FANDOM


Gdy słońce już zachodziło w krainie podmieńców, Elsepony, pod-
mieniec tam mieszkający, patrzyła się na nie ponuro. Według jej
braci to wschód słońca był bardziej ponury jak z resztą wg. Wszys -
tkich podmieńców....wszystkich prócz niej. Zawsze była inna, a
niektórzy mówili jej, że jest chyba bardziej kucykiem. No cóż zga -
dzała się z nimi. Wolała być najmniej znanym kucykiem w
Equestrii niż głównym generałem straży królowej Chrysalis tu w
krainie podmieńców. Postanowiła uciec, choć nie wiedziała, co zro -
bi dalej. Jeszcze tej nocy wymknęła się z domu i poleciała w stronę
Equestrii. Zaraz przed tym, gdy miała przekroczyć granice między
Equestrią, a krainą podmieńców przypomniała sobie, że jest pod -
mieńcem i , że nie uwierzą w jej dobre zamiary. Pomyślała chwilę
i zamieniła się w kucyka, którego nie widziała nigdy w Eqestrii.
W końcu nie mogła się zamienić w istniejącego kucyka.
Nie wiedziała gdzie iść ale na pobliskim słupie wisiała mapa Eqestrii.
Zastanawiała się chwilę i spojrzała na Ponyville. Mała kropka po
środku Equestrii. Postanowiła tam polecieć. Szybko tam się dostała. Gdy stanęła u bram Ponyville,
ogarnął ją strach. Bała się, że jej nie przyjmą nawet jako kucyka, lecz zaraz, gdy przeszła bramę
Ponyville Apple Jack podeszła do niej i powiedziała:
- Hej, jesteś nowa w Ponyville? Jak masz na imię? Wprowadzasz się ? Zaprzyźnisz się
ze mną ?
Elsepony chwilę stała w osłupieniu, a potem odpowiedziała :
- A więc tak, Elsepony, Nie wiem, OK.
AJ: - Super to przedstawię Cię moim przyjaciółkom
Poszły w stronę domu Twilight ale Elsepony zatrzymała się dosłownie 3 metry od drzwi i powiedziała:
- Ja nie wiem czy to dobry pomysł. Może najpierw zrobimy coś razem, a później tu przyjdziemy.
AJ: - Dobra, to chodźmy na farmę Sweet Apple!
Gdy tam dotarły spędziły razem piękne popołudnie. Świetnie się bawiły nawet nie wiedząc co się stanie.
Tymczasem królowa Chrysalis zauważyła brak jednego podmieńca:
- Oh, Elsepony ona zwiała. Jeśli woli być w śród tych tych kucyków, jeszcze zobaczy!!
- Co mamy zrobić królowo? Nie wiemy gdzie jest.
- Ale ja wiem jak ją znaleźć!
- Jak królowo?
- Jeszcze zobaczysz i ona też! Wszyscy zobaczą! HAHAHA!!
Gdy dziewczyny odpoczywały pod jabłonią AJ zauważyła jakieś czarne kropki: ·- Ej Elsepony ty to widzisz, te czarne kropki na niebie.
Elsepony spokojnie spojrzała, a gdy je zobaczyła pobladła.
- O nie - cicho powiedziała. - To podmieńcy.
I faktycznie czarne kropki okazały się podmieńcami. Ale one nie leciały atakować Ponyville,
nie leciały wprost na Apple Jack. Nagle dwa podmieńce chwyciły AJ i cała armia odleciała.
Elsepony zdążyła tylko zdławionym głosem krzyknąć:
- Nieee!
I zaczęła płakać, tak żałośnie i smutno jak nikt. Twilight, która widziała co się stało podeszła do niej,
lecz nie chciała jej pocieszyć:
- Czy wiesz coś na temat tego co tu zaszło?! Hhmmm!

·RD, Rarity, Fluttershy, Pinkie Pie też podeszły. Elsepony z zdławionym hlipaniem opowiedziała im o tym kim
jest i całe popołudnie spędzone z Apple Jack . Po opowieści Rainbow Dash podleciała do niej i powiedziała:
- Ty kłamiesz, na pewno jesteś szpiegiem!
Twilight: - Uspokój się, MOŻE nie jest szpiegiem ale jest podmieńcem i to przez nią porwali
Apple Jack. Mam rację, prawda?
- Tak, to prawda przez to, że uciekłam złapali AJ.
RD:- TYLKO ja mogę AJ nazywać AJ!
- Nie mamy na to czasu, musimy lecieć i uwolnić Apple Jack! - Powiedziała Twilight.
- Ale jak?- spytała Fluttershy

