinkie Pie:

    Przeraża mnie. Zbyt przypomina mi Limber, bym odważyła się do niej podejść. Słyszałam dziwne plotki na temat jej babeczek... Koniec tematu! Nie nagrywajcie tego!

    Księżniczce Celestii:

    Jest dobrą władczynią ale coś mi nie pasi. Jest taka idealna, miła, mądra, kochająca. Moim zdaniem nie ma osób idealnych, każdy ma jakieś wady, więc ciekawi mnie, co takiego może ukrywać Pani Słońca.

    Księżniczce Lunie:

    Jest tajemnicza i zagadkowa niczym noc. Zawsze byłam ciekawa, dlaczego ciągle znika z Canterlotu. Ale teraz, gdy znam prawdę, jestem dumna że mogę walczyć u jej boku.

    Cytaty

    •  Ona jest nie do wytrzymania! Posłuchaj, wyrzucam śmieci, jest za mną. Kładę się spać, siedzi za oknem. Idę do toalety, SIEDZI MI W KIBLU! Za przeproszeniem WTF?!

    -Night Shot o Limber

    • MAAAAMOOOO!!! DLACZEGO NIE MOGŁAM MIEĆ SIOSTRY, TYLKO TO COŚ!? [13]
    • Lojalność to nie powstrzymywanie się przed ucieczką, lecz bieg w tym samym kierunku....
    • I może jeszcze frytki do tego?!
    • kto przestaje być przyjacielem – nigdy nim nie był…
    •  dziękuje tym co są i byli pier**** tych co się odwrócili
    •  Niektórych najlepiej poznaje się wtedy, gdy odchodzą …
    • I co? Zatkało ruskie kakao?
    • Wiesz co mała? Tam w ogrodzie jest drzewo, takie brązowe. W środku jest kluczyk. Pokaż go czerwonemu ogrodnikowi, a ten zaprowadzi cię do tajemnej fontanny z wróżkami. One zaś zabiorą cię do magicznej krainy zwanej "Odwal się dziecko".

    - do Limber

    Ciekawostki

    • Urodziny obchodzi 14 kwietnia
    • Jej życiowym guru jest Zośka (Tadeusz Zawadzki)
    • Kiedyś mówili na nią ziemnior xD
    • Koocha książki typu "Igrzyska śmierci" [14]
    • czego by nie zrobiła, jej skrzydła zawsze są zimne
    • ulubiony kolorek - niebieski
    • ma skłonność do wpadania w tarapaty
    • ciągle potyka się o własne kopyta [15]
    • uwielbia sok jabłkowy, ale tylko w małych ilościach
    • bałagan w pokoju - 24/7
    • jej ulubieni youtberzy to Rezi i PolskiPingwin

    Przypisy

    1. Dzięki Tato  -_-
    2. no baa :3
    3. True story
    4. jestem zuua
    5. przez co omal nie zchizowałam
    6. xD
    7. Ta, jasne
    8. No i wykrakałam
    9. i za to wam dziękuję
    10. Że co Kufa ?!
    11. Dankuję za inspiration
    12. I tak wolę spodnie!
    13. No właśnie
    14. Wciąż jestem za Galem
    15. Real life



    ===PLISSS! KOMMENT!===

    Więcej w Fandom

    Losowa wiki