Fandom

Fanowska my little pony Wiki

Sanguinem

605stron na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Komentarze6 Udostępnij

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Sanguinem

Obrazek w infoboksie by Applejack23 (pokolorowała mój szkic)

Galeria postaci
Rodzina
Rodzice Renjamin - ojciec

Betarda - matka

Rodzeństwo Lear - brat

Nel - drugi brat (zginął)

Sanguiem (z łaciny: krew) - Kucyk ziemski, klacz. Urodziła się w 1890 roku po księżniczkach, w czasach wojen, które nigdy nie powinny się zdarzyć, w czasach kiedy Equestria podzieliła się na dwie części, na Lunarną i Solarną. Przez to nadal nie zdobyła jeszcze swojego znaczka pomimo tego, że ma już 17 lat.

Wygląd

Sang to klacz o wesołych pastelowych kolorach. Ogromnie się wyróżnia w czasach w których żyje. Większość kucyków ją otaczających są szare z nudnym ubarwieniem, więc ją w tłumie nie trudno rozpoznać. 

Klacz ta nie jest za wysoka, można powiedzieć, że jej wzrost jest przeciętny. Nie wyróżnia się zbytnio jakąś wielką siłą, ale nie jest na pewno słaba, gdyż zmusza siebie codziennie do wyczerpujących treningów. Charakteryzuje się jasną sierścią o kolorze żółtym, która znacznie poszarzała od jej dzieciństwa. Ma ona charakterystyczny mały pyszczek, gdyż jego wymiary przypominają pyszczek już trochę starszego źrebaka.

Sanguinem nie czesze swoich włosów w jakieś ładne fryzury, tylko robi kok i część grzywy zostawia nie spiętej. Mimo wszystko stara się aby wyglądały ładnie choć trochę, gdyż nie chce aby straciły swój kolor, który przypomina jej o najmłodszych latach, tych jeszcze radosnych za którymi bardzo tęskni. Te kolory to pastelowy fiolet i róż.

Oczy, to dwa wielkie, nieco zaokrąglone migdały na jej twarzy. Widać, że są przepełnione łzami, zmęczeniem, goryczą, ale także nadzieją na lepsze jutro. Kolor tych dwóch "perełek" to niezwykle jasna zieleń, która gdzieniegdzie jest ciemniejsza

Historia

UWAGA! Historia w niektórych fragmentach może być mocna.

Dzieciństwo

Urodziła się w niedużym, niemałym mieście Reinam, którego założycielem był jej ojciec. Leżało to miasto niedaleko Hoofington, które nie istnieję od 9 lat. Była małą, kolorową klaczą urodzoną w szare dni wojny, która trwa już prawie 36 lat. Jak mieszkańcy miasta zauważyli tą klacz bardzo się zdziwili, ponieważ zwykle w czasie większych bitew rodziły się kucyki o mniej kolorowym umaszczeniu. Rodzice nazwali ją Sanguinem, ponieważ jej pierwsza łza wylała się w postaci krwi, przez co się trochę zaniepokoili. Sang w pierwszych latach bardzo powoli rosła, przez co była najniższa ze swoich koleżanek, ale one nie zwracały na to uwagi i nawet uważały że jest słodka jak cukierek.

Szkoła

Mając już siedem lat, musiała pójść do szkoły. Pierwszego dnia mała klacz nie mogła się odnaleźć w nowo poznanym miejscu. Na szczęście w jej klasie były jej przyjaciółki z przedszkola, co dodawało jej otuchy. Wchodząc do klasy zobaczyła dużo ławek i dorosłą klacz, która zapewne była ich nauczycielką. Sanguinem niepewnie powiedziała "dzień dobry" i stanęła nie wiedząc co ma dalej robić, tak jak jej rówieśnicy. Pani posadziła ją w ławce z niezbyt miłą klaczą, która miała na imię Kleraino. Klara cały czas zaczepiała Sang, przez co nie mogła się skupić.

Wielkie nieszczęście

Niestety, w końcu miłe lata zamarły, a wojna dotarła też tutaj. Na początku nie miała bladego pojęcia co się dzieje i płakała kiedy jej ojciec ją opuszczał. Mama próbowała zawsze ją uspokoić i mimo iż przestawała płakać, to nadal była smutna. Czekała na niego dniami i nocami, a im dłużej on nie wracał, tym bardziej rósł w niej niepokój. Zaszły też ogromne zmiany w jej psychice, powoli zamykała się w sobie. Coraz więcej traciła nadziei na powrót jej taty, gdyż nie wracał już ponad miesiąc. Klaczka była już wyczerpana ciągłym płaczem, stresem, niepokojem i wyczekiwaniem. Przestała wierzyć w ten cud. Nie kontaktowała się wtedy zbytnio ze swymi przyjaciółmi, jednak oni czasem pukali do drzwi samotnej klaczy.

Okropne odkrycie

W końcu dała się namówić na wyjście z domu. Wraz z swoimi przyjaciółmi poszła w ich ulubione miejsce - Niewielki klif znajdujący się przy górze Romal. Jednak po dotarciu w to miejsce, młoda klacz dokonała okrutnego odkrycia. On tam leżał. Leżał tam jej martwy ojciec. Mimo tak okropnej sytuacji nie zaczęła płakać, po prostu stała w milczeniu. Nie potrafiła zrobić nic, tylko dławiła w sobie słowa, żal, rozpacz, smutek oraz chęć zemsty. Przyjaciele, którzy szli dalej, nie widzieli jeszcze młodej klaczki, która nagle wykrzyknęła (tutaj był cytat, ale jest za mocny ;w;). Przysięgła sobie, że jak tylko skończy osiem lat dołączy do szkolenia na przyszłych żołnierzy. Oni słysząc to przyspieszyli kroku, aby zobaczyć co się stało.

Po wróceniu do wioski, Chinmi słysząc to omal nie zemdlała. Jej najlepsza przyjaciółka chce walczyć stawiając swe życie na szali. Chciała pójść z nią, jednak wiedziała, ze ma się udać do Canterlot i poślubić księcia. Sanguinem o niczym nie wiedziała i wątpię, czy by chciała wiedzieć. Dosyć już przeżyła. Teraz stała się całkowicie inna niż do tej pory. Stała się zimna, pewna siebie i zachowywała kamienną twarz, za którą kryła się rozpacz. Wiedziała, że już niedługo dołączy do szkolenia. Podnosił ją na duchu fakt, że wkrótce będzie mogła się zemścić. Czy jednak to było tym, czego naprawdę pragnęła?

Trenowanie walki

Młoda klacz wiedziała, że jej 8 urodziny są już za zaledwie pięć miesięcy. Postanowiła przygotować się do tamtego momentu. Nocami budziła się i kradła z szafki swego ojca miecze. Solarni używali do walki dwóch ostrzy, dzięki temu prędkość ataku była szybsza, tak samo jak efektywność. Na początku szło jej beznadziejnie, jednak wiedziała, że poddawanie się i tracenie woli walki nic da. Trenowała nie tylko całym swym ciałem, ale także sercem. Jak zauważyła Chinmi, nie zmieniła się tylko sylwetka Sanguinem, ale także jej charakter i podejście do życia.

Po conocnych treningach wracała do domu wchodząc przez okno do swojego pokoju, szła się napić wody do kuchni i szła spać. Klacz tak bardzo pochłonęły te treningi, że nawet nie wiedziała o narodzinach własnego brata. Dowiedziała się o tym dopiero kiedy poszła do kuchni na kolacje. Zauważyła, że jej matka trzyma coś na kolanach. Kiedy do niej podeszła, okazało się że ten przedmiot, który trzyma to mały kucyk. Popatrzyła się na nią zdzwiona, a mama powiedziała jej "Masz od wczoraj braciszka" i uśmiechnęła się lekko. Sang dopiero teraz zauważyła jak bardzo pochłonęły ją te treningi.

Ósme urodziny oraz wyjazd do Canterlot

Po miesiącach wyczekiwana w końcu nadszedł ten dzień. Jej ósme urodziny. Sanguinem, niestety, musiała się przełamać i powiedzieć swojej matce o tym, że chce porzucić naukę i zostać wojownikiem. Podeszła powoli do matki i krztusząc się, wyjąkała "Mamo... Chcę pojechać do Canterlot i zostać wojownikiem.". Betarda zaniemówiła, ale przyjęła to. Następnego dnia żegnała córkę i Chinmi na peronie zalewając się łzami, zdążyła tylko wyjąkać "Tylko nie umieraj...". Sang nie miała już czasu na odpowiedź, jednak odpowiedziała samej sobie: Nie zamierzam. Po chwili popatrzyła na swoją przyjaciółkę, wyglądała na zakłopotaną. Chin widziała, że nie może nadal ukrywać swojego sekretu przed jej najbliższą przyjaciółką. Drżącym głosem powiedziała to, a później się rozpłakała. Inne kucyki nawet nie zauważyły, gdyż każdy był przyzwyczajony do widoku płaczących kuców.

Wsiadając do swojego przedziału zauważyły dwóch siedzących ogierów w wieku około 13 lat oraz klaczkę w wieku 10 lat. Sanguinem zwróciła uwagę na cztery pokrowce na miecze leżące obok nich, więc bez zastanowienia zapytała się czy też chcą wstąpić do armii. Oni ze zdziwieniem na nią popatrzyli zastanawiając się dlaczego tak młoda klacz chcę tam dołączyć. Zatem ona opowiedziała swoją historie, a rodzeństwo Zaciekawione słuchało do samego końca. W końcu dotarli na miejsce. Za murami odgraniczającymi królestwo solarne, a tereny przeznaczone do bitwy, ciągle błyskało się od czarów rzucanych przez nieliczne jednorożce. Tylko garstka potrafiła profesjonalnie używać magii. Canterlot nie jest stolicą solarnych, ale bardzo ważnym punktem, a ponieważ był masowo atakowany, przysyłano tam mnóstwo kucy gotowych poświęcić swoje życie. Dla niej, w końcu rozpoczął się czas zemsty.

3 lata treningu

Pierwsze dni

Sanguinem powoli, ale z pewnością siebie kroczyła po ścieżce prowadzącej do miejsca w którym się wszystko zacznie. Miała wielką nadzieje, że jej trening nie poszedł na marne. Klacz nie miała żadnych wrodzonych talentów, ale jej silna wola walki nadrabiała wszystkie niedoskonałości. Już za chwilę miał zacząć się pierwszy etap naboru do wojska - wyzbycie się dawnego charakteru. Bycie żołnierzem to niezwykle brutalna praca, jeżeli będziesz tchórzem - umrzesz. Pan od "przywitania" na szkoleniu przechodził obok kadetów zadając im pytania. Niektórych pomijał, te kuce już przeszły zmianę osobowości w przeszłości.

Kolejnym krokiem do przystąpienia do armii była umiejętność stania na dwóch kopytach. Zdolność ta była potrzebna po to, żeby kuce mogły trzymać miecze w kopytach, które nie stoją na ziemi. Jako iż Sanguinem długo trenowała stanie na dwóch kopytach nie sprawiało jej to większego problemu, chociaż trochę się chwiała. Jak zauważyła, niektóre kucyki robiły to bez najmniejszego problemu - nawet się nie kołysały - były to osoby z wrodzonym talentem, a inne nie mogły utrzymać się w pionie przez nawet pięć sekund. I tak oto z trzystu osób zostało tylko sto siedemdziesiąt trzy.

Kucyki, które przeszły egzamin początkowy były jeszcze pytane czy na pewno chcą dojść do armii. Trzydzieści pięć osób zrezygnowało, gdyż uznały, że nie wytrzymają napięcia.

Niespodziewana bitwa

Był to już drugi rok szkolenia, rok 1900. Nikt się nie spodziewał tego, że armia Lunarna zaatakuje tak nagle. Oczywiście rekruci również musieli walczyć w tej bitwie. Dla wielu zapewne była ona pierwsza, a zarazem ostatnia. Sanguinem pochwyciła w swe kopyta dwa, dopiero co naostrzone, przez co niesamowicie ostre miecze. Czuła w swym sercu wielki zapał do walki, nie chciała dopuścić, żeby Lunarni zabrali jej to miejsce. Nie chciała znowu stracić rzeczy dla niej ważnej. Była wtedy silniejsza niż kiedykolwiek wcześniej. W końcu pognała w stronę armii przeciwnej. Postąpiła wtedy naprawdę głupio, cudem unikając śmierci. Ból ogarnął całe jej ciało, ograniczając każdy jej ruch. Nie chciała jednak tak wcześnie umierać, zebrała się w sobie i obroniła się przed kolejnymi atakami. Nagle ktoś chwycił ją za kopytko - był to jeden z ogierów, których spotkała w pociągu - i zabrał ją w bezpieczne miejsce.

Schowali się w małym drewnianym domku niedaleko pola walki. Hikaon wziął bandaż i opatrzył jej rany. Sang powiedziała mu, że da sobie już radę i żeby wracał na pole bitwy. Zaprzeczył, wziął klacz na plecy i już mieli pójść w głąb miasta, jednak Sanguinem ześlizgnęła się z niego i nie zwracając uwagi na swój ból pobiegła spowrotem walczyć. Pochwyciła dwa miecze leżące na ziemi, należące do zapewne już martwego kuca. Niestety uchwyt na ostrze na lewym kopycie klaczy został przecięty.

Ukończenie szkolenia

Osobowość

Sanguiem to klacz na co dzień spokojna, bardzo ciężko wyprowadzić ją z równowagi. Jej przyjaciele czasami zastanawiają się jakim cudem po tylu przejściach i nieszczęściach klacz taka jest. Nawet podczas walki nie panikuje, gdyż wie, że może się to dla niej źle skończyć. Jedynymi rzeczami jakimi burzą jej spokój jest rozmowa o rodzinie oraz spotkanie Ramisy podczas walki.

Kolejną cechą klaczy jest wielka niechęć do nawiązywania relacji. Kiedyś z wielką chęcią poznawała nowe kucyki, jednak po jakimś czasie się to zmieniło. Sama Sanguinem twierdzi, że przyjaźnienie się w tych czasach z innymi kucykami jest dosyć okropne, zwłaszcza jak jest się w armii. Uważa tak dlatego, ponieważ jakakolwiek więź może się szybko skończyć śmiercią drugiego kucyka.

Niektórzy są zaskoczeni tym jak silna jest jej psychika. żeby w tak młodym wieku mieć siłę wstąpić do wojska oraz pójść na wojnę byłoby dla innych kucyków szaleństwem, tak samo jak świadomość tego, że trzeba kogoś zabić; że twoje życie stoi na szali. Ma tak samo bardzo silną wolę, mimo tego że nie ma żadnych wrodzonych talentów, stara się jak najbardziej, żeby się jej udało.

(coś tu jeszcze będzie)

Relacje

Rodzinne

Przyjaciele

Chinmi

Te klacze znają się praktycznie od najmłodszych lat. Mimo to, że Chini jest o 7 lat starsza od Sanguinem, rozmawiają ze sobą jakby były rówieśnikami. Pomagała młodej Sang podczas gdy ona przeżywała najgorszy okres w jej życiu, utratę ojca. Niestety, Chini została wybrana jako narzeczona księcia solarnych, przez co musiała na pewien czas opuścić swą przyjaciółkę, co było dla Sanguinem ciosem prosto w serce.

Przypisy

Więcej w Fandom

Losowa wiki