RD: - Nie wiem, ale nie możemy marnować czasu, na wymyślanie planu
-Masz rację - powiedziały wszystkie prócz Elsepony
Szóstka głównych bohaterek rozbiegła się, a Elsepony jeszcze z kilkoma łzami na policzku została na placu nie wiedząc co robić.
Minęło 15 minut i już wszystkie były gotowe. Elsepony podeszła do Twilight i spytała:

- No to, kiedy ruszamy?
- Jak to ruszamy? Ja i moje przyjaciółki idziemy ratować Apple Jack.
- CO!?
Rarity: - To ty ją w to wpakowałaś. Nie wiemy czy wszystkiego nie zepsujesz.
Elsepony opuściła głowę, ale gdy ją podniosła już ich nie było.
- Echh.... Mają rację, jeszcze bym wszystko zepsuła.

Minęło około 3 godziny, a Twilight, Rarity, Fluttershy, RD, Pinkie Pie i AJ nadal nie było. Elsepony pomyślała:- A może coś złego się im stało... o nie to nie możliwe. No nie wiem....- Nagle Spike wybiegł i ze strachem ogłosił:- Twilight, Rarity, Fluttershy, Rainbow Dash, Pinkie Pie i Apple Jack proszą o pomoc!- Co jak to?! Co się stało - Zapytała Elsepony- Sam nie wiem. Nawet nie wiem jak to wysłały.- O nie! Na pewno stało się coś okropnego!

- A tak na marginesie: Kim jesteś?

- To w tej chwili nie jest istotne! Szybko zerwała się z ziemi i poleciała w stronę krainy podmieńców. Nie wiedziała, co ma zrobić, ale nie mogła ich tam zostawić. Gdy doleciała pod bramy tej krainy pomyślała:

 - Co ja teraz zrobię! Nawet, jeśli uda mi się tam dostać nic nie zdziałam.

Stała tam jeszcze chwilę, ale w końcu przekroczyła bramę. Zobaczyła znajome jej miejsce. Te same ule, te same stołówki żywiennicze, to samo wszystko. Nic się tutaj nie zmieniło. Ale jej to nie obchodziło. Nie, dla niej nic się nie liczyło oprócz uratowania swoich przyjaciół. Elsepony poszła pewnym krokiem w stronę pałacu. Podmieńcy gapili się za nią nie rozpoznając w niej tego wyrzutka ich społeczności. Jeden nawet podszedł i spytał:

- Kim ty jesteś?

- Wiesz co!? Już drugi raz mnie o to dzisiaj ktoś spytał! Ale ja nie chce wiedzieć kim ty jesteś, więc ty nie musisz wiedzieć kim ja jestem! Ale NIESTETY ja Cię znam i wszystkich tu zgromadzonych! Więc, proszę PRZESUŃ SIĘ!

Podmieniec odsunął się niepewnie i mruknął pod nosem:

- Czy to … nie to niemożliwe

Elsepony szła w stronę pałacu jak najszybciej mogła. Bała się, że nie uda jej się ocalić przyjaciół. Ale gdy stanęła u wrót pałacu bez cienia strachu weszła do środka. Zobaczyła tam to czego się spodziewała. kucyki, które tak bardzo chciała uratować wisiały pod sufitem zawieszone w obrzydliwych kokonach.. Zawowałała:

- Królowo Chrysalis!!!  Przyszłam tu by uratować moje przyjaciółki!!

-To ty!? Och jak miło własnie na ciebie czekałam ....

-Na ... na mnie?

- O tak miałam nadzieję, że cię tu zobaczę... dzięki temu zlikwiduję wreszcie ten problem...

- Jaki? Jedynym twoim problemem jest ten wielki śmieć, w którym jesteśmy!

- Oczywiscie chodziło mi o ciebie... a moja wielka i potężna kraina nie jest śmieciem!!! Ale niestety ... przez takich jak ty ono się psuje. Jednak nie martwię się o to ponieważ za niedługo cię zli ... kwi ... du ... JĘ!

W tym momencie z  rogu królowej chrysalis wystrzelił strumień magii. Elsepony natychmiast usunęła się mu z drogi.

Elsepony wzleciała w górę, zmieniła się w podmieńca i wystrzeliła całą swoją moc w postaci promienia, który trafiłby królowe ale ona nie pozwoliła na to. Strzeliła dokładnie w stronę promienia. Zaczęły się zmagania.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